Recenzja gry Brawl

Debiut Brawl miał pokazać, czy krakowskiemu studiu Bloober Team udało się stworzyć grę lepszą od Basement Crawl. Co do tego wątpliwości nie ma. Jednak czy Brawl jest w stanie podbić serca graczy i odnieść sukces na miarę Bomberamana? Niestety niekoniecznie…

BRAWL-header

Krakowskie studio Bloober Team postanowiło przeprosić graczy za niezbyt udane Basement Crawl. Dlatego też zapadła decyzja o powstaniu Brawl. Tytuł ten miał być tym, czym Basement Crawl powinno być w dniu premiery. Czy naszym rodakom udało się zmazać plamę na honorze i przeprosić graczy? Już za same chęci należą im się brawa, bo niejedne deweloper mówiąc kolokwialnie sprawę by olał, lecz widać, że krakowskiemu Blobber Team zależy na dobrych stosunkach z graczami.

Basement Crawl było grą złą, uważaną za najgorszą na konsole PlayStation 4. Twórcy zdawali sobie jednak sprawę ze swoich błędów i postanowili stworzyć grę jeszcze raz, od początku. Brawl jest bez wątpienia grą, którą miało być Basement Crawl, czyli Bombermanem nowej generacji. Czy jest łatwo zrobić grę, która jakby nie było ma przejąć pałeczkę po kultowej produkcji, w którą grał chyba każdy gracz? Na pewno nie, jednakże poniekąd Bloober Team za pomocą Brawl sprawił, iż przypomniały mi się czasy, gdy wraz z kuzynami zagrywaliśmy się z wypiekami na twarzach właśnie w Bombermana.

Brawl screenshot (1)

Przejdźmy jednak do omówienia Brawl. W grze do dyspozycji mamy kilka trybów, jednym z nich jest kampania dla jednego gracza. Trzeba przyznać, że jest ona stworzona w bardzo przyjemny sposób, dzięki któremu możemy szybko nauczyć się grać daną postacią, poznać jej specjalne umiejętności i oczywiście historię, która opowiadana jest przez lektora, który idealnie wpasowuje się w klimat, który chcieli osiągnąć twórcy.

Kampania ma jednak jeden mankament, a mianowicie poziom trudności. Pewnie pomyślicie, że jestem graczem, który lubi iść na łatwiznę i po prostu nie podoła wyzwaniu. Niestety nie o to tu chodzi. To dobrze, gdy gra sprawia graczowi problemy w jej przejściu, ale w Brawl jest po prostu za trudno, SI jest wręcz w kampanii nieomylne, co strasznie frustruje po kolejnej niezaliczonej misji.

Brawl screenshot (2)

W trybie gry lokalnej, do 4 graczy na jednej konsoli, mamy do dyspozycji pięć opcji zabawy. Arena i Pojedynek powinny być znane każdemu, w pierwszym przypadku na jednej mapie ścierają się ze sobą czterej gracze, a w drugi mamy do czynienia z walką jeden na jednego. Kolejnym trybem, jest tryb nazwany Klasycznym.

Podczas niego na planszy pojawiają się różnego rodzaju „pomoce”, które pozwalają detonować bomby z odległości, czy też na jakiś czas zapewniają nam nieśmiertelność. Trzeba przyznać, że znacznie zmieniają one rozgrywkę i czynią ją ciekawszą. Tryb Sumo, czyli kolejna opcja zabawy, całkowicie zmienia pojęcie zabawy, ponieważ bomby nie zabijają przeciwników, a jedynie ich odpychają, przez co mogą wpaść oni w rozmieszczone na planszy zapadnie, lub całkowicie wypaść za plansze, co równa się z ich zgonem.

Brawl screenshot (3)

 

Ostatnim trybem jest Dominacja Kolorów, która moim zdaniem jest chyba najciekawszym trybem. Głównym zadaniem jest wysmarowanie farbą jak największej powierzchni planszy. Robimy to oczywiście za pomocą bomb oraz szarży, która „brudzi” niewielki obszar. Po kilku sekundach plansza wygląda niezwykle kolorowo, a tryb sam w sobie jest bardzo ekscytujący, szczególnie gdy znajomi próbują odbić nam „naszą” część planszy.

Niestety ciężko wypowiedzieć mi się na temat trybu sieciowego, ponieważ pomimo kilku prób nie udało mi się znaleźć graczy, którzy chcieliby się ze mną zmierzyć. Pewnie wszyscy zagrywali się ze znajomymi na jednej kanapie. Jednakże z tego co udało mi się zauważyć w trybie sieciowym dostępne są jedynie dwa tryby zabawy, a mianowicie Arena oraz Pojedynek. Szkoda, że nie trafiły tutaj również tryby, które możemy ogrywać wraz ze znajomymi, bo to właśnie one czynią Brawl ciekawszym i pozwalają nazwać go Bombermane ósmej generacji.

Brawl screenshot (7)

Na pochwałę zasługuje za to udźwiękowienie gry. Muzyka, która przygrywa w menu głównym, świetnie wpisuje się w klimat oraz historię postaci, które do wesołych nie należą. Również dubbing został świetnie zrealizowany. Lektor, który towarzyszy nam w kampanii jest po prostu świetny, niesamowicie buduje klimat, a to w jaki sposób przedstawia historię postaci jest fenomenalny. Na pewno znajdą się osoby, które na ten aspekt będą narzekać, ale moim zdaniem akurat pod tym względem krakowskie Bloober Team nie powinno mieć sobie nic do zarzucenia.

Brawl jest na pewno grą, którą miało być Basement Crawl na początku. Wierni gracze, którzy czekali na spadkobiercę Bombermana na pewno docenią starania Bloober Teamu i przy Brawl będą się świetnie bawić. Po zebraniu wszystkich za i przeciw można dojść do wniosku, że Brawl jest świetną gra na imprezy lub spotkania ze znajomymi.

Brawl screenshot (5)

 

W grupie dobrze znających się osób zabawa na pewno może być przednia dla wszystkich. Jeśli jednak jesteście samotnymi graczami i rzadko gracie w kooperacji, czy też przez sieć, to lepiej poszukajcie czegoś innego. W pojedynkę tytuł ten traci cały sens i na pewno Wam się nie spodoba.

brawl hero

Ocena: 6,5/10

+ CIEKAWE TRYBY W GRZE LOKALNEJ

+ ŚWIETNY POLSKI DUBBING I UDŹWIĘKOWIENIE GRY

+ POSTACIE, Z CZEGO KAŻDA POSIADA UNIKALNĄ ZDOLNOŚĆ

– CIĘŻKO ZNALEŹĆ GRACZY W TRYBIE SIECIOWYM

– GRA POTRAFI CZASEM ZGUBIĆ KLATKI

– ZBYT WYSOKI POZIOM TRUDNOŚCI W KAMPANII

 

More from Mikołaj Ciesielski

Nowe informacje na temat Resident Evil: Revelations 2

Resident Evil: Revelations 2 to kolejna odsłona popularnej serii gier z gatunku...
Read More