Silent Hills jest zagrożone, praktycznie gra nie zostanie ukończona, o czym informuje Guillermo Del Toro raz Norman Reedus, aktor wcielający się w głównego bohatera gry.

Pamiętacie straszne demko P.T. dostępne na PlayStation 4? Tak, to samo, za które odpowiadał Hideo Kojima i Guillermo Del Toro. Okazuje się, że wersja demonstracyjna gry Silent Hills zostanie usunięta z platformy PlayStation Store, a gra najpewniej w ogóle nie powstanie.
Do prac zaangażowano reżysera Guillermo del Toro, który na wczorajszej imprezie San Francisco Film Society wypowiadział się na temat Silent Hills. Ubolewa on nad faktem, że gra nigdy nie powstanie, szczególnie ze względu na rzekome odejście Hideo Kojimy z firmy Konami.
W sieci oczywiście natychmiastowo pojawiło się stosowne wyjaśnienie, że Del Toro miał na myśli tylko i wyłącznie żal z powodu końca współpracy z Hideo Kojimą. Czy w takim razie, bez tych dwóch artystów, Silent Hills ma rację bytu?
Twitter jest również źródłem innej wypowiedzi znanego aktora. Norman Reedus miał wcielić się w rolę głównego bohatera gry Silent Hills. Wypowiedział się on właśnie na temat wypowiedzi reżysera, również z wielkim żalem, ale i nadzieją, że gra jednak powróci.
Super bummed about this was really looking forward to it. Hopefully it’ll come back around. Sorry everyone 🍕 http://t.co/drZJ8tBsSN
— norman reedus (@wwwbigbaldhead) kwiecień 26, 2015
Co dalej z marką Silent Hill? Konami od wielu lat nie ma pomysłu na ten kultowy cykl. Pierwsze odsłony obrosły legendą, ale w późniejszym okresie Silent Hill nie było już tak uznaną i cenioną marką, jak w początkach swojej kariery. Silent Hills było wielką szansą na powrót na branżowe szczyty, czy chcielibyście, aby ten projekt powrócił?
[dzięki – http://www.vg247.com/2015/04/27/silent-hills-reportedly-cancelled-pt-axed-from-psn-store/]
