Potrzebujemy więcej gier z opcją New Game Plus

New Game Plus, czyli rozwiązanie znane mi jeszcze z czasów pierwszego PlayStation. Jest to system pozwalający na ponownym przechodzeniu konkretnych gier wideo jednocześnie ze zdobytym doświadczeniem, ekwipunkiem, wiedzą oraz umiejętnościami wypracowanymi w trakcie pierwszego przechodzenia gry. System klarowny i przejrzysty, który niesamowicie wpływał na żywotność zabawy oraz grywalność konkretnych gier. Stosowano to rozwiązanie w takich grach jak Resident Evil, Silent Hill, Metal Gear Solid.

metal_gear_solid

W dzisiejszych czasach gry ewoluowały, ale nadal w wielu grach z New Game Plus się korzysta, pytanie tylko, dlaczego nie we wszystkich?

Kilka dni temu zdecydowałem się ponownie zagrać w grę Lords of the Fallen właśnie dzięki opcji New Game Plus. Tytuł CI Games pozwala rozegrać scenariusz z wypracowanymi umiejętnościami i uzbrojeniem z pierwszej próby. Świetny i trafiony pomysł, dzięki któremu mogę nadal rozwijać Harkyna i jego uzbrojenie. Aktualnie gameplay jest podobnie przyjemny, jak przy pierwszym podejściu. Musze jednak przyznać, że poziom trudności, szczególnie ze względu na wyszkolonego Harkyna, nieco się zaniżył.

Oczywiście, nie sposób stworzyć nowego bohatera, bo byłoby to bez sensu. Można odkrywać świat Lords of the Fallen na nowo, bez większego strachu o to, że podczas walki nie będziemy sobie radzić. Drugie podejście do gry Lords of the Fallen pozwala mi czerpać przyjemność z obcowania z grą, na spokojnie eksplorować otoczenie i subtelnie rozwiązać Harkyna. CI Games pozwolili mi nieco spokojniej i bezstresowo ponownie zagrać w ten świetny tytuł. Właśnie dzięki New Game Plus.

lords of the fallen 2

Kiedyś gry były lepsze?

Oczywiście w przypadku innych gier wideo New Game Plus wygląda nieco inaczej. Pamiętam dobrze trylogię Resident Evil z pierwszego PlayStation. New Game Plus było świetnie zrealizowane, po ukończeniu scenariusza po raz pierwszy, gracz mógł wskoczyć w buty Claire bądź Leona (Resident Evil 2) ponownie, zobaczyć inny scenariusz, odkryć nowe bronie, korzystać z wcześniej odkrytych (nawet nieskończonych). Ułatwiało to rozgrywkę i zachęcało do ponownej przygody, bo ”przecież może coś jeszcze odkryję?”.

Pamiętam, jak by to było dziś, gra Silent Hill i jej niezmierna głębia. Grający mógł odgrywać kolejne gadżety podczas zabawy, które w ponownym podejściu do gry bardzo się przydawały (Laser Gun, ktoś kojarzy?). Silent Hill na PlayStation był również głębokim i niezwykle grywalnym tytułem na długie godziny, bo tak kiedyś przygotowywano gry wideo.

silent_hill_1

Pamiętne Metal Gear Solid na szaraku również dysponowało możliwością ponownego rozgrywania scenariusza z odkrytymi gadżetami. W trakcie zabawy gracz mógł odkrywać nowe gadżety (kto pamięta bandanę?). New Game Plus w przypadku tamtych gier było niejako standardem, bo przecież gry były bardzo żywotne, zachęcały do ponownego zainteresowania się nimi, ponownego przechodzenia.

Replayability, czyli gram dalej!

Dla przykładu, dziś New Game Plus w grach również jest stosowane. Wydaje mi się, że w podobnej formie, ale głównie przez producentów pamiętających złotą erę PlayStation (PSX). Shinji Mikami w swojej grze The Evil Within zawarł New Game Plus, dzięki czemu przygodę możecie rozpoczynać ponownie z bagażem doświadczenia. Podobnie jest w przypadku rewelacyjnego Dark Souls II, które pozwoli Ci ponownie zagłębić się w rozgrywkę, powalczyć ze znajomymi przeciwnikami na wyższych poziomach. From Software pod tym względem to mistrzowie, którzy w drugim podejściu ze swojej gry robią coś niezwykle wspaniałego i wymagającego. Warto również pamiętać o The Last of Us, które również skrywa wiele sekretów w New Game Plus.

bloodborne 1

Diablo III jest genialnym przykładem New Game Plus. Tytuł pozwala stworzyć nowego bohatera i grać przy pomocy wcześniej zebranych przedmiotów. W trakcie zabawy mamy dostęp do naszej skrzyni, gdzie możemy przechowywać wszelakie przedmioty. Każda z postaci ma do niej dostęp, więc gracz może swobodnie (słabszą postacią) wspierać się ekwipunkiem. Podobnie jest w przypadku chęci ponownego zagrania tą samą postacią – przeciwnicy są trudniejsi, poziom trudności autentycznie rośnie. Diablo III to kobyła, która przez kolejne lata będzie niezwykle angażowała graczy do zabawy, także w trybie multiplayer.

Należy również pamiętać o mniej udanych próbach zachęcenia graczy do ponownej rozgrywki. The Order: 1886 to pięknie wyglądający tytuł. Gra jest jednak niezwykle liniowa i prosta, a więc drugie podejście do tego typu produkcji może być po prostu nudne. Tytuł Ready At Dawn nie pasuje do formuły New Game Plus, choć nie tylko ten tryb cenię sobie w starszych grach.

Tryby dodatkowe, czyli Capcom mistrzem!

W czasach Pierwszego PlayStation trylogia Resident Evil zapisała się złotymi zgłoskami. Shinji Mikami walnie wpłynął na branżę gier wideo i zapisał się na stałe swoje nazwisko w jej historii. Trylogia Resident Evil to doskonały przykład na to, jak kiedyś przygotowywano gry i z jakim rozmachem. W grze Resident Evil 3: Nemesis ukryto trym Mercenaries, czyli genialną wariację na temat rozgrywki z linii fabularnej.

Gracz mógł wcielić się w dodatkowych bohaterów (między innymi Carlosa!) i spróbować uratować zakładników. Grający odwiedzał wiele znanych mu lokacji, czas upływał, a za zabijanie zombie otrzymywał dodatkowe sekundy. To było coś niesamowitego w tamtym okresie, o dodatkach płynących z uzbieranych kredytów nie wspominam. Dzięki Mercenaries gra Resident Evil 3: Nemesis było bardzo grywalne i chciało się w to grać jeszcze raz. Capcom oczywiście w dalszych latach rozwijał ten pomysł.

Podsumowując, gry są świetne, jeżeli tylko zachęcają nas do ponownego podejścia. New Game Plus powinno dać szansę doświadczyć wkładu producenta w rozwój rozgrywki, czyli zwiększenie poziomu trudności i dostrzeżenie pewnych schematów, których nie widzieliśmy za pierwszym razem. New Game Plus to pomysłowy, i niezwykle trafiony, pomysł producentów na budowanie dłuższych relacji z grającymi. Tytuły z takimi trybami zasługują na szacunek i uznanie w oczach graczy.

resident-evil-3-nemesis

Written By
More from Patryk

GRID: Autosport – recenzja

Firma Codemasters wydała GRID: Autosport na Xboksie 360, PlayStation 3 oraz komputerach...
Read More