Recenzja gry Submerged

Zatopione miasto, siostra, która musi ratować umierającego brata, otwarty świat, eksploracja, znajdźki, Unreal Engine 4. To wszystko brzmi jak przepis na świetną przygodówkę. Niestety dobrze wiemy, że przepis to dopiero początek, bowiem, aby z świetnego przepisu stworzyć coś dobrego, trzeba do tego dołożyć dobre wykonanie, czego na pewno zabrakło w Submerged.

Ekipa Uppercut Games złożona jest z ludzi, którzy w przeszłości pracowali nad takimi grami jak: Fallout: Tactics, Freedom Force, Tribes: Vengeance, BioShock oraz BioShock 2. Doświadczona ekipa plus silnik Unreal Engine 4 pozwoliły by rozbudzić w graczach oczekiwania, że Submerged będzie dobrą grą przygodową, którą będziemy miło wspominać. Niestety nie wszystko poszło tak, jak zapewne zakładali twórcy. Gdzie popełniono błąd?

Submerged_Screenshot_01

Submerged opowiada historię rodzeństwa, które trafia do zatopionego miasta. Podczas rozgrywki wcielamy się w postać Miku, czyli starszej siostry, która w owej zatopionej metropolii musi znaleźć różnego rodzaju przedmioty, które pozwolą jej na uratowanie umierającego brata. Można powiedzieć, że właśnie wokół tego toczy się cała gra. Naszym głównym zadaniem jest poszukiwanie zrzutów, w których znajdujemy potrzebne do przeżycia rzeczy, takie jak jedzenie, woda, czy też leki i bandaże. Dziwnym trafem wszystkie zrzuty znajdują się na najwyższych i najtrudniej dostępnych budynkach, co oczywiście ma sprawić, by gra była dłuższa, a sam gracz musiał się postarać, aby dostać się do skrzyni z zapasami.

Submerged_Screenshot_02

Można by uznać, że jest w tym coś dramatycznego. Walka z czasem, aby pomóc umierającemu bratu, siostra, która ryzykuje dla niego życie i nie dbając o własne zdrowie wspina się na ogromne budynki, aby zdobyć potrzebne przedmioty. Wykonanie sprawia jednak, że nie sposób wczuć się w tę historię. Animacje postaci oraz fizyka i poruszanie się głównej bohaterki nie są na poziomie, którego oczekujemy od dzisiejszych gier wideo. Powiedzie, że nie jest to tytuł AAA, a po prostu kolejny indyk. Zgadzam się, ale nawet jak na indyka, fizyka i model poruszania się postaci jest po prostu przeciętny. Jeśli kiedykolwiek zdecydujecie się na zagranie w Submerged mogą Wam zagwarantować, że gdy zobaczycie poruszającą się Miku, to zaczniecie się zastanawiać, dlaczego w zatopionym mieście nie ma grawitacji.

Submerged_Screenshot_05

Równie średnio jest ze światem, który eksplorujemy. Choć z daleka niektóre zalane i zarośnięte budynki mogą się podobać, to nasze zdanie zmienia się momentalnie, gdy tylko się do nich zbliżymy. Słabej jakości tekstury po prostu odstraszają, a przecież podczas uruchamiania gry wita nas logo silnika Unreal Engine 4, który daje twórcom gier ogromne możliwości, które na pewno nie zostały w pełni wykorzystane przez Uppercut Games. Jedyne co może się czasem podobać, to moim zdaniem woda oraz niebo. W niektórych momentach oba te aspekty wyglądały dobrze.

Być może twórcy postanowili skupić się na historii. Cóż, jeśli tak, to zrobili to bardzo nieudolnie, bowiem zarówno historię rodzeństwa, jak i zatopionego miasta poznajemy dzięki piktogramom, które możemy znaleźć w całej metropolii. Historia Miku i Taku jest za to odkrywana przez nas po dostarczeniu każdej ze skrzyń do umierającego brata. Może, gdyby była ona przedstawiona na podstawie dialogów, które ukazywały by emocje oraz wewnętrzne przeżycia bohaterów, to odbiór gry i wczucie się w kierowaną postać byłby nieco łatwiejszy, a całość bardziej by nas zaciekawiła. Niestety postanowiono na wspomniane piktogramy, na które mniej uważny i zdesperowany do poznania historii rodzeństwa gracz, po prostu nie zwróci większej uwagi.

Submerged_Screenshot_04

Submerged można ukończyć w 3-4 godziny. Można by powiedzieć, że jest to duży minus, jednakże w tym przypadku trzeba chyba napisać, że jest to jedna z zalet tej produkcji. Gra może zacząć nużyć już po pierwszych 30 minutach, a bardziej wytrwali gracze wytrzymają być może drugie tyle. Na pewno wielu graczy oczekiwało, że dzieło Uppercut Games będzie kolejną perełką wśród gier indie. Jednakże nie zawsze wszystkie gry spełniają oczekiwania graczy. Jednym słowem Submerged mocno rozczarowuje i niestety nie spełnia oczekiwań, które pokładano w tym tytule przed premierą.

OCENA: 3/10

PLUSY:

+ Woda i niebo czasem ładnie wyglądają

+ Grę można skończyć w 3-4 godziny

MINUSY:

– Zmarnowany potencjał

– Stosunek ceny do jakości (75 złotych)

– Pusty świat

– Animacje postaci

– Słaba i kiepsko opowiedziana fabuła

– Sztuczne i wymuszanie przedłużanie gry

– Monotonia i nuda

More from Mikołaj Ciesielski

Wiedźmin 3: Dziki Gon- prace nad zawartością zostały zakończone. Twórcy eliminują bugi

Wiedźmin 3: Dziki Gon to gra RPG, za którą odpowiedzialne jest polskie...
Read More