Ultra Street Fighter IV – recenzja

Ultra Street Fighter IV dostępne jest na Xboksa 360, PlayStation 3 oraz komputery osobiste. Przygotowaliśmy dla Was recenzję dopakowanej wersji oryginału, po którą z pewnością warto sięgnąć.

Ultra Street Fighter IV to ulepszona i wzbogacona o dodatkowe elementy edycja czwartej odsłony serii.
Ultra Street Fighter IV to ulepszona i wzbogacona o dodatkowe elementy edycja czwartej odsłony serii.

Ultra Street Fighter IV jest trzecią wersją czwartej odsłony popularnej i lubianej serii „Ulicznego Wojownika”, która zadebiutowała w 1987 roku i za którą od początku odpowiedzialna jest japońska firma Capcom. Najnowsza wersja czwartej części serii oferuje graczom pięć nowych postaci, sześć nowych, oryginalnych aren, rozbudowane tryby zabawy, zamiany w balansie rozgrywki, czy też umiejętności postaci, a także wszystkie wydane dotychczas dodatki do gry Street Fighter IV. Czy warto sięgnąć po ten tytuł? Czy przeznaczony on jest tylko dla nowych graczy, którzy chcą zacząć swoją przygodę serią? Czy zadowoli ona fanów serii, którzy zjedli zęby na „Ulicznym Wojowniku”? A może to gra dla każdego, która zadowoli zarówno żółtodziobów jak i największych zapaleńców bijatyki od Capcomu?

Warto pamiętać, że Ultra Street Fighter IV jest oparty o czwartą część serii, która wydana została w 2009 roku. Nie można więc spodziewać się rewolucji w mechanice rozgrywki. Każda walka toczy się w 2D, natomiast wojownicy oraz areny stworzone są w trój wymiarze. Aspektem graficznym naprawdę nie trzeba się martwić, ponieważ nieco komiksowy wygląd postaci oraz szeroka i głęboka paleta barw, zarówno otoczenia jak i wojowników, sprawia, że gra naprawdę cieszy oko.

Wybór zawodników jest spory. Znajdziecie również zupełnie nowych bohaterów.
Wybór zawodników jest spory. Znajdziecie również zupełnie nowych bohaterów.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to najnowsza wersja „Ulicznego Wojownika” jest typową bijatyką, gdzie liczą się szybkie palce i wykręcanie jak największych combosów, po to aby zadać naszemu przeciwnikowi jak największe obrażenia. Jak na typową bijatykę przystało w Ultra Street Fighter IV możemy mierzyć się z komputerem, z przyjacielem na kanapie lub rozgrywać mecze rankingowe w sieci z innymi graczami z całego świata. Oczywiście dla zapaleńców najlepsza wyda się zabawa z realnym przeciwnikiem, ale jeżeli dopiero wchodzicie w świat bijatyk, a nikt nie chce z Wami usiąść przed telewizorem, to możecie bawić się w fabularyzowanym trybie Arcade, gdzie na początku wybieramy jedną z 44 postaci.

Fabuła gry umiejscowiona jest między drugą, a trzecią odsłoną serii, a cała historia polega na tym, że każda postać po wybraniu znajduje się w innym miejscu i opowiada pokrótce swoją historię. To na pewno dobra forma zabawy dla „samotnych” graczy, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o postaciach występujących w najnowszej wersji Street Fightera IV. W Ultra Street Fighter IV dostępny jest także tryb Challenge Mode, w którym to mamy do czynienia z różnego rodzaju mini gierkami, jak np. rozbijanie beczek. Jest to dość ciekawy tryb dla ludzi, którzy lubią wyzwania i chcą chwilę odpocząć między jednym starciem, a drugim.

Wracając do postaci, to tak jak wspomniałem w grze jest ich aż 44. Jak na bijatyki to bardzo dużo. Co ciekawe jedynie pięć z nich jest nowych, inne natomiast pojawiły się już w ostatniej wersji Street Fightera IV. Nowymi postaciami są ogromny wrestler Hugo, który mierzy 240 cm, co czyni go najwyższym wojownikiem w historii serii. Druga postać to Rolento F. Shugerg, były żołnierz Special Forces, który preferuję walkę wręcz, lecz potrafi również potraktować swojego rywala pałką lub też granatem. Trzecią nową postacią jest Poison, czyli skąpo ubrana, różowo włosa wojowniczka, której główną bronią jest pejcz. Warto dodać, że Poison jest menedżerką sportową Huga. Czwarta nowa twarz to czarnoskóra Elena, która pochodzi z Kenii, która walczy za pomocą brazylijskiego stylu capoeira, co oznacza, że wszystkie jej ciosy bazują na pracy nóg. Trzeba przyznać, że to bardzo ciekawa postać, szczególnie jeśli zestawić ją z wspomnianymi Hugo i Rolentem.

Odwieczny konflikt tych dwóch dżentelmenów, to wizytówka serii.
Odwieczny konflikt tych dwóch dżentelmenów, to wizytówka serii.

Ostatnią nową postacią jest Decapre, która przypomina Cammy, czyli jedną z postaci, jednakże posiada ona całkiem inny system walki oraz paletę ciosów. Warto jednak wspomnieć, że tylko ostatnia postać, czyli Decapre po raz pierwszy pojawią się w serii Street Fighter. Inne „nowe” postacie występowały już w innych odsłonach serii. Jednakże nie wszystkie były dostępne w formie grywalnej. Więc jest to szczególny ukłon Capcomu w stronę fanów serii, którym zapewne brakowało tych kilku postaci. Warto również wspomnieć o nowych arenach. Twórcy do wersji Ultra postanowili dodać sześć świeżych miejsc: Pitstop 109, Cosmic Elevator, Half Pipe, Mad Gear Hideout, Jurassic Era Research Facility orza Blast Furnace.

