Firma Microsoft zapowiedziała bardzo ciekawe rozwiązanie, w związku z rezygnacją dystrybucji Kicenta wraz z konsolą Xbox One. Sprzęt ma zostać zmodyfikowany, co pozwoli na skorzystanie z większej ilości mocy obliczeniowej.

Phil Spencer, szef działu Xbox, wypowiedział się ostatnimi czasy na temat konsoli Xbox One oraz nadchodzącej aktualizacji oprogramowania. Udzielił on wywiadu redakcji Eurogamera, gdzie wypowiedział się na kilka kluczowych kwestii związanych z oprogramowaniem. Najwyraźniej Microsoft przejrzał na oczy i zamierza poprawić swoją sytuację na rynki. Dlaczego? Nowa aktualizacja ma pozwolić na efektywniejsze wykorzystanie siły obliczeniowej konsoli.
Nowa wersja oprogramowania ma wprowadzić szereg zmian ułatwiających pracę deweloperom. Patch pozwoli na jeszcze łatwiejsze operowanie pamięcią procesora graficznego oraz układu scalonego. Co więcej, nowy Firmware ma zaoferować nowe narzędzia do pracy oraz nieprzedstawione jeszcze rozwiązania, które pozwolą na większą elastyczność twórców. Phil Spencer uważa, że wszystko jest tworzone z myślą o producentach gier, aby pracowali w najlepszych warunkach.
„Tak, te moce obliczeniowe oferują maksymalnie 10 procent dodatkowych zasobów w GPU. Jesteśmy zaangażowani, by dać deweloperom nowe narzędzia i elastyczność, potrzebne do uczynienia gier na Xbox One jeszcze lepszymi. Zarezerwowane do tej pory zasoby w GPU twórcy będą mogli wykorzystać w dowolny sposób.”
Przypomnę tylko, iż Xbox One jest trzecią konsolą w dorobku Microsoftu. Sprzęt zadebiutuje w naszym kraju za kilka miesięcy, a więc będzie dostępna wersja bez sensora ruchowego Kinect 2.0. Konsola posiada 8-rdzeniowy procesor AMD ”Jaguar”, układ graficzny firmy AMD oraz 8 GB pamięci operacyjnej RAM w technologii DDR3.
[dzięki – Eurogamer]