W końcu prawdziwa gra wyścigowa z licencją FIA. F1 2010 bazuje na silniku Codemasters’Ego, który był użyty w innych wysoko cenionych produkcjach, takich jak Colin McRae: Dirt oraz Dirt 2, oraz Grid.
Wrażenia z gry są optymistyczne i realistyczne. Przede wszystkim poprzez subtelne ale istotne czynniki jak nagumowanie powierzchni toru, co polepsza czasy okrążeń podczas weekendu wyścigowego, a także linię wyścigową „szybszą” od reszty toru podczas deszczu.
Ale również przez bardziej oczywiste sytuacje, jak zużycie opon. Gra zapewnia najbardziej skomplikowany system pogodowy stworzony dla wyścigówki, który w podobnym stopniu jak w rzeczywistości będzie wpływał na klasyfikację końcową wyścigu czy kwalifikacji.
Efekty pogodowe wyglądają bardzo imponująco i znacząco różnią się od siebie, przez co weekend odbywa się w zupełnie innej atmosferze kiedy jest sucho, a w innej kiedy jest mokro. Gdy pada deszcz, i jedziesz za innym bolidem, dostajesz po oczach wiadrem wody i widzisz tylko migające światełka znad dyfuzora. Krople wody pozostają na szybce od kasku, utrudniając jazdę.
Można powiedzieć, że nie tylko gra wygląda świetnie, ale też spełnia wiele oczekiwań w niej pokładanych. Bez pomocy dla początkujących aspiruje do roli rzetelnego symulatora kierowcy F1. Dla przykładu bolidy są łatwiejsze w prowadzeniu przy większych prędkościach, gdyż zależy to przede wszystkim od aerodynamiki. Różnice między twardszymi a miękkimi mieszankami opon także są bardzo widoczne. Do tego dochodzą kwestie prowadzenia bolidu z dużym i małym obciążeniem paliwem, a także obroty silnika.
F1 2010 wygląda obiecująco, ja osobiście czekam by zagrać w karierę kierowcy Renault J Brak wiadomości o trybie Multiplayer, wiem tylko, że będzie.
Gra ma pojawić się we wrześniu na PS3, XBOX’A 360 i PC.

