Recenzja gry Life is Strange: Episode 1 – Chrysalis

Life is Strange to epizodyczna gra przygodowa od twórców Remember Me. Gra dostępna jest na PlayStation 4, Xbox One, PlayStation 3, Xboksie 360 oraz PC. Tytuł zabiera nas w niesamowite miejsce, do miasteczka Arcadia Bay.

Czy Life is Strange będzie rzeczywiście przygodówką nowej generacji?
Czy Life is Strange będzie rzeczywiście przygodówką nowej generacji?

Life is Strange to przygodówka od studia DONTNOD Entertainment, które wcześniej wprowadziło na rynek, bez kompleksów, nową marką Remember Me. Tamten tytuł miał w sobie to coś, co skłoniło miliony graczy na całym świecie, aby wśród konkurencji takiej jak Assassin’s Creed po niego sięgnąć. Dziś podobnie jest z Life is Strange, które nie boi się tuzów w postaci gier studia Telltale Games. Wprowadza na rynek trochę świeżości, nowej jakości i wprowadza niezwykle interesującą (wciągającą) historię. Historię z życia nastolatków.

Wyobraźcie sobie, że po długim okresie rozłąki ze swoim rodzinnym miastem wracacie do niego. Wracacie do starych ulic, parków, ławek, starej plaży, latarni i ostatecznie do szkoły. Trafiacie do klasy o kierunku fotograficznym, w której uczy się wiele osób, każda z innej bajki. Jesteście nowi, jeszcze nie wszystkich znacie, nie wszyscy Was akceptują, wiele osób się z Was śmieje, ale Wy żyjecie własnym życiem. Nie zwracacie uwagi na nową społeczność, która jak w każdej szkole, jest mieszanką wybuchową. W pewnym momencie jednak odkrywacie w sobie – cichej, skromnej, utalentowanej i uroczej osobie, specjalny dar. Specjalną moc, dzięki której możecie cofać czas i wpływać na otaczającą Was rzeczywistość, i tak, również na osoby, z którymi uczycie się, rozmawiacie, współżyjecie w malowniczym miasteczku Arcadia Bay. Nie jest to jednak historia niczym z bajki, bowiem zapowiada się wielka katastrofa tej malowniczej mieściny, nadchodzi wielkie tornado, a gdzieś w tle zaginęła jeszcze szkolna ulubienica. Oto tło fabularne przygód Max Caufield – głównej bohaterki Life is Strange.

Pierwszy odcinek Life is Strange powinien Wam się spodobać!
Pierwszy odcinek Life is Strange powinien Wam się spodobać!

 

Główna bohaterka Life is Strange to jednak nie wszystko, co czyni ten tytuł niezwykle interesującym. Bohaterowie to najmocniejsza strona gry. Tytuł jest dystrybuowany w formie epizodycznej, warto jest więc pochylić się nieco bardziej nad osobami, z którymi przyjdzie nam przeżywać tę przygodę przez nadchodzące miesiące. Wśród najciekawszych bohaterów drugoplanowych należy wymienić:

  • Chloe – wyluzowana, niebieskowłosa przyjaciółka Max, która łatwo pakuje się w kłopoty w szkole oraz ma problemy natury rodzinnej
  • Victoria – prymuska, bardzo utalentowana, piękna, bogata i popularna w szkole Blackwell Academy, za którą wszyscy się uganiają
  • Nathan Prescott – bogaty nastolatek, który osiąga dobre wyniki w szkole, pochodzi z zamożnej rodziny ale kręci ”lewe” interesy, ponoć jego rodzina ma dyrektora ”w kieszeni”
  • Heyden – mijescowy atleta, członek klubu, bardzo popularny wśród uczniów
  • Warren – skromny chłopak, który nachalnie stara się zdobyć serce Max Caufield, tę dwójkę łączy wiele, są podobni do siebie, typowi outsiderzy
  • Kate – skromna dziewczyna, z której dosyć często wszyscy się naśmiewają, odgrywa kluczową rolę w historii Chloe, bowiem coś ją ”łączy” z jej ojczymem
  • Jefferson – mijescowy celebryta, popularny wśród młodzieży, nauczyciel i autorytet wśród uczniów
  • Brooke – koleżanka Chloe, raczej skromna i niekonfliktowa, uczy się całkiem nieźle i nie ma problemów w szkole
  • Logan – w szkole lubi znęcać się nad słabszymi kolegami, niezbyt inteligentny, ale jest członkiem Vortex Club
  • Daniel – uzdolniony, skromny uczeń Blackwell Academy, jego specjalnością są szkice oraz rysunek, jest raczej niekonfliktowy
  • Rachel Amber – zaginiona dziewczyna, której ogłoszenia o zaginięciu są rozwieszone po całym mieście, łączy ją silna więź z Chloe, odgrywa istotną rolę w scenariuszu gry
W tej szkole dzieje się naprawdę sporo, ale trzeba to przeżyć osobiście.
W tej szkole dzieje się naprawdę sporo, ale trzeba to przeżyć osobiście.

