Tomb Raider: Definitive Edition – recenzja PlayStation 4

Tomb Raider: Definitive Edition to odświeżona gra Tomb Raider z roku 2013. Po debiucie konsoli PlayStation 4 firma Square Enix postanowiła wypuścić na rynek dopracowaną wersję nowych przygód Lary Croft.

Tomb_Raider_Definitive_bow
Lara Croft to ikona popkultury oraz najbardziej znana bohaterka gier wideo w historii. Gry z serii Tomb Raider trafiły w każdy zakątek naszej planety, na wielu platformach.

Tomb Raider: Definitive Edition to odświeżona wersja oryginalnego Tomb Raider wydanego w roku 2013 przez firmę Square Enix. Gra została wypuszczona na PlayStation 4 w bardzo dopracowanej wersji, czego dowodem są bardzo wysokie oceny, oraz nowa jakość oprawy audiowizualnej. Rozgrywka nie ulega żadnym zmianom, toteż rozpisywanie się na temat kwestii merytorycznych gry nie ma większego sensu. Poniższy tekst jest tylko moim własnym poglądem na to, jak Lara Croft radzi sobie na konsoli PlayStation 4. W jakim stopniu odmieniono oprawę audiowizualną? Ile w Definitive Edition jest nowych rozwiązań, a ile jest tutaj sztuczek technologicznych? Czy warto sięgnąć po ten tytuł, jeżeli na półce macie już oryginał? 

Gra jest niejako restartem całej serii, a więc poznajemy początki Lary Croft, słynnej archeolog, która w późniejszym okresie przemierzy niezliczone grobowce oraz katakumby w poszukiwaniu skarbów. Tomb Raider pokazuje jest wstępem do historii, akcja gry rozgrywa się na tajemniczej wyspie, kiedy to statek pewnej ekspedycji ulega wypadkowi. Członkowie zespołu Lary Croft zostają rozproszeni po całej okolicy, a ona musi zmierzyć się z niebezpieczeństwem okolicy. Gra jest przedstawicielem gatunku TPP, a więc akcję oglądamy zza pleców bohaterki. Rozgrywka w gruncie rzeczy polega na eksploracji otoczenia, szukaniu przedmiotów, wspinaniu się oraz unikaniu zagrożenia. Oczywiście część gry poświęcono na walkę, kiedy to bohaterka musi zmierzyć się z oponentami przy pomocy zebranego arsenału. Uzbrojenia jest naprawdę sporo, począwszy od kołczanu, łuku, przez pistolety oraz karabiny. Co więcej, każdą broń możemy ulepszać za zebrane surowce. Te ostatnie otrzymujemy w skrzyniach rozsianych po całej okolicy, po wrogach oraz upolowanych zwierzętach. Dodatkową atrakcją jest nowy system poruszania się, który pozwala na wykonywanie wszystkich możliwych ruchów, jakie tylko przyjdą nam do głowy. 

Tomb-Raider-Banner

Tyle słowem wstępu. Jak prezentuje się oprawa audiowizualna? Wybornie. Deweloperzy ze studia Crystal Dynamics pokusili się o dopracowanie sylwetki Lary Croft oraz otocznia. Jest to o tyle istotne, iż bohaterkę zaprojektowano z dbałością o wszystkie detale, ale otocznie, choć momentami przepiękne, nadal jest wyrwane z poprzedniej generacji konsol. Nowa gra to nie tylko rozdzielczość podbita do jakości 1080p, ale po pierwsze lepsze tekstury i dopracowane oświetlenie. Twórcy chwalą się, iż skóra i cera Lary Croft złożona jest z większej liczby pikseli, a wiec będzie naturalnie reagowała na wszystko co się w jej obrębie dzieje. Bohaterka otrzyma o wiele lepsza animację twarzy, kilkanaście nowych animacji ruchów ekwipunku, TRESS FX – technologię, która odpowiada za ultra realistyczne zachowanie się włosów bohaterki. Świat gry również ulega zmianie, zarośla reagować będą na ciało bohaterki, jej ruchy, kierunek poruszania się. Każda tekstura w grze została czterokrotnie podwyższona (pod względem rozdzielczości). Inni bohaterowie, jak również wrogowie otrzymali bardzo podobne standardy co sama Lara Croft. Na koniec najważniejszy element, bezpośrednio dotyczący wydawnictwa na PlayStation 4, a więc natywne 1080p, które wyciska z kodu gry ostatnie soki. Brawo!

