Wirtualna rzeczywistość – 2016 rokiem PlayStation VR i innych gogli innych producentów?

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jesteśmy coraz bliżej rewolucji w branży gier wideo i wprowadzenie na rynek rzeczywistej alternatywy dla dzisiejszego gamingu. Mowa tutaj o goglach wirtualnej rzeczywistości, które w przyszłym roku mogą namieszać. Będzie wielki sukces czy spektakularna klęska?

Wszystkie znaki na niebie wskazują, że gogle wirtualnej rzeczywistości będą kolejnym etapem rozwoju branży gier wideo. W ostatnich miesiącach jesteśmy zalewani informacjami na temat tej technologii, nie ma praktycznie tygodnia, aby coś nowego nie pojawiło się w prasie. Wszyscy powoli przygotowują się do nadejścia roku 2016, kiedy to wreszcie sprzęty takie jak PlayStation VR czy Oculus Rift trafią na rynek. Wymagania są ogromne, a hype rozpętany przez samych producentów niewyobrażalny. Albo będzie sromotna porażka, albo wielki sukces.

Virtual Reality – Reloaded.

Tylko w zeszłym miesiącu jeden z największych producentów gier wideo, firma Capcom, opublikował specjalny raport, w którym ujawnił swoje plany względem VR. Tak zwany Development Division 1, czyli wewnętrzna grupa w firmie zajmująca się uniwersum Resident Evil, zajmuje się aktualnie pracami nad nowym silnikiem graficznym przeznaczonym właśnie dla gogli wirtualnej rzeczywistości. Capcom i Resident Evil to tylko szczyt góry lodowej, bowiem już samo Sony zapowiedziało ponad 50 gier na PlayStation VR, a w grę wchodzą jeszcze inni producenci oraz wydawcy, którzy są żywo zainteresowani tym biznesem.

Electronic Arts, Activision, Ubisoft, Bethesda, wszystkie te firmy mogą próbować ”wodować” swoje największe marki właśnie na urządzeniach mobilnych, ale nie stanie się to od razu. Istnieje pewna obawa, że technologia VR podzieli jednak los tak bardzo promowanego i zapowiadanego jako rewolucja poprzedniej generacji 3D. Sony wycofuje się już z tego pomysłu od wielu miesięcy, ale do porażki trójwymiaru się otwarcie nie przyznaje. Nie wszystko, co sprawdziło się w filmie, musi momentalnie sprawdzić się w grach wideo.

Warto również przytoczyć przykład innego ”mesjasza”, jakim miały być kontrolery ruchowe. Tak Kinect, jak PlayStation Move tylko chwilowo przedłużyły żywot PlayStation 3 i Xboksa 360, a prawda jest taka, że nie odniosły spektakularnego sukcesu wśród core’owych graczy, a pomogły sprzedać kolejne zestawy z konsolami i trafić do typowych casuali. Sony twierdzi, że w przypadku PlayStation VR będzie inaczej, bo najpierw trzeba zbudować bazę użytkowników nowego sprzętu, a później motywować sprzedaż świetnym contentem.

[efsthumbnail sdsd src=”http://serwis.projektkonsola.pl/wp-content/uploads/2015/11/playstation-vr-girl.png”]

Oczywiście nie można zapominać o konkurencyjnych projektach. Microsoft drepcze po piętach PlayStation VR ze swoim oryginalnych HoloLens, które już na początku roku ma trafić do zainteresowanych w wersji prototypowej. Jednak z tym sprzętem zapoznają się jednak nieliczni, bowiem wersja prototypowa będzie kosztowała aż 11 tysięcy dolarów i jest przeznaczona głównie dla producentów gier oraz aplikacji. Należy jednak pamiętać, że HoloLens jest na rynku, w przestrzeni medialnej i wcale nie jest tak, że Microsoft nie będzie miał udziału w ”torcie wirtualnej rzeczywistości”.

