Metal Gear Solid 3: Snake Eater, czyli symbol konsoli PlayStation 2

Metal Gear Solid 3: Snake Eater to wspaniałe pożegnanie Sony, Konami oraz Hideo Kojimy z konsolą PlayStation 2. Jest to jedna, obok Gran Turismo 4, z największych i najwspanialszych gier na tamtą platformę. Z pewnością jest to gra, dla której warto kupić konsolę Sony.

Nawet dziś, bowiem gameplay z gry Metal Gear Solid 3: Snake Eater nie zestarzał się ani trochę. Ale po kolei. Hideo Kojima rozpoczynając prace nad trzecią odsłoną serii postawił wszystko na głowie – znowu. Cofnął się w kalendarzu tego uniwersum o kilkadziesiąt lat do okresu Zimnej Wojny. Fani otrzymali zupełnie nowego bohatera, który aparycją przypominał Solid Snake’a z wydarzeń na Big Shell dodatkowo przemawiającego głosem popularnego Davida Haytera. Czy Hideo Kojim oszalał?

Nic z tych rzeczy, ekscentryczny producent przygotował nas na kilka twistów oraz świetną historię. Hideo Kojima, podobnie jak to robi Ubisoft od kilku lat, zdecydował się wykorzystać fakty i wydarzenia historyczne do stworzenia własnej opowieści. Otóż w latach 60 ubiegłego stulecie władzę w ZSRR sprawował Nikita Chruszczov, który zdaniem rządu był słabym i uległym politykiem względem Stanów Zjednoczonych. Miał on dobre układy z prezydentem Kennedym, ale po jego tragicznej śmierci robił wszystko, aby zachować dobre stosunki pomiędzy obom mocarstwami. Udało mu się osiągnąć istotny sukces, ceną wycofania się radzieckich wojsk z Kuby miało być oddanie znakomitego uczonego w ręce ZSRR. I tak niejaki Sokolov miał przejść na stronę sowietów, tyle tylko, że Stany Zjednoczone dowiedziawszy się o zaawansowanych pracach naukowca nad rakietami zdecydowały się go ponownie zabrania go do USA.

[efsthumbnail sdsd src=”http://serwis.projektkonsola.pl/wp-content/uploads/2015/09/metal-gear-solid-3-screen.jpg”]

I to by było na tyle, gdyby nie fakt, że na miejsce trafi tylko jeden wyspecjalizowany agent do zadań specjalnych, niejaki Naked Snake. Wzorem poprzedniej odsłony serii Hideo Kojima zdecydował się podzielić grę prolog oraz kampanię właściwą. Wstęp nazwano Virtuous Mission zaś główną misję Snake Eater. Na początku poznajemy głównego przeciwnika Snake’a, czyli kozackiego Volgina, towarzyszącą mu The Boss, aby w późniejszym okresie zapoznać się również z klasyczną grupą specjalną, tutaj nazwaną The Cobras. W jej skład wchodzą The Fear, The Pain, The Sorrow oraz The Fury i The End. Odgrywają oni rolę bossów w Metal Gear Solid 3: Snake Eater i zostali przygotowani z pomysłem.

Oczywiście wszystkich ich musimy pokonać w trakcie przechodzenia gry. Walka z każdym opiera się o zupełnie inne schematy, bowiem każdy z członków The Cobras działa w zupełnie inny sposób. Przykładowo, The Fear to zwinny komandos, który rzuca w nas rzutkami, kryje się w zaroślach, skacze po drzewach a walka z nim toczy się na terenie z pułapkami. Z drugiej strony starcie z takim The Fury to typowa scena z filmów akcji, gdzie wystrzelamy dziesiątki sztuk amunicji, a sam jegomość jest wyposażony w potężny miotacz ognia. Najlepiej jednak wygląda starcie z The Boss, która jest w jakimś stopniu mentorką Snake’a i opracowała razem z nim nową sztukę walki, tak zwane CQC, czyli walkę wręcz. Ale to starcie w niesamowitej atmosferze warto sprawdzić samemu.

[efsthumbnail sdsd src=”http://serwis.projektkonsola.pl/wp-content/uploads/2015/09/mgs-3-scree.png”]

Przejdźmy jednak do schematów rozgrywki, bowiem te zmieniły się stosunkowo w porównaniu z tym, co widzieliśmy w Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty. Hideo Kojime wreszcie zrezygnował z klaustrofobicznych pomieszczeń, hangarów, baz i podziemnych tuneli. W większości, bowiem w takie miejsca również zawitamy grając w Metal Gear Solid 3: Snake Eater, ale główną osią rozgrywki jest eksploracja dżungli. W jakimś stopniu grę Metal Gear Solid 3: Snake Eater można nawet nazwać skradanką w otwartym (choć stosunkowo liniowym i niewielkim) świecie. Gameplay zmienił się znacząco, bowiem Snake jest teraz na otwartym terenie i musi na nim przetrwać. Survival dosłownie i w przenośni.

