Titanfall – zapowiedź

Titanfall to projekt Respawn Entertainment, studia założonego przez twórców Call of Duty. Gra trafi na konsole Microsoftu, tak Xboksa 360 jak i na Xbox One. Strzelanina z gatunku science-fiction, tryby wieloosobowe i wielkie roboty. Czy to się może nie udać?

Titanfall-trailer-gameplay-banner

Nie oszukujmy się – od konsol nowej generacji wymagamy nowego spojrzenia na rozgrywkę sieciową, która tym bardziej rozwinie w nadchodzącym okresie. Xbox One otrzyma jeden z lepiej zapowiadających się tytułów ostatnich miesięcy. Titanfall to sieciowy pierwszoosobowy shooter Respawn Entertainment, które ma spore szanse wstrząsnąć gatunkiem gier akcji.

Rozwój multiplayera wymusił na producentach sprzętu niewygodne dla nich kroki. Najpierw wprowadzono Xbox Live, a więc możliwość połączenia konsoli z internetem, aby cieszyć się wieloosobową zabawą. Microsoft kazał sobie za to płacić, tym nie mniej był wstanie zapewnić klientom doznania na stosownym poziomie (serie Gears of War i Halo). Sony wzbraniało się przed takimi rozwiązaniami, lecz teraz się to zmieniło. PlayStation 4 i Xbox One są skazane na internet, a gracze skazani na gry, które będą korzystać z wszystkich zalet tej usługi. Tutaj na arenę wchodzi Titanfall, który jest projektem byłych pracowników Infinity Ward, twórców Call of Duty. Za produkcję tej gry odpowiada młodziutkie studio Respawn Entertainment. Jak twórcy szybkiej, mało realistycznej strzelaniny wyobrażają sobie nowy projekt z robotami w tle?

Trzeba przyznać, że umiejscowienie akcji na myśl przywodzi klasykę gatunku. Mamy tutaj do czynienia z klimatem science-fiction, epickim konfliktem, wrogimi najeźdźcami i brutalną polityką. Twórcy nie wzorowali się na żadnym z konkurentów, ale czuć tutaj ducha Halo, jak również Killzone. W obu przypadkach mieliśmy do czynienia z konfliktem globalnym, tak jak w Titanfall. W obu przypadkach ludzkość dostawała nieźle po dupsku, tak jak w grze Respawn Entertainment. Różnica polega na tym, że tym razem główną rolę odegrają mechy, wielkie roboty, które wspierają ludzi na polu bitwy. Przez długie lata jesteśmy karmieni kolejnymi grami militarnymi. Pole bitwy w stylu modern nie jest już interesujące. Titanfall wychodzi wymaganiom graczy naprzeciw, oferuje coś świeżego i długo wyczekiwanego, nawet jeżeli sami gracze nie są jeszcze tego świadomi.

 

Tryb podstawowy ma się nazywać compan multiplayer. Rozgrywka będzie bardzo prosta – rozgrywki piechurów, którzy wspierani są przez ogromne, stalowe roboty. Twórcy gry odcinają się od kampanii dla pojedynczego gracza. Titanfall będzie grą, która dedykowana jest pasjonatom rozgrywek wieloosobowych. A co z fabułą? Poznać takową będziecie mogli oglądając cut-scenki, czytając notatki, słuchając towarzyszy czy też przyglądając się plakatom rozwieszonych po lokacjach. Kampanie dla pojedynczego gracza nie sprawdzają się, gdy mówimy o grach projektowanych pod kątem multiplayera, ot chociażby Call of Duty, Medal of Honor czy ostatnio zawalona kampania Battlefield 4. Twórcy rozsądnie podeszli do swojej pracy – po co tracić czas na coś, co nie jest potrzebne? Z drugiej strony, wzorem Halo, uniwersum gry można rozbudować w inny sposób – książki, komiksy, seriale. Istnieje jednak duże ryzyko, że gracze kompletnie oleją próby nakreślenia jakiejś historii, oddając się tylko schematycznej rozgrywce. No właśnie, jak prezentuje się ten element Titanfall?

titanfall (3)

