Murdered: Śledztwo zza grobu – recenzja PlayStation 4

Murdered: Soul Suspect to nowa marka firmy Square Enix, która została wydana na PlayStation 4. W grze wcielamy się w postać detektywa, którego celem jest rozwikłanie zagadki własnego morderstwa.

Murdered: Śledztwo zza grobu zostanie wydane w polskiej wersji językowej, za co odpowiada firma Cenega.
Murdered: Śledztwo zza grobu zostanie wydane w polskiej wersji językowej, za co odpowiada firma Cenega.

Murdered: Śledztwo zza grobu to nowa marki firmy Square Enix, która jest reprezentantem gier przygodowych z elementami horroru. Tytuł ten jest bardzo intrygującą ofertą dla graczy lubujących się w klimatach duchów, science-fiction oraz okultyzmów. Za grę odpowiada firma Artright Games, twórcy takich pozycji jak Dark Void czy też Quantum Conundrum. Czy zupełnie nowy pomysł na grę kryminalną z elementami śledztwa oraz łamigłówek się powiódł? 

Dla Ronana O’Connora, policjanta z trudną przeszłością z Salem, śmierć stała się zaledwie początkiem. Po tym jak ginie na służbie próbując zapobiec włamaniu, przenosi się w zaświaty, a jedynym sposobem, żeby wydostać się z wymiaru „Zmierzchu”, jest odnalezienie własnego zabójcy. Aby odkryć szokującą prawdę o tym, kto stoi za jego śmiercią, będzie musiał wykorzystać swoje nowo nabyte nadprzyrodzone moce i stawić czoła demonom.

Miejscem śledztwa zza grobu będzie Salem – mroczne miasteczko, w którym główny bohater może dowolnie przeszukiwać drewniane domy, wąskie uliczki, gotyckie kościoły i historyczne budynki Nowej Anglii.

Salem to bardzo ciekawe, mroczne miejsce.
Salem to bardzo ciekawe, mroczne miejsce.

Tyle, jeżeli chodzi o zagwozdki fabularne gry. Największą jej zaletą jest właśnie scenariusz, jego wielowątkowość oraz świetnie przemyślane scenki przerywnikowe. Ronan to policjant z kryminalną przeszłością, który w swoim otoczeniu funkcjonariuszy policji ma wielu wrogów. Koledzy nie szanują go ze względu na jego szemraną przeszłość, gdzie był na bakier z prawem. Jego zaletą jest zaś niezwykła odwaga, luzactwo w tym co robi, oraz znakomite rozeznanie kryminalnego półświatka. To jednak nie pomogło mu w ocaleniu życia w starciu z niejakim Bellem Killerem, głównym antagoniście gry.

Rozgrywka rozpoczyna się dość niestandardowo – wylatujemy przez okno pierwszego piętra, a po chwili otrzymujemy kilka strzałów w samą klatkę piersiową. Okropne morderstwo, które postawiło lokalną społeczność przeklętego Salem na nogi. Po chwili możemy wcielić się w ducha naszego głównego bohatera, który ma nadnaturalne zdolności, które mają go wspomóc w poszukiwaniu mordercy. A więc do dzieła!

Mechanika gry nie jest zbytnio skomplikowana. Przemieszczamy się po mrocznym miasteczku za pomocą widoku z trzeciej osoby. Nasz bohater może podczas swojej przygody wchodzić w interakcji tak z żywymi mieszkańcami Salem, jak również duchami, które podobnie jak Ronan, zostały tutaj z jakiegoś powodu uwięzione. W głównej mierze są to powody czysto osobiste, a więc rozwiązywanie zagadki własnej śmierci. Na swojej drodze spotkamy między innymi mroczną dziewczynkę, porywacza z przypadku, kobietę topielca i wielu innych, bardzo charakterystycznych nieboszczyków. Każdy z nich skrywa swoją własną historię, choć trzeba przyznać, że potencjał przeklętego miasteczka nie został wykorzystany odpowiednio ciekawie. Brakuje tutaj czegoś więcej, niźli przeciętnej w odbiorze łamigłówki własnej śmierci. Aż prosi się o to, aby twórcy zaprojektowali jakiś tajemniczy kulty, czy organizację, która walnie wpływała by na życie mieszkańców. 

Po drodze spotkasz wiele innych zagubionych dusz, których historię poznasz w trakcie gry.
Po drodze spotkasz wiele innych zagubionych dusz, których historię poznasz w trakcie gry.