Sam gameplay to nadal ukrywanie się przed strażnikami, aczkolwiek otwarty, w pełni zalesiony teren zmusił grających do obrania zupełnie innej taktyk. Oczywiście, nasz cel może znajdować się gdzieś tam daleko w betonowym kompleksie, ale najpierw należy się do niego dostać przedzierając się przez dżunglę. W takim środowisku Snake musi przetrwać, a survival udziela się tutaj w postaci organizowania sobie jedzenia (dodatkowy pasek Stamina), leków oraz kamuflażu.

[efsthumbnail sdsd src=”http://serwis.projektkonsola.pl/wp-content/uploads/2015/09/metal-gear-solid-3-gameplay.jpg”]

W Metal Gear Solid 3: Snake Eater ukrywanie się przed strażnikami zostało oparte o system kamuflażu. Podczas zabawy będziemy mogli czołgać się bądź ukrywać w różnokolorowym otoczeniu – krzaki, drzewa, bagna, góry, piasek, beton, las itp. Od kolorów naszego stroju zależy to, jak bardzo będziemy widoczni. Hideo Kojima rozbudował ten element, bowiem mogliśmy dobierać sobie dowolnie elementy kamuflażu oraz malować naszą twarz. Niczym John Rambo, prawdziwy komandos korzystający z otoczenia, aby walczyć z wrogiem z ukrycia. Oczywiście otrzymujemy standardowy zestaw uzbrojenia: pistolet na strzałki, strzelby, karabiny, snajperki, miny, granatniki itp. Standardowy zestaw Snake’a w każdej odsłonie Metal Gear Solid i standardowo użyteczny.

Metal Gear Solid 3: Snake Eater dopieściło również system walki dzięki CQC. Dzięki temu możemy korzystać z wybranych broni, jak chociażby nóż, aby obezwładniać wrogów, chwytać ich, zasłaniać się nimi i bezszelestnie eliminować. Warto poszczególne techniki opanować do perfekcji, aby miotać przeciwnikami i bez wykrycia ich eliminować. Technik było sporo, choć sterowanie nie ułatwiało korzystania z nich. Hideo Kojima wymagał od graczy sprawności manualnej, dlatego też CQC to wielka ciekawostka i konkretny element trzeciej odsłony serii.

Podsumowując, Metal Gear Solid 3: Snake Eater w okresie premiery na PlayStation 2 graficznie wyglądał wręcz genialnie. Rozbudowane otoczenie, duże przestrzenie, świetnie zrealizowane scenki przerywnikowe oraz muzyka. Tytuł nawet dziś w kolekcji HD na PlayStation 3 oraz Xboksa 360 wygląda świetnie i warto jest ten tytuł przetestować, szczególnie że przed ograniem gry Metal Gear Solid 5: The Phantom Pain warto poznać Big Bossa (ups!) głębiej.

Ciekawostki o grze Metal Gear Solid 3: Snake Eater:

  • Ocelot powinien być majorem, aczkolwiek jego insygnia na ramieniu ujawniają, że jest tylko kapitanem,
  • Batony „Calorie Mates” pojawiły się na rynku w 1983 roku, zaś czas akcji gry to rok 1964,
  • Sztuczka Ocelota z dwoma rewolwerami była wykonana naprawdę przez aktora podczas sesji nagraniowych motion-capture,
  • Podczas nagrywania sceny tortury, aktor motion-capture grający Snake’a musiał robić częste przerwy z uwagi na ból ramion i ryzyko uszkodzenia stawów.
[efsthumbnail sdsd src=”http://serwis.projektkonsola.pl/wp-content/uploads/2015/09/Metal-Gear-Solid-3-Snake-Eater.jpg”] [efsflexvideo type=”youtube” url=”https://www.youtube.com/watch?v=R88IT3At3rI” allowfullscreen=”yes” widescreen=”yes” width=”640″ height=”480″/]

[interaction id=”55929ad417ada36c53718125″]

Written By
More from Patryk

Porównajmy ze sobą Forza Motorsport 5 oraz Project CARS

W sieci pojawiło się bardzo ciekawe porównanie gier Project CARS oraz Forza...
Read More