Twórcy nie zapomnieli także o nowych trybach jakimi są Elimination oraz Online Training. Pierwszy z nich przeznaczony jest dla graczy, którzy zjedli zęby na dotychczasowym trybie Team Battle. Nowy tryb pozwala graczom toczyć pojedynki w dwóch, trzyosobowych zespołach. Należy jednak pamiętać, że jest to tryb, który spodoba się głównie starym wyjadaczom, a jeśli dopiero zaczynacie przygodę z Street Fighterem, a znudziło Wam się granie ze sztuczną inteligencją lub z kumplami, to na pewno zainteresuje Was drugi z nowych trybów, czyli wspomniany Online Training. Otóż ten tryb to nic innego, jak zwykły sparing z innym graczem po sieci. Jest to duży ukłon w stronę nowych graczy, którzy chcą wejść w świat multiplayerowych potyczek.

W Ultra Street Fighter IV znalazło się też miejsce dla kilku nowości w rozgrywce, mimo tego, że wcześniej wspominałem, że szkielet pozostał ten sam i o tym należy pamiętać. Jedną z nowości jest Red Focus Attack, który od Focus Attak różni się tym, że pozwala naszemu fighterowi przyjąć więcej ciosów, za swego rodzaju mniejszą cenę, czyli z mniejszą ilość obrażeń. Kolejną nowinką jest możliwość wybrania tzw. Ultra Combo Double. Dotychczas w grach z serii Street Fighter można było wybrać jedno z dwóch dostępnych combosów. W Ultra Street Fighter IV twórcy dali graczom możliwość wykorzystania podczas walki obu, ale oczywiście nie ma nic za darmo. Jeśli wybierzemy opcję Ultra Combo Double, to obydwa specjalne combosy będą zadawały mniejsze obrażenia, niż w przypadku gdy przed walką wybralibyśmy jednego z nich. Jest to bardziej mała innowacja, aniżeli rewolucja, ale na pewno nieco urozmaica rozgrywkę i sprawia, że podczas jednej walki możemy zobaczyć kilka specjalnych combosów jakimi dysponuje dana postać. Niektórych graczy może nieco frustrować to, że wszystkich ciosów należy nauczyć się samemu. Co prawda w grze dostępny jest swego rodzaju samouczek, ale nie jest on podobny do tych, które znane są z innych gier, ale jeśli komuś zależy, aby wyuczyć się grania jedną lub dwoma postaciami, to bez problemu w dwa, trzy wieczory jest w stanie spamiętać listę ciosów, których warto używać podczas walki tymi postaciami. Krótko mówiąc w Ultra Street Fighter IV panuje dewiza „trening czyni mistrza”.

Wielkim plusem tytułu jest fakt, że można go pobrać jako dodatek DLC, co bez wątpienia jest wielkim ukłonem w stronę najbardziej zagorzały fanów serii. Jeśli jednak ktoś omijał szerokim łukiem ostatnie odsłony „Ulicznego Wojownika” to może wybrać się do sklepu i zakupić fizyczną wersje gry. Bez wątpienia Ultra Street Fighter IV to bardzo dobra bijatyka, która wprowadza kilka kosmetycznych zmian względem poprzednich wersji gry. Na pewno ucieszy ona wspomnianych oddanych fanów serii, którzy nie wyobrażają sobie życie bez tego tytułu. Jednakże nie tylko dla nich nadaje się wersja Ultra. Jest ona również znakomitą opcją dla graczy, którzy nie kupili czwartej części cyklu, ponieważ najnowsza Ultra Street Fighter IV jest już chyba ostateczną wersją tej odsłony, dzięki czemu zawarte są w niej wszystkie dotychczasowe dodatki. Ponadto gra nadaje się również dla tych, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z „Ulicznym Wojownikiem”.

Dla kogo więc nie jest ta gra? Otóż dla tych, którzy posiadają jakąkolwiek wersję Street Fightera IV i są tzw. niedzielnymi graczami. Nie znajdą oni tutaj nic ciekawego, czego nie mogliby znaleźć w posiadanej przez siebie wersji gry. Jednym słowem Ultra Street Fighter IV to bardzo dobra bijatyka, ale firma Capcom powinna już wziąć pod uwagę, że zamiast tworzyć kolejne wersję tej gry, można byłoby pomyśleć nad pełnoprawną kolejną częścią serii. Miejmy nadzieję, że niedługo zostanie ona zapowiedziana, a patrząc na to, co zaserwowano nam w Ultra Street Fighter IV można śmiało stwierdzić, że będzie to jedna z lepszych bijatyk, które będą dostępne na rynku.

[autor recenzji – Mikołaj Ciesielski]

Ocena 8/10

+ Nowe postacie

+ Ultra Combo Double

+ Nowe tryby

+ Świetny, automatowy klimat

– To cały czas ta sama gra z 2009 roku

– Brak dobrego samouczka

Written By
More from Patryk

Patch 1.11 do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon wprowadza mnóstwo zmian

Firma CD Projekt RED przygotowuje kolejną aktualizację gry Wiedźmin 3: Dziki Gon,...
Read More