Jak widać, społeczność jest barwna, jak w każdej szkole są różne osobistości i charaktery. Warto się w tę społeczność zgłębiać i ją odkrywać, bowiem twórcom udała się rzecz arcytrudna, bowiem wykształcili oni wirtualną, autentyczną społeczność. Należy to traktować, jako wielką zaletę gry, bowiem bohaterowie mają silne osobowości, każdy z nich wprowadza coś do zabawy, jakąś cząstkę siebie. DONTNOD Entertainment tchnęli prawdziwe życie w swoich wirtualnych bohaterów. Od pierwszych minut poznajemy tę społeczność, po pierwszych dialogach, w trakcie przerwy lekcyjnej, jesteśmy w stanie osądzić i polubić (bądź nie) wybrane osobistości. Zabieg przygotowano wyśmienicie i czuć, że szkoła żyje własnym życiem. Miejmy nadzieję, że podobnie będzie w kolejnych odcinkach.

Martwi mnie jednak tylko jedna sprawa – mało wyeksponowany wątek główny. Głowna bohaterka, Max Caufield, jest nieco zagubiona w rzeczywistości, która ją spotyka. Nie wie, co się z nią dzieje, ale dzięki możliwości cofania czasu jest w stanie zmienić życie wielu ludzi – i to dobitnie. Twórcy jednak, w pierwszym odcinku, rozjechali nieco scenariusz, bowiem wprowadzono zagrożenie kataklizmem (tornado), które połączone jest z wątkami paranormalnymi, jak również zaginięcie tajemniczej Rachel Amber. Ani jeden, ani drugi wątek w pierwszym odcinku nie jest konkretnie naświetlony. O jednym i drugim wątku wiemy niewiele, może rozwinie się to w przyszłości. Gracz tak naprawdę nie wie do samego końca odcinka, w czym rzecz – szukamy Amber, czy zajmujemy się kataklizmem?

Blackwell Academy - kim się tam staniesz?
Blackwell Academy – kim się tam staniesz?

Pierwszy odcinek Life is Strange to tak naprawdę wstęp do świata gry oraz mechanizmów. Max jest w stanie kontrolować upływ czasu, co jest bardzo fajne, ale z drugiej strony zaburza rozgrywkę. W praktyce wygląda to tak, że każdy czyn, rozmowę, czynność, czy nawet cut-scenkę możemy cofnąć. Zabieg efektowny, ale również zabijający nieco tajemniczość całej produkcji. Gracz może rozmawiać z kim chce, ale gdy zrobi coś złego, cofnąć czas i zagrać ”tą dobrą”. Rozmywa się zatem system wpływania naszych wyborów na przyszłość, bo przecież za każdym razem gracz może cofnąć czas i sprawdzić ”drugi scenariusz” wydarzeń. Dla przykładu, podczas gdy Max z Chloe dają się złapać na małej imprezie, wpada ojczym i musimy się ukryć – podczas kłótni gracz może zareagować i uratować Chloe, albo siedzieć cicho w ukryciu. W jednym i w drugim przypadku ma to wpływ na przyszłość, ale pryska niepewność podejmowanych wyborów.