Rozgrywka polega w głównej mierze na badaniu otoczenia, zbieraniu dziwnych przedmiotów, które w późniejszym okresie wpływają na rozwiązanie tej, czy innej zagadki. Eksploracja otoczenia odbywa się w dość prosty sposób. Jako duch możemy przenikać przez ściany, tylko te poświęcone, co daje nam niemalże natychmiastowy dostęp do większości pomieszczeń w grze. Uznam to za wadę, ponieważ gra ma bardzo niski poziom trudności, jest raczej pokazem umiejętności artystycznych twórców, niźli skomplikowanym tytułem. Salem stoi przed nami otworem, z racji tego że nasz bohater jest duchem, możemy wpływać na otaczających nas ludzi. Oznacza to mniej więcej tyle, że każda napotkana, żywa osoba może być przez Ronana opętana. Daje nam to wgląd w jego świadomość, wspomnienia, dialogi, jak również pomniejsze działania. Będąc w skórze policjanta możemy podsłuchać niejedną rozmowę, zaś wcielając się w przypadkową kobietę, przekonać się o jej zaangażowaniu w sprawę. Podczas rozgrywki poznamy również historię innych duchów, które naprowadzą nas na ślad zbrodniarza.

Jak wygląda tutaj element walki z wrogami? Dość kiepsko, a to za sprawą elementów skradankowych, które pasują tutaj jak ”smoła do koła”. Zbyt długo błąkające się dusze w miasteczku Salem zamieniają się w krwiożercze demony. Ronan nie jest w stanie walczyć z nimi, a więc musi ukrywać się w duszyczkach rozsianych po wszystkich lokacjach i zachodzi wredoty od tyłu. Jest to niezmiernie irytujący element rozgrywki, ponieważ nigdy nie jesteś pewien, czy duch Cię widzi, czy też nie. Co więcej, ich inteligencja woła o pomstę do nieba. Raz potrafią stać gapiąc się w ścianę, a drugim razem gonić nas jak opętane. Zagrożenie z ich strony jest więc wręcz iluzoryczne, co czyni ten tytuł niezwykle prostackim w odbiorze, a szkoda. 

Salem to ciekawa, świetnie zrealizowana miejscówka, która zachwyca swoim wykonaniem. Element detektywistyczny został tutaj jednak potraktowany bez większego polotu, co czyni ten tytuł przystępnym dla każdego. Murdered: Śledztwo zza grobu to ani przygodówka pełną gębą, ponieważ jest kompletnie niewymagająca, nie jest również ta gra horrorem. Każdy mieszkaniec Salem wydaje się być stosunkowo prostą w odbiorze osobą. Mamy tutaj policjantów, zwykłych mieszkańców, dzieci, oraz wspomniane wcześniej dusze zmarłych. Nikt nie jest tajemnicą, oprócz Bella Killera, który również został nakreślony bez większego polotu. Wystarczyło przysiąść na kolejne kilka miesięcy, wypełnić miasteczko treścią, a hicior byłby murowany.

W mojej opinii Murdered: Soul Suspect ratuje tylko oprawa audiowizualna oraz niesamowity klimat. Jest to świetnie przygotowana, prosta w obsłudze i przyjemna historią na kilka wieczorów. Gra jest długa, pozwala na dwanaście godzin zabawy w poznawanie lokalnej architektury, historii głównego bohatera oraz podziwianie miasteczka. Autorzy gry postarali się, aby ten tytuł miał świetnie zaprojektowaną lokację. Budynki są dość szczegółowe, wnętrza również wypełnione pomniejszymi detalami, a chmury nad miastem robią fenomenalne wrażenie. To wszystko tylko smaczki, ale autentycznie wpływające na odbiór gry. Gdyby tylko ten tytuł nie był kontrolowaną animacją, a grywalnym horrorem, byłbym wstanie wystawić wysoką ocenę. Powiem wprost, w Murdered: Souls Suspect jest bardzo mało gameplau w czystej formie, zero akcji, strachu czy też emocjonujących elementów. Jest to ładnie zapakowany produkt, który smakuje dość przeciętnie. Kupujecie na własną odpowiedzialność.

OCENA 6.5/10

+MIASTECZKO SALEM

+KLIMATYCZNA, WCIĄGAJĄCA FABUŁA

+NOWA, CAŁKIEM CIEKAWA CHOĆ NIEDOPRACOWANA MARKA

+OPRAWA AUDIOWIZUALNA

-PROSTOTA

-LINIOWOŚĆ ROZGRYWKI

-BEZNADZIEJNY SYSTEM WALKI

-NA DŁUŻSZĄ METĘ WIEJE NUDĄ

 

Written By
More from Patryk

PlayStation Experience 2015: ujawniono grę Ace Combat 7

Na imprezie PlayStation Experience 2015 zaprezentowano również nową odsłonę kultowej serii Namco...
Read More