Tekst Machiku o dominacji Nintendo, z Mario na czele, na rynku Japońskim przypomniał mi o zdjęciach, jakie zrobiłem niedawno podczas wycieczki po Nowym Jorku. A fotki nie byle czego, bo flagowego sklepu Nintendo. Znajduje się on w samym sercu Manhattanu, tuż przy znanym m.in. z Kevina samego w Nowym Jorku – Rockefeller Center. Pamiętacie to lodowisko tuż pod wieżowcem?

Sklep to dwa piętra szczęścia każdego fana konsol. Koszulki, czapki, portfele, breloczki, plecaki, maskotki, zabawki, plakaty i wiele, wiele innych gadżetów z najbardziej znanymi postaciami z gier to codziennie przegrzewające się karty kredytowe rodziców i dorosłych miłośników marki.



A to przecież nie wszystko – możliwość testowania najnowszych produkcji zarówno 3DS, jak i Wii – to chyba najważniejsze w takim miejscu. Stacji, gdzie można pograć jest naprawdę sporo, a ruch przy nich jest nieustanny. Czy mówiłem, że sklep był przed świętami czynny do 12?


Na koniec zostawiłem też do pokazania Wam coś, co na mnie zrobiło chyba największe wrażenie. Hall of Fame Nintendo! W gablotach obejrzeć można większość starych modeli Nintendo i mnóstwo gadżetów z historii firmy. Poniżej kilka z nich.


Issa M