Podobieństwa do wielkiego hitu Activision są zauważalne, ale zapomnijcie o serii Modern Warfare. Titanfall to całkowicie inna gra, bardzo dynamiczna, szybka i intuicyjna. Na tą grę się dobrze patrzy i równie dobrze się w nią gra. Respawn Entertainment chce, aby skrypty weszły w skład multiplayera, by jeszcze bardziej spotęgowały poziom immersji z otoczeniem. W praktyce wygląda to tak, że campaing multiplayer będzie wymagał od graczy wypełniania zadań w trakcie pojedynków, które wpływać będą na wygląd bitwy. Pamiętamy że jest to gra wieloosobową. Respawn wrzuci jednak do gry mnóstwo postaci pobocznych, tak zwanych NPC, które użyźnią nam rozgrywkę sprawiając, że pola bitwy nie będą opustoszałe. Gracze rozsiani są po polu bitwy, a jednak baza główna nie świeci pustkami. To w takich miejscach roić się będzie od przypadkowych NPCów, unikam słowa botów, ponieważ to nie na tym polega. Kluczem do sukcesu będzie mobilność naszych podopiecznych. Każdy gracz będzie uzbrojonym po zęby żołdakiem, który dodatkowo zostanie wyposażony w jet pack. Hulanie po mapie odbywać się będzie bardzo dynamicznie, nie ma tutaj miejsc, które są poza zasięgiem. Już po pierwszych gameplay’ach widać, że eksplorowanie mapy odbywa się w dowolny sposób. To jednak nie wszystko. Każdy z was będzie mógł zasiąść za sterami ogromnego tytana ze stali. Roboty mają odgrywać kluczową rolę na polu bitwy i odmieniać jej losy. Załóżmy że ktoś z was przejął dowodzenia nad taką jednostką. Potwór ze stali gwarantuje wam niezależność i wytrzymałość, toteż wasza odwaga rośnie. Gracz będzie miał do dyspozycji kilka klas robotów. Odblokowywanie kolejnych machin odbywa się wraz z rozwojem naszego bohatera. Lekki i szybki Stryder jest typem zaczepnego robota, który wpada na pole bitwy, oddaje kilka strzałów i zmyka w kłębach dymu. Ciężki i uzbrojony po zęby Ogre to przeciwieństwo Strydera, ten robot zrobi niemałe zamieszanie wszędzie tam, gdzie się pojawi. Klasą pośrednią jest Atlas, który równoważy szybkość z energią ostrzału.

tf_fracture_battle

Respawn Entertainment to osiemdziesięciu ludzi, którzy kochają swoją prace. Premiera gry zaplanowana jest na marzec, a sama gra jest już ukończona. Zespół deweloperski korzysta z technologii source, ponieważ tak nieliczna kadra nie mogłaby sobie pozwolić na pisanie silnika graficznego od podstaw. Zrezygnowano również ze wspierania Kinecta. To dobrze, ponieważ mogłoby to niepotrzebnie skomplikować, i zepsuć, rozgrywkę w sieci. Gra wygląda naprawdę dobrze, śmiga w 60 klatkach na sekundę i obsługuje wysokie rozdzielczości. Artystycznie nie można się tutaj do niczego przyczepić. Projekty robotów są ciekawe, poprawnie nakreślone i nie przesadzone. Problem tkwi w tym, że gra może być porównywana do Destiny, którego zapowiedź również mogliście przeczytać na łamach naszego serwisu. Obie gry reprezentują podobny gatunek i celują w tego samego gracza. Która z nich sprosta waszym wymaganiom?  Czy będzie to Titanfall?

Dlaczego (nie)czekamy:

  • walki robotów!
  • 60 klatek na sekundę
  • zupełnie nowe realia bitew
  • wciągająca rozgrywka
  • porządna grafika…
  • …tylko porządna grafika
  • mało świeżych trybów gry
  • wybrakowana fabuła i nieciekawy scenariusz

Written By
More from Patryk

Assassin’s Creed: Unity – nowy silnik graficzny jest znacznie wydajniejszy

Ubisoft pracuje nad tym, aby Assassin’s Creed: Unity było pierwszą, kompletną grą...
Read More