Recenzja: Sleeping Dogs

sleeping dogs 1

Premiera piątej części Grand Theft Auto przewidziana jest na wrzesień 2013 roku. Tak przynajmniej obiecało Rockstar. Do tego czasu gracze lubujący się w mafijnych sandboksach mogą zająć się chociażby ostatnią produkcją United Front Games, czyli Sleeping Dogs, wydaną na PS3 i Xbox’a 360 kilka miesięcy temu...

 

 

Premiera piątej części Grand Theft Auto przewidziana jest na wrzesień 2013 roku. Tak przynajmniej obiecało Rockstar. Do tego czasu gracze lubujący się w mafijnych sandboksach mogą zająć się chociażby ostatnią produkcją United Front Games, czyli Sleeping Dogs, wydaną na PS3 i Xbox’a 360 kilka miesięcy temu.

unnamed

Prawdziwe przestępstwa

Ekipa UFG znana jest przede wszystkim z dwóch części True Crime. Pierwotnie Sleeping Dogs miało być trzecią częścią serii o podtytule Hong Kong, ale dotychczasowy wydawca (Activison) zrezygnował z tej marki i zarazem współpracy z UFG. Na szczęście grą zainteresowało się Square Enix, które sfinansowało dalsze prace i ostatecznie ją wydało.

Fabuła Sleeping Dogs drąży tematykę mafijną – w wydaniu azjatyckim. Główny bohater, niejaki Wei Shen, to policjant działający pod przykrywką, którego zadaniem jest infiltracja prowadzących „biznes” w Hong Kongu triad. Co ciekawe, scenarzyści wykorzystali tutaj nazwy realnie istniejących organizacji, m.in. Sun Yee On i 14K. Przedstawiona historia wyraźnie nawiązuje do kinematografii. Tak więc nasz „kret” nie jest człowiekiem bez skazy, ma swoje własne motywy, z zemstą na czele. Można powiedzieć, że to bajka już ograna wielokrotnie, kalka na kalce, ale scenariusz został poprowadzony naprawdę przyzwoicie. Nie brak zaskakujących zwrotów akcji czy poważnych rozterek. Efektem pracy scenarzystów jest dojrzała, wciągająca fabuła – jeden z głównych atutów Sleeping Dogs.

unnamed (1)

Koguty, poker, karaoke

W kwestii rozgrywki nie ma zaskoczeń. To typowy gangsterski sandboks, swego rodzaju połączenie GTA, Saints Row i Yakuzy. Mamy zatem, poza głównym wątkiem fabularnym, cały szereg misji pobocznych, w tym mocno rozbudowane i króciutkie zadania zlecane przez przypadkowych przechodniów. Nie zabrakło również ulicznych wyścigów, walk w „podziemnych kręgach”, romansów czy mini-gierek (np. gra w chińską odmianę pokera, karaoke, obstawianie walk kogutów). W sumie nic nowego, żadnych zaskoczeń. Całość zajmuje ok. 30 godzin – tyle mniej więcej czasu należy przeznaczyć na ukończenie wszystkich zadań.

Sleeping Dogs 4

Wykonując poszczególne misje otrzymujemy punkty doświadczenia w kilku kategoriach – triada, policjant i sława. Pierwsze dwa rodzaje dostajemy za wykonanie głównych misji i pobocznych questów zlecanych przez pewną miłą policjantkę. Z doświadczeniem „dobrego policjanta” nie ma właściwie żadnych kłopotów. Pewne problemy może nastręczać zdobycie punktów triady – zasada sprowadza się do tego, że „im więcej demolki i brutalnych zagrań, tym lepiej”. W razie potrzeby można powtórzyć główne misje i wyśrubować punktację, co pozwoli zdobyć wszystkie upgrade’y. Właśnie dzięki zdobytemu doświadczeniu możemy poszerzyć możliwości Shena – mowa zarówno o nowych ciosach, jak i o innych wzmocnieniach (np. szybsze włamania do samochodów). Punkty „sławy” zdobędziemy z kolei za różne mniejsze zadania.

Średnio wypada model jazdy, a to ważna rzecz o tyle, że przemieszczanie się autem czy motorem jest dosyć często po prostu koniecznością. Razi nieco sztuczność prowadzenia i raczej za duża przyczepność pojazdów.

Neony Hong Kongu

Pozytywnym zaskoczeniem okazuje się grafika. Szczerze mówiąc, po grze wydanej przez Square Enix nie spodziewałem się zbyt wiele, lecz spotkało mnie miłe zaskoczenie. Owszem, nie ma rewelacji, ale lokacje wykonano z odpowiednią starannością. Liczba szczegółów jest całkiem spora. Animacje postaci są poprawne, a – co warto odnotować – gra nie ma żadnych większych problemów z płynnością. In plus ocenić należy też stosunkowo krótkie loadingi. Przyzwoicie wypada ponadto oprawa dźwiękowa, w tym zróżnicowany soundtrack (stacje radiowe).

unnamed (2)

Początek nowej serii?

Patrząc na wcześniejsze dokonania United Front Games – można było mieć wątpliwości co do jakości Sleeping Dogs. Gra jednak zaskakuje. Pozytywnie. Wyszedł z tego jeden z ciekawszych sandboksów ostatnich kilku lat. Jako przerywnik w oczekiwaniu na GTA V sprawdza się znakomicie. Miejmy nadzieję, że nowa marka doczeka się kontynuacji. Potencjał jest duży.

                

PLUSY:

– grafika

– dojrzała fabuła

– system rozwoju postaci

MINUSY:

– tylko porządne rzemiosło, bez „przebłysków”

 

 

OCENA: 8,5/10

Autor: Mateusz Pietrzyk

Tags from the story
Written By
More from konadmin

Quantic pracuje nad grą na PS4 od 2012 roku

David Cage ostatnimi czasy, wyznał, że next-genowa gra Quantic Dream będzie czymś...
Read More
sleeping dogs 1

Premiera piątej części Grand Theft Auto przewidziana jest na wrzesień 2013 roku. Tak przynajmniej obiecało Rockstar. Do tego czasu gracze lubujący się w mafijnych sandboksach mogą zająć się chociażby ostatnią produkcją United Front Games, czyli Sleeping Dogs, wydaną na PS3 i Xbox’a 360 kilka miesięcy temu...

 

 

" />