The Sly Trilogry – recenzja PlayStation Vita

The Sly Trilogy to gra wyprodukowana przez firmę Sanzaru Games na platformę PlayStation Vita. Jest to gra z gatunku platformówek, w której wcielamy się w postać Sly’a, szopa złodziejaszka, który specjalizuje się w drobnych kradzieżach.

Sly4banner

PlayStation Vita nabiera rozpędu, a na tej platformie pojawiają się coraz ciekawsze, wysokobudżetowe pozycje. Marki, które budzić w graczach zainteresowanie również powoli pukają do drzwi właścicieli przenośnej konsoli Sony. W tym momencie na przysłowiowym świeczniku jest PlayStation 4, hadhelda Sony możecie odkurzyć, ponieważ na półki sklepowe trafiło The Sly Trilogy. Mimo długiego oczekiwania nie ma powodu do narzekań. Studio Sucker Punch, wespół z zespołem Sanzaru Games, wrzucają na rynek rewelacyjną i sympatyczną platformówkę.

Jest to zestawie trzech części, które pierwotnie trafiły na PlayStation 3, a więc Sly Cooper and The Thiovius Racoonnus, Sly 2: Band of Thieves, jak również Sly 3: Honor Among Thevies. Za wszystkie konwersje odpowiada wyżej wymienione studio Sanzaru Games, które świetnie wywiązało się z roli przeniesienia przygód złodziejaszka szopa na konsolę PlayStation Vita. Pod względem fabularnym wszystkie trzy części opowiadają nam historię Sly Coopera i jego najbliższych. Rozmawiamy o szajce zawodowych złodziei, u których umiejętności obrabiania cudzych portfeli są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Na samym początku musimy ozyskać pewną księgę, którą nasi przodkowie wypełniali sekretami rodzinnymi i sztuczkami fachu złodzieja. W późniejszym okresie sprawy nabierają rozpędu i się oczywiście komplikują. Zetrzemy rękawice z naszym odwiecznym wrogiem – Clockwerkiem. Zwieńczeniem trylogii jest przygoda przyjaciela ojca głównego bohatera, niejakiego Cr. M, którego zaślepiła żądza bogactwa i postanawia dobrać się do naszego skarbca.

W każdej z odsłon wcielamy się w bardzo popularnego i lubianego w kręgach graczy Sly’a Coopera. Tak, jest on szopem, którego wspiera całkiem ciekawa kompania. Wymienić trzeba żółwia intelektualistę, czyli Bentley’a, hipopotama Murray’a, jak również słodką Carmelitę Fox, w której to Sly się podkochuje. Rozgrywka zabiera nas w bardzo ciekawe miejscowości całego świata. Poznając historię szajki złodziejaszków trafimy do takich miast jak Paryż, Kair, Wenecja czy Praga. Innym razem miejscem akcji będą pustynie, rajskie wyspy czy laboratoria. Warto podkreślić, iż wszystkie lokacje są bardzo charakterystycznie nakreślone, skrywają mnóstwo skarbów, znajdziek i ukrytych przejść.

We wszystkich częściach gry rozgrywka opiera się o sterowaniu naszym bohaterem z perspektywy trzeciej osoby. Podobnie jak w klasycznych grach z gatunku ”skradanek”, Sly potrafi przylegać do ścian, skradać się, zachodzić przeciwnika od tyłu i go bezszelestnie eliminować. Całość oczywiście jest nakreślona z humorem. W każdym momencie jesteśmy w stanie włączyć, za pomocą ekranu dotykowego Vity, szpiegowską lornetkę Sly’a. Nasz bohater potrafi korzystać z otoczenia w zmyślny sposób. Możemy chować się na dachach, w beczkach, czy korzystać z bomb i spadochronów. Jak na klasyczną platformówkę, jest tutaj sporo możliwości, co oczywiście zostało przeniesione z ”domorosłych” konsol w tej samej skali. Szop jest bardzo sprawny, a większość akrobacji przychodzi mu bez większych problemów. Dysponuje podwójnym skokiem, może korzystać z okolicznych ”wyrzutni”, jak również biegać po linach. Przeciwnicy w tej grze to również wymagające postaci, z którymi lepiej nie wchodzić w otwartą bijatykę.

Pierwsza odsłona serii jest dosyć liniowa, ale już w drugiej części oddano nam większe pole do popisu. Poziomy w Band of Thieves stały się o wiele większe, zróżnicowane i podatne na eksplorację. Autorzy gry wycofali się z hardcore’owych zapisów gry, a więc cofania się do początku , gdy tylko wykonamy nieodpowiedni skok. Tym razem Sly może przyjąć na siebie kilka ciosów, ale nadal będzie stał na nogach. Oczywiście rozgrywka wygląda bardzo podobnie co w oryginale – obserwujemy bogaczy, możemy robić im zdjęcia, aby finalnie opróżnić ich portfele. Druga część wprowadza również ciekawe urozmaicenie, mianowicie możliwość grania przyjaciółmi Sly’a. Bentley to jak wspominałem intelektualista, geniusz komputerowy i złota rączka. Murray to typowy twardziel, którego największym atutem są jego mięśnie. Dodatkowym elementem w Band of Thieves są również minigierki, które pozwalają nam oderwać się od głównego trybu gry.

sly-cooper-tit

Honor Among Thieves to naturalne zwieńczenie trylogii, które ukazało się na PlayStation 2. Fabuła gry nadal odgrywa istotną rolę, co warto podkreślić, kontynuowane są tutaj wątki z drugiej części gry. Tutaj zetrzemy nasze rękawice z tajemniczym Dr. N, który połasi się na nasz skarbiec. Właściwa część rozgrywki prezentuje podobny poziom do poprzedniczek. Oczywiście Sucker Punch jeszcze bardziej otwiera nam świat gry, który zawiera większą ilość dodatkowych elementów, skarbów i lokacji do odkrycia.

Wszyscy wiemy, że w PlayStation Vita drzemie naprawdę sporo mocy. The Sly Trilogy jest tytułem charakterystycznym, wykonanym w technologii cell-shading, co pozwoliło twórcom zaprezentować gameplay w przyjemny sposób. Właściwa rozgrywka nie postarzała się ani trochę, wciąż może oczarować i cieszyć oko. Gorzej wypadają scenki przerywnikowe, które zostały zaprojektowane w technologii 2D. Wyglądają one słabo, a szkoda bo zmarnowano spory potencjał tak kolorowego świata. Muzyka w pierwszej odsłonie serii jest trochę zaniedbana, wyczuwalny jest pewien rozdźwięk względem Band of Thieves i Honor Among Thieves.

The Sly Trilogy to ciekawa pozycja dla każdego fana gatunku gier platformowych. Jest to wydawnictwo, które oferuje nam trzy wspaniałe, przepełnione humorem i akcją gry w cenie jednej. PlayStation Vita potrzebuje takich tytułów, a wszyscy Ci, którzy wcześniej nie mieli styczności ze Sly’em powinni bez większych wątpliwości sięgać po ten tytuł. Kilkadziesiąt godzin wspaniałej zabawy gwarantowane!

 OCENA 8/10

+ trzy wspaniałe gry w cenie jednej!
+ mnóstwo rozgrywki (ok 40h)
+ ładna grafika…
– …z wyjątkiem scenek przerywnikowych
– gra powinna trafić na rynek w zeszłym roku
– świetne, ale ”odgrzewane” wydawnictwo
Written By
More from Patryk

Motocyklowe RIDE z wersją demonstracyjną

Firma Milestone ma dobrą wiadomość dla wszystkich tych, którzy interesują się premierę...
Read More