Na nowej konsoli Sony udało się wycisnąć sporo dodatkowych elementów dla środowiska gry. Mowa tutaj o takich elementach cząsteczkowych jak pył, iskry, kurz czy krople deszczu. Te ostatnie, widocznie ociekają po ciele naszej bohaterki w sposób tak autentyczny, jak nigdy dotąd. Co więcej, Crystal Dynamics usprawniło również fizykę otocznia. Widać to przede wszystkim po tym, w jaki sposób poruszają się krzaki pod naporem ciała Lary Croft. Poprawiono również sposób reakcji wody na naszą bohaterkę, wokół ciała lary tworzą się autentyczne okręgi oraz jeszcze bardziej sugestywne fale. Oko mogą cieszyć również realistyczne zachowania się płócien na wietrze, ognia czy błysk towarzyszący oddawanym strzałom. To czysta kosmetyka, ale myślę że warto pochwalić twórców za takie dociekliwe podejście do tematu. Oczywiście, zdarzają się miejsca oraz elementy, które zdradzają rodowód gry. Ikony sekwencji QTE jak straszyły tak straszą, a same sekwencje są tak samo irytujące jak poprzednio. Wykonywane czynnością są liczone z sekundową dokładnością, co czyni gameplay podczas scenek przerywnikowych upierdliwym.

A jak wygląda sprawa kontrolera DualShock 4? Świetnie! Crystal Dynamic wpadło na subtelny pomysł wykorzystania głośniczka zamontowanego w padzie, który posłuży nam za dodatkowe źródło informacji. Kojarzycie porozrzucane po całej wyspie księgi oraz dzienniczki? Lara czyta owe wpisy właśnie przez głośniczek, szkoda tylko, że dźwięk płynie również z telewizora. Kontroler posłuży również za źródło takich informacji dźwiękowych jak zmiana magazynku, wbijanie czekana w skały, trzaskanie oponentów po czaszkach oraz naciąganie cięciwy łuku. Miło, i to bardzo. Wykorzystano również panel dotykowy, dzięki któremu możemy oglądać znalezione artefakty, przechadzać się palcem po mapie, przewijać cutscenki. Nieźle sprawuje się również panel świetlny, który reaguje na zapalenie pochodni, stan zdrowia czy oddawane strzały.

Na koniec warto dodać również, że deweloper wypuścił tytuł na rynek w edycji kompletnej, a więc z wszystkimi dotychczasowymi dodatkami. Najciekawszym z nich jest dodatkowy bunkier, który możemy plądrować do woli. Co więcej, od samego początku gry możemy przebierać pannę Croft w ciuchy zawarto w rozszerzeniach fabularnym. Miły gest ze strony twórców. Komu polecam ten tytuł? Z pewnością sympatykom Lary Croft, fanom gier przygodowych oraz wszystkim tym, którzy z zeszłorocznym Tomb Raiderem nie mieli styczności. Jeżeli przeżyliście już historię zawartą w grze, to radzę się wstrzymać z kupnem do większych promocji. Tytuł choć wyborny technologicznie, nie jest niczym wybitnym na rynku, a pokazem umiejętności Crystal Dynamics, oraz nakreśleniem tego, z jak wspaniałą grafiką możemy mieć do czynienia, gdy tylko autorzy zabiorą się za projektowanie kontynuacji od podstaw.

[P.S. – recenzja jest dedykowana użytkownikom PlayStation 4, jak również jest osobistym poglądem autora na poziom wykonania gry Tomb Raider: Definitive Edition na platformie nowej generacji] 

OCENA 7.5/10

+ OPRAWA GRAFICZNA

+ ANIMACJA LARY CROFT

+ SYSTEM OŚWIETLENIA, EFEKTY CZĄSTECZKOWE ORAZ SYLWETKA BOHATERKI

– SPADKI ANIMACJI

– TEN SAM TYTUŁ, ZE SŁABYM MULTI ORAZ WPADKAMI SPRZED ROKU

Written By
More from Patryk

Lisa Su, CEO firmy AMD, ujawniła datę premiery systemu operacyjnego Windows 10?

W sieci pojawiły się całkiem sensacyjne informacje dotyczące systemu operacyjnego Windows 10....
Read More