Lords of the Fallen – recenzja gry

Lords of the Fallen to wspólna produkcja polskiego CI Games oraz niemieckiego Deck13. Tytuł należy do ścisłej elity gier wydanych na nowe generacje konsol, aktualnie nie ma sobie równych w gatunku action RPG. Tytuł angażuje, uczy cierpliwości i prezentuje wyśmienitą oprawę wizualną na Xbox One, PlayStation 4 i PC.

Lords of the Fallen to odpowiedź firmy CI Games na zapotrzebowanie na wymagające gry z gatunku RPG.
Lords of the Fallen to odpowiedź firmy CI Games na zapotrzebowanie na wymagające gry z gatunku RPG.

Polskie CI Games od lat chciało odnieść wielki sukces w branży gier wideo. Częściowo im się to udało za sprawą marki Sniper: Ghost Warrior, ale dopiero wielkie plany na Lords of the Fallen rozbudziły ich apetyt. Napiszę to już na wstępie, pierwsze materiały wideo z gry mnie interesowały, ale nie do końca wierzyłem w ten projekt. Po jego ograniu stwierdzam, że CI Games dołączyło do ścisłej czołówki branżowych twórców gier action RPG i posiada swoją potężną markę. Dlaczego sądzę, iż Lords of the Fallen jest takim sukcesem? Czytajcie dalej.

Gdy CI Games zapowiedziało ten tytuł, trochę się obawiałem o jego ostateczną prezentację. Twórcy zdecydowali się wzorować na klasycznej i bardzo udanej marce Dark Souls od firmy From Software. Wielu graczy, w tym ja, obawiało się, że polski producent powieli schematy i wypuści na rynek bezpłciowego klona gier z serii Souls. Tak się jednak nie stało, bowiem CI Games odrobiło lekcję, przygotowało się do swojej pracy konkretnie i udostępniło rozwojowy projekt z wieloma nowymi elementami zabawy. Tak, tytuł oferujący wysoki poziom trudności i koncentrujący się na rozbudowanym systemie walki.

Harkyn, główny bohater Lords of the Fallen żyje w mrocznym świecie fantasy.
Harkyn, główny bohater Lords of the Fallen żyje w mrocznym świecie fantasy.
Historia Harkyna, typa spod ciemnej gwiazdy w mrocznym świecie fantasy.

Po kolei jednak. Warto w kilku zdaniach opisać historię Lords of the Fallen, która może nie jest odkrywcza, ale bardzo pozytywnie nabiera tempa i