Star Wars: Knights of the Old Republic to gra RPG od zasłużonego studia BioWare. Jest to tytuł osadzony w uniwersum Gwiezdnych Wojen, wydany tylko i wyłącznie na komputery osobiste w roku 2003.
Marka Gwiezdnych Wojen ma w swojej bibliotece mnóstwo gier, w tym klasyczne dziś Star Wars: Knights Of The Old Republic. Gamingowy półświatek przypomniał sobie o tym legendarnym RPG, dzięki wypowiedzi Phila Spencera, wiceprezesa Microsoft Studios – dywizji giganta z Redmond odpowiedzialnej za produkcję gier. Jegomość stwierdził, że jest to jedna z jego ulubionych gier i z ochotą zagrałby w odświeżoną wersję.
Cała sprawa ma swoje korzenie na popularnym Tweeterze. Spencer na swoim oficjalnym profilu wdał się w dyskusję z jednym z fanów. Został zapytany o pięć ulubionych gier z gatunku RPG. Wymienił następujące tytuły: Ultima Online, Bard’s Tale, Morrowind, Fallout, Baldur’s Gate i właśnie Star Wars: Knights Of The Old Republic. Rozmówcy jednak pociągnęli sympatycznego prezesa za język i dopytali o możliwość wydania odświeżonej wersji ostatniej gry na dzisiejsze platformy. Argumentując to przykładami nie tak dawno wydanych Fable Anniversary i Halo Anniversary. Prezes wyraził swoją aprobatę dla tego pomysłu, ale cała sprawa nie jest taka prosta, ponieważ prawa do marki Gwiezdnych Wojen posiada wytwórnia Disney’a.
@JacobTaylorN7 I like the idea. No idea how the rights would work on that now with all the changes. I’ll put a vote in.
— Phil Spencer (@XboxP3) luty 26, 2014
Czy wspomniany ćwierkasz przyczyni się do powstania tak świetnej, odświeżonej edycji klasyka sprzed lat? Całkiem możliwe. Warto przypomnieć czym było wspomniane RPG. BioWare zaoferowało graczom komputerowym jedną z najlepszych gier gatunku. W przeciwieństwie do izometrycznego rzutu w 2D zastosowano w pełni trójwymiarowy silnik graficzny z poruszającą się kamerą. W grze prowadzimy drużynę bohaterów, których tworzymy wybierając spośród trzech różnych ras i sześciu klas postaci. Dodajmy do tego fakt, że całość przesiąknięta jest klimatem Gwiezdnych Wojen. W rozgrywce nie zabrakło oczywiście artefaktów, mieczy świetlnych, znanych osobistości i pojazdów mechanicznych. Dla fana twórczości Georga Lucasa jest to pozycja obowiązkowa – mimo upływu lat.

