Wyścigi dronów, czyli nowe technologie w natarciu

Drony są wszędzie – w wojsku, służbach specjalnych, porządkowych, kinematografii, a teraz również sporcie. Tak, drony potrafią się ścigać i robią to efektownie.

Lubimy się ścigać. Udowodniliśmy to w naszej historii ścigając się na rydwanach, koniach, samochodach, motocyklach czy bieżniach. Teraz to są wielkie widowiska przyciągające tłumy, ale wkrótce również drony mogą zainteresować wielką widownię i wielkie pieniądze.

W Australii nielegalne wyścigi dronów rozwijają się. Oczywiście nie można tego jeszcze nazwać pełnoprawnym sportem, ale ludzie podchodzą do tej formy aktywności w bardzo poważny sposób. I dobrze, bo popularyzuje to drony.

drony

Wygląda to tak, że ludzie spotykają się w konkretnych miejscówkach, oznaczają sobie trasy, sędziowie je sprawdzają i dochodzi do walki na torze. Zwycięstwo zależy nie tylko od urządzenia, ale przede wszystkim umiejętności jego właściciela.

Co jednak najciekawsze, każdy z uczestników korzysta ze specjalnych gogli, dzięki czemu może uczestniczyć w wyścigu w trybie FPP (first person view). Na opublikowanych filmikach wygląda to wręcz niesamowicie.

Przyszłość tego sportu mieni się w kolorowych barwach. Już teraz formowana jest liga, która honoruje zwycięzców. Wkrótce, niczym w F1, mogą pojawić się profesjonalne zespoły, mechanicy, trenerzy oraz stratedzy.

Czuję, że już niebawem zrobi się z tego wielkie show, a Wy co o tym sądzicie?

[dzięki – http://mashable.com/2015/06/11/drone-racing-australia/?utm_campaign=Feed%3A+Mashable+%28Mashable%29&utm_cid=Mash-Prod-RSS-Feedburner-All-Partial&utm_medium=feed&utm_source=feedburner]

 

 

Written By
More from Patryk

Project CARS kontra rzeczywistość? Co wypada lepiej?

W sieci pojawiło się kolejne porównanie rozgrywki z rzeczywistością w grze Project...
Read More