Recenzja gry Rocket League

Nasza ocena

9 Grywalność
10 Serwery
8 Liczba graczy
9 Grafika
9 Split Screen
9
Jak mawia klasyk: piłka jest okrągła a bramki są dwie. Studio Psyonix ta żelazna zasada nie wystarcza. Odpowiadają oni na pytanie, które choć raz w życiu każdy z nas sobie zadaje. Co byłoby, gdyby Transformersy zagrały w piłkę nożną. No dobrze, może i mało kto zadałby tak kuriozalne pytanie, ale przynajmniej nie musimy już dłużej czekać na odpowiedź. „Rocket League” to nietypowa piłka nożna, gdzie oprócz ogromnej futbolówki oraz dwóch również niestandardowych bramek, sterujemy samochodami, zamiast kontrolować zawodników z umiejętnościami podobnymi do Messiego czy Ronaldo. Jeżeli jeszcze nie czujecie się zaintrygowani, to nic straconego, bo „Rocket League” pochłonie was bez reszty już przy pierwszym zatknięciu z grą.

„Rocket League” jest remake’m wydanego tylko na PlayStation 3 w 2008 roku „Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars”. W debiutanckiej grze amerykańskiego studia, sterowaliśmy samochodami i próbowaliśmy wbić piłkę do bramki przeciwnika. Gra nie zdobyła zbyt wielkiej popularności, ale nie przeszkodziło to Psyonix na dopracowanie mechanik gry i spróbowaniu wydać podobnej gry raz jeszcze. Tak narodził się „Rocket League”, który od momentu premiery stał się hitem na PlayStation 4. Gra dodawana była do usługi PlayStation Plus, dzięki czemu kilka milionów abonentów mogło bez dodatkowych kosztów zagrywać się w tę nietypową produkcję. Siedem miesięcy później do wielkiej rodziny „Rocket League”, do której oprócz posiadaczy PS4, należeli też gracze pecetowi, dołączyli użytkownicy Xboxa One.

Rocket League

Założenia gry są banalnie proste. Twórcy oddali nam do dyspozycji pięć trybów rozgrywki: 1v1, 2v2, 3v3, 4v4 (Chaos) oraz specjalny zimowy tryb, gdzie zamiast piłki odbijamy krążek, a cała boisko pokryte jest taflą lodu. Niezależnie od wybranego trybu zabawy, cel jest jeden – wpakować jak najwięcej goli do bramki przeciwnika podczas pięciominutowego meczu. Po całym boisku rozsiane są punkty z doładowaniem, dzięki którym pojazd porusza się o wiele szybciej. Rozsądne i częste używanie nitro zwiększa naszą szansę na wygraną, jednak trzeba uważać, bo boisko to zamknięta strefa, a futbolówka bardzo łatwo odbija się od każdej ściany. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, aby samochodem jeździć po ścianach czy suficie i starać się wybić piłkę do bramki z każdej pozycji na boisku.

„Rocket League” nie jest grą „easy to play, hard to master”. Już po pierwszym rozegranym meczu miałem ochotę rzucić pada w kąt, bo nie potrafiłem trafić w piłkę, nie mówiąc już o uderzeniu futbolówki w stronę bramki przeciwnika czy stworzeniu jakiejś akcji dla mojej drużyny. Gra jest naprawdę wymagająca, a próg wejścia dla nowych graczy o wiele wyższy niż w innych podobnych produkcjach. Nie dajcie się więc zwieść konwencji piłki nożnej, przyjemnej dla oka, kolorowej grafice czy prostym założeniom mechaniki. Od „Rocket League” wielu graczy boleśnie się odbije, ale już po kilku pierwszych meczach, z produkcji Psyonix można czerpać ogromne ilości rozrywki.

Rocket League (6)

Kluczową sprawą jest opanowanie wszelkich dostępnych ruchów naszego samochodu, a tych jest całkiem sporo. Dwukrotny skok i przesunięcie gałki do przodu spowoduje obrót naszego samochodu w linii poziomej, a gdy dodamy do tego gaz, wtedy auto leci w wybranym kierunku, co możemy wykorzystać jako dodatkowy „dopalacz”, gdy tego właściwego nam akurat brakuje. Do samego sterowania autem trzeba się przyzwyczaić, gdyż pod lewym bumperem nie ma hamulca, a wsteczny, co może początkowo dezorientować. Opanowanie samochodu to klucz do zwycięstwa, tym bardziej gdy będziemy potrafili w pełni wykorzystać potencjał dopalacza.

Po każdym meczu, niezależnie czy wygranym czy przegranym (mecze nie mogą zakończyć się remisem, gdy dojdzie do takiego wyniku po zakończeniu regulaminowego czasu gry, następuje dogrywka na zasadzie złotego gola, czyli kto pierwszy zdobędzie bramkę wygrywa mecz), oprócz punktów doświadczenia, dzięki którym awansujemy na coraz wyższe poziomy i osiągamy dzięki temu kolejne rangi, otrzymujemy jeden losowy samochód lub przedmiot do modyfikacji auta. Samochodów w grze jest 18 (edycja na Xbox’a One posiada już wszystkie DLC oprócz samochodu z filmu „Powrót do przeszłości, oraz dwa dodatkowe samochodu z serii „Halo” i „Gears of War”), a do każdego odblokowujemy osobne malowania. Pozostałe modyfikacje jak rodzaj lakieru, koła, dym wydobywający się z rury wydechowej czy przedmioty do upiększenia pojazdów, są już wspólne dla wszystkich samochodów. Rzeczy do odblokowania jest mnóstwo i do zdobycia ich wszystkich potrzeba rozegrać ponad pół tysiąca meczów. Dla jasności, żadna modyfikacja samochodu nie sprawia, że będziemy mieli przewagę nad przeciwnikiem. Wszystkie przedmioty to jedynie kosmetyka, abyśmy mogli stworzyć swój własny unikatowy i niepowtarzalny samochód.

Rocket League (2)

Oprócz wcześniej wspomnianych trybów, twórcy udostępnili nam zmagania rankingowe. Po każdym zwycięstwie dostajemy określoną liczbę punktów, dzięki której awansujemy coraz wyżej w drabince. Nie zabrakło również treningu, w którym podszkolimy umiejętności. Podzielony jest na kilka kategorii, w tym tryb piaskownicy, gdzie możemy do woli ćwiczyć różne sztuki z piłką. Ostatnimi trybami są mistrzostwa oraz dowolna gra z botami, gdzie możemy samemu określić wszystkie parametry meczu jak długość, liczba bramek potrzebna do zwycięstwa, siłę grawitacji czy nieograniczony dopalacz.

Siłą rzeczy, gra póki co jest dużo mniej popularna na XBO niż na PS4. Graczy online jest średnio od 20 do 50 tysięcy w zależności od dnia tygodnia i pory dnia. Najwięcej osób gra w trybach zwykłych 2v2 i 3v3, jednak nawet w nich zbyt często zdarza się, że dołączamy do rozpoczętej już gry (nie ma kar dla osób opuszczających mecze), w której nasza drużyna przegrywa. Na pocieszenie pozostaje fakt, że w wersji na konsole Microsoftu, wyszukanie i dołączenie do meczu trwa o wiele szybciej niż na PlayStation 4. Oprócz problemów z matchmakingiem, serwery są stabilne i ani razu nie występowały żadne problemy. Co prawda zdarzają się drobne lagi, ale to już wina osób, które hostują mecz. Twórcy nie ograniczają nas żadną blokadą regionalną i możemy dołączyć do meczu z osobami z innych regionów.

Rocket League (7)

„Rocket League” może i nie zachwyca jakością oprawy graficznej, ale jest ona na tyle neutralna, że spodoba się każdemu. Gra działa w pełnym 1080p przy 60 klatkach na sekundę, co w takiej dynamicznej grze ma ogromne znaczenie. Jednak ważniejsze od oprawy wizualnej jest oprawa audio. Na szczególne brawa zasługują dźwięki wydobywające się z rury wydechowej samochodu, tym bardziej gdy wylatują z niej płatki śniegu, laser czy nutki. W menu gry, w którym nie spędzamy i tak zbyt wiele czasu, przygrywają nam licencjonowane utwory. Nie są to znane kawałki, jak w serii „FIFA” czy „NBA2K”, ale te bardzo dobrze pasują do charakteru gry i szybko wpadają w ucho.

„Rocket League” jest grą niezwykle grywalną, ze sprawiającym ogromną frajdę gameplayem. Nie jest to gra łatwa, ale wystarczy kilka meczów, aby załapać o co w niej chodzi. Po każdym meczu jesteśmy nagradzani, co stanowi dodatkową motywację do rozegrania „jeszcze jednego, już ostatniego meczu”. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zagrać w grę studia Psyonix, teraz macie ku temu najlepszą okazję, bo edycja na Xboxa One jest najbardziej dopracowana z prawie wszystkimi wydanymi do tej pory DLC.

Ocena: 9/10

Plusy:

  • Grywalność
  • Gameplay
  • Liczba rzeczy do odblokowania
  • Mnogość trybów gry, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie
  • Doskonała oprawa audiowizualna
  • Stabilność serwerów
  • Efekt „jeszcze jednego meczu”
  • Możliwość grania na podzielonym ekranie z drugą osobą
  • Ogromny potencjał do wykorzystania w kolejnych uaktualnieniach

Minusy:

  • Matchmaking mógłby być lepszy
  • Póki co niewielka liczba graczy
  • Brak cross-playa z graczami pecetowymi
More from Radosław Krajewski

Recenzja gry Rocket League

Jak mawia klasyk: piłka jest okrągła a bramki są dwie. Studio Psyonix...
Read More