A co nowego na przestrzeni ostatnich miesięcy dowiedzieliśmy się o popularnym Oculus Rift? Moim zdaniem niewiele, a sam sprzęt dał się marketingowo zepchnąć do defensywy przez Sony. To PlayStation VR jest wszędzie, promowane o wiele ciekawiej i większość graczy, tak przynajmniej mi się wydaje, właśnie o gadżecie Sony rozmawia i zaczyna pojmować temat VR przez pryzmat japońskiego sprzętu. Rift nadal otrzymał dokładnej daty premiery, ani również ceny. Jeżeli wcześniejsze plotki się potwierdzą, to za gogle przyjdzie nam zapłacić około 300 dolarów. Na tym jednak nasze wydatki się nie kończą, bo na czymś Oculus Rift trzeba odpalić. Za komputer, który pociągnie ten sprzęt przyjdzie nam zapłacić kolejne 3 000 złotych, no chyba, że macie PC wyposażonego w kartę graficzną Nvidia GTX 970 lub AMD 290, procesor Intel i5-4590 oraz 8 GB RAMu. Wtedy tak, możecie bawić się Riftem bez dodatkowych kosztów.

[efsthumbnail sdsd src=”http://serwis.projektkonsola.pl/wp-content/uploads/2015/11/oculus-rift.jpg”]

Jest jeszcze sprawa koncernu HTC, który wystosował ofertę wirtualnej rzeczywistości we współpracy z firmą Valve. Mowa o goglach HTC Vive, które zostały zaprezentowane na specjalnej konferencji HTC na kilka dni przed imprezą Games Developers Conference 2015. Wygląda więc na to, iż HTC ze wsparciem Valve chce zawojować rynek wirtualnej rzeczywistości.

Najciekawszym patentem HTC Vive zapowiada się sam moduł sterowania. Gracz będzie mógł poruszać się po przestrzeni kwadratu o boku 4,5 metra, zaś urządzenie będzie odczytywało jego ruchy i odpowiednio reagowało. To rozwiązanie przygotowano głównie z myślą o porzuceniu tradycyjnych kontrolerów, aby gracz fizycznie przemieszczał się po swoim pokoju, to zaś będzie rejestrowane w trakcie zabawy.

Oczywiście HTC Vive pozwoli również na oglądanie filmów, bowiem koncern HTC przygotował umowy partnerskie z Google, HBO oraz Lionsgate.

Wskocz do gry – dosłownie!

Oculus Rift wie, że do sukcesu nie wystarczą tylko gry. Dlatego też już teraz zainwestowano w umowy z takimi firmami jak Lionsgate, 20th Cenutry Fox, aby zapewnić wsparcie filmami i serialami. Również PlayStation VR z pewnością w jakiś sposób pozwoli na oglądanie filmów. Wyobraźcie sobie wirtualny multiplex, do którego wchodzicie nie wychodząc ze swojego pokoju. Dodatkowo możecie oglądać w ten sposób popularne seriale czy najnowsze filmy. Potencjał jest ogromny i zależy tylko, jak wykorzystają go twórcy.

O wirtualnych widowiskach nawet nie wspominam, choć to również jest wykonalne. Już widzę te zachwyty ludzi nad wizualizacją koncertów takich legend jak Pink Floyd, Queen czy U2. To byłoby coś, a muzyka jest przecież elastyczna i twórcy mogą publikować wirtualne koncerty wielu artystów, nie tylko absolutnej czołówki. Liczę również na ten element rozrywkowy, który może być bardzo spektakularny. Widowiskowe koncerty, to byłoby coś.

To już więc raczej więcej niż pewne, że 2016 będzie należał do sprzętów wirtualnej rzeczywistości. Oby tylko zagościły w przestrzeni trochę dłużej, aniżeli PlayStation Move i Kinect, oby!

[efsflexvideo type=”youtube” url=”https://www.youtube.com/watch?v=LMq8gQkljMw” allowfullscreen=”yes” widescreen=”yes” width=”420″ height=”315″/]

[interaction id=”55f7e93c8f1e9688010d3126″]

Written By
More from Patryk

Microsoft kupi studio Mojang, czyli twórców Minecrafta?

Koncern Microsoft podobno jest żywo zainteresowany zakupem studia Mojang za kwotę 2...
Read More