SOCOM: Polskie Siły Specjalne

socom-polskie-sily-specjalne-ps3-projektkonsola-pl-small
socom-polskie-sily-specjalne-ps3-projektkonsola-pl-small

Po włożeniu płyty do napędu konsoli, możecie być pewni, że pudełko porządnie się zakurzy zanim nośnik z powrotem do niego trafi.

 

Zapewne dla większości SOCOM brzmi znajomo. Dla tych, którzy nie pamiętają jest to seria ok. 10 gier wydanych na PS2, PS3 oraz PSP dotycząca działalności wojskowych służb specjalnych. Poczynania bohaterów obserwujemy tu z perspektywy trzeciej osoby, rozgrywka polega przede wszystkim na neutralizacji kolejnych grup przeciwników przy użyciu broni krótkiej i długiej. Do serii przyciągał i nadal przyciąga nacisk położony przez Zipper Interactive – twórcę serii na taktykę działania.  Poszczególne poziomy pokonuje się więc  w sposób wykazujący większe podobieństwo do serii Operation Flashpoint (choć bez przesady) niż Bulletstorm. Standard. Znamy to chociażby z Counter-Strike’a. SOCOM: Polskie Siły Specjalne jest drugą po SOCOM: Confrontations odsłoną serii na platformie PS3.  Mówi się, że każde wino dojrzewa z wiekiem. Mówi się też, że im dalej w las tym więcej drzew. Które przysłowie bardziej pasuje do nowego SOCOMa?

– Oracle? Oracle, odbiór.

– Tu Oracle, słyszę cię głośno i wyraźnie. Czy coś się stało, dowódco?

– Oracle… muszę pogadać. Jesteśmy tu już piąty dzień i coraz gorzej to znoszę. Gdybyś wiedziała co tu się dzieje! Ogólnie nie jest jednak źle, Oracle. Nie przypuszczałem, że będzie tak dobrze…

W fabułę wprowadza pierwsza misja w której dowiadujemy się, że nasz oddział wrzucono w sam środek rozgrywającego się gdzieś w Azji małego piekła na Ziemi. Oczywiście na początku wszystko wygląda słodko i różowo. Mamy zająć się problemem grupy rebeliantów próbujących przejąć siłą władzę. Zlecający misję nazywa ich wprost „bandą uzbrojonych wieśniaków”. Nie chcę wam psuć zabawy, ale muszę to napisać. Otóż okazuje się później, że jego podejście do sprawy ma drugie dno… Następnie owa banda wieśniaków wysadza w powietrze dobre pół miasta za pomocą nie wideł, a opancerzonych transporterów oraz śmigłowców i nie bandą, a całą masą piechoty. Ewidentnie widać, że coś się nie zgadza, bo wszystkie stacjonujące w mieście siły NATO padają pod naporem czegoś co miało być niegroźną próbą rebelii. Ostatnie co napiszę, to że misją posprzątania tego bur… bałaganu obarczono nas jako dowódcę czteroosobowej drużyny wspieranej przez wywiad w postaci siedzącej wiecznie przy radiu Pani o wyjątkowo do niej pasującym pseudonimie – Oracle. Fabuła ma sporo wątków i porządnie się rozkręca. Opowiedziana w SOCOMie historia zalicza kilka niespodziewanych zwrotów akcji. Przerywniki filmowe bynajmniej się nie dłużą, przeciwnie, ja czekałem na nie z wypiekami na twarzy. Bój toczy się nie tylko na polu bitwy, ale też wewnątrz naszych szeregów – choć tam jedynie na słowa. Wszystko to powoduje, że do kampanii chce się wracać.

socom-polskie-sily-specjalne-strzelec-move

– Choć nasz oddział składa się z garstki przypadkowo ocalałych ludzi, mogę śmiało powiedzieć, że to najlepsi z jakimi pracowałem, Oracle. Zajęliśmy dziś całą wioskę w jedynie 3 godziny.

– Dowódco, właśnie otrzymałam odczyt z satelity. Przesłaliśmy położenie składu broni na twój GPS.

– Uderzamy dziś w nocy.

– To szaleństwo!

– „45” podłoży ładunek…

Gra przebiega w dwóch trybach. Pierwszy z nich rozgrywamy w blasku dnia, a polega on na unieszkodliwieniu kolejnych członków ruchu oporu wraz z czteroosobową drużyną. Nasi ludzie podzieleni są na dwa oddziały: złoty specjalizujący się w strzelectwie wyborowym oraz niebieski preferujący zdecydowanie mniej subtelny arsenał jak shotguny i ciężkie karabiny maszynowe. Towarzyszom broni możemy wydawać proste polecenia. Tych ostatnich nie należy lekceważyć. Odgrywają niezwykle istotną rolę, a powodzenie w grze zależy w dużej mierze od ich umiejętnego stosowania i obstawiania swoimi ludźmi kolejnych pozycji. Drugi tryb polega na przedzieraniu się przez obóz wroga pod osłoną rozgwieżdżonego nieba. Tu działamy już w pojedynkę i po cichu, zamiast ognia zaporowego i granatów używając wytłumionej snajperki i cienia. W roli cichego zabójcy zawsze występuje młoda Koreanka Park-Yoon Hee działająca pod pseudonimem „45”. Każdy tryb wymaga od gracza kompletnie innych umiejętności, co nie pozwala się nudzić. Nowy SOCOM przewiduje prosty system zdobywania skillów polegający na szkoleniu biegłości w danym rodzaju broni poprzez jej używanie. To czym strzelamy, ma więc na grę równie duży wpływ jak to czy robimy to skutecznie.

socom-polskie-sily-specjalne-ps3-move

– Oracle, czy ja mam ładny głos? Poważnie.

– <śmiech>… oczywiście, że tak. Przepiękny!

SOCOM: Polskie siły specjalne został w pełni zlokalizowany i chciałbym tu poświęcić kilka słów temu zabiegowi. Większych zastrzeżeń nie mam, bo wszystkie kwestie przetłumaczono z dużą starannością i niemal byłem w stanie uwierzyć, że nasz oddział pochodzi z kraju nad Wisłą. Byłem w stanie uwierzyć nawet pomimo tego, że polsko brzmiące nazwisko otrzymał tylko jeden nasz sojusznik. Odpowiedzialni za polonizację zapewne największego poklasku spodziewali się za podłożenie głównemu bohaterowi gry – Cullenowi Grayowi – głosu generała Romana Polko, osoby z której ust padł niejeden rozkaz. Niestety, jego zmagania z dubbingiem powodują krwawienie z obu małżowin symultanicznie. Nie chciałbym umniejszać zasług Pana generała dla polskiego wojska, ale każdej rozpoczętej przez niego w grze kwestii towarzyszyło moje głębokie westchnienie po którym ręka bezwiednie zaczynała szukać przycisku „mute” na pilocie telewizora.

– Żółtków jest więcej, ale mamy świetny sprzęt, Oracle. Służby specjalne to jest to…

– Wiem o tym doskonale. Nie na darmo nazywają mnie wyrocznią.

Nie sposób pominąć milczeniem innowacji wprowadzonej do SOCOMa za sprawą kontrolera PS Move. Gra jest w pełni kompatybilna z nowym kontrolerem Sony i choć nie miałem okazji zagrać, byłem pod wrażeniem oferowanych możliwości. Myślę, że użycie PS Move powinno znacząco poprawiać jakość rozgrywki, zwłaszcza w połączeniu z nakładką na kontroler w kształcie pistoletu. Nic tylko mordować. Zresztą zobaczcie sami:

  
 
Na koniec jeszcze dwa zdania o grafice. Otóż… jest super. Modele odwzorowano bardzo szczegółowo i z dbałością o reputację wśród maniaków martyrologii. Wszystkie modele broni można spotkać na wyposażeniu prawdziwych wojskowych. Trafieni rebelianci nie padają z miejsca jak kłoda, a przez jakiś czas zwijają się na ziemi trzymając kurczowo ranę postrzałową. Niby mała rzecz, a cieszy… Lokacje cechują się ogromem przestrzeni co pozwala na rozegranie każdej bitwy po swojemu. Dodatkowo ilość wrogów wymusza na nas zagrania taktyczne. Wszystko dodane razem tworzy niezwykle grywalną mieszankę.

– Jak myślisz Oracle, będzie medal?

– Hmm…

SOCOM: Polskie siły specjalne odebrałem entuzjastycznie. Gra może nie powala  przesadną innowacyjnością. To wszystko gdzieś już było. Mogę jednak śmiało powiedzieć, że Zipper Interactive powiela najlepsze wzorce. Niestety oprócz zabawy z PS Move ominął mnie też multiplayer, a tam będzie się działo sporo. Na serwerze może przebywać do 32 graczy podzielonych na drużyny. Po włożeniu płyty do napędu konsoli, możecie być pewni, że pudełko porządnie się zakurzy zanim nośnik z powrotem do niego trafi.

socom-polskie-sily-specjalne-ps3-projektkonsola-pl

PLUSY:
– Porządna kampania

– Świetna grafika

– PS Move!

MINUSY:
– To wszystko gdzieś tam już było

– Dubbing w wykonaniu Generała Polko

 

OCENA: 8,5/10

Autorby ostro

Written By
More from konadmin

PSN znowu online – ale..?

Od dwóch dni możemy znów cieszyć się grą onlie. Kiedy czynny będzie...
Read More
socom-polskie-sily-specjalne-ps3-projektkonsola-pl-small

Po włożeniu płyty do napędu konsoli, możecie być pewni, że pudełko porządnie się zakurzy zanim nośnik z powrotem do niego trafi.

 

" />