Warto jednak zaznaczyć, że większość wydarzeń oraz zagadek opiera się właśnie na poznaniu przyszłości. Max jest w stanie wykorzystać wiedzę o przyszłości do oddziaływania na przedmioty w teraźniejszości (wiem, to trudne do zrozumienia). Co to oznacza w praktyce? Bohaterka wie, gdzie stanąć, co podnieść, jak to zrobić, gdzie co jest schowane oraz jak poprowadzić dialog z bohaterami. Na początku system może się wydawać chaotyczny, ale po kilku chwilach będziemy z niego intuicyjnie korzystać cofając czas spustami. Tutaj również posłużę się przykładem, kiedy to musimy wyciągnąć przedmiot spod półki, wiemy jak to zrobić, cofając z wiedzą o tym, jak się zachował w przyszłości.

Interakcja z otoczeniem jest niebywała, niemalże wszystko ma jakieś znaczenie dla rozgrywki.
Interakcja z otoczeniem jest niebywała, niemalże wszystko ma jakieś znaczenie dla rozgrywki.

Rozgrywka oczywiście pozwala na dowolną eksplorację Blackwell Academy oraz pobliskiego akademika. Jako Max Caufield możemy poruszać się po korytarzach, klasach, łazienkach (uważajcie tam), jak również pokojach naszych znajomych. Klimat jest niesamowity, bowiem internat jest pełen ludzi, każdy ma coś do powiedzenia, każdy może mieć jakiś problem – wiecie, życie nastolatków w szkołach. Bohaterką kierujemy w prosty i intuicyjny sposób, wybory mamy podpisane pod konkretne przyciski, w menu mamy dostęp do telefonu – Max pisze smsy, jak również obszernego dzienniczka. Ilość przedmiotów, z którymi możemy wejść w interakcję jest niesamowita — ogłoszenia, obrazy, książki, zdjęcia, komputery, laptopy, dzienniczki, gitara, itp. Jest co zwiedzać i czym się zajmować.

W mojej opinii zaletą gry jest również ścieżka dźwiękowa, niezwykle klimatyczna i tworząca niesamowity nastruj. Przygotowano dla raczy utwory akustyczne, spokojne, wprowadzające w nastrój sennego miasteczka. Gitara akustyczna jest tutajna porządku dziennym. Temat główny to mistrzostwo, a nie sposób nie wspomnieć o grze aktorskiej. Polscy aktorzy powinni się uczyć, bowiem dubbing w Life is Strange to klasa sama w sobie.

Oprawa graficzna ma przebłyski geniuszu (ciepłe oświetlenie), ale generalnie gracze powinni przygotować się na dobry poziom wykonania lokacji. DONTNOD Entertainment wydaje Life is Strange na PlayStation 4, Xbox One, PlayStation 3, Xboksie 360 oraz PC. Decyzja o wypuszczeniu gry na nowe i stare konsole miała wpływ na jakości oprawy, która jest dobra, ale o poziomie next-gen nie ma co mówić. Należy skarcić twórców za animację bohaterów. To gra przygodowa, ale jakość animacji twarzy jest raczej słaba, włosy się nie poruszają, o ustach nawet nie wspomnę. Szkoda, ale wykonanie oświetlenia oraz obiektów może się podobać. Bardzo dobry poziom, ale nie wybitny.

Podsumowując, Life is Strange, jako epizodyczna gra przygodowa, ma niezwykle wielki potencjał. Jest to świeży pomysł na rynku. Wprowadza wyluzowaną, przyjazną tematykę, za co ten tytuł szczególnie cenię. Blackwell Academy to niezwykłe miejsce, żyją tutaj niezwykłe postaci, szkoda tylko, że na ten moment wiemy niewiele na temat historii tego miejsca. Pierwszy odcinek to taki prolog, oby gra się rozkręciła, bo ma potencjał, który warto sprawdzić już teraz.

OCENA 8,5/10

+ SZKOLNY KLIMAT

+ BOHATEROWIE

+ VICTORIA (ZAGRACIE, A PRZEKONACIE SIĘ)

+ MNÓSTWO INTERAKCJI ZE ŚRODOWISKIEM GRY

+ OPRAWA DŹWIĘKOWA I WYKONANIE LOKACJI

+ DWA WĄTKI FABULARNE…

– …KTÓRE W PIERWSZYM ODCINKU SĄ MAŁO WYEKSPONOWANE

– ANIMACJA TWARZY

 

Written By
More from Patryk

Jak się prezentuje Xbox One w edycji Call of Duty: Advanced Warfare?

Call of Duty: Advanced Warfare debiutuje na rynku między innymi w wersji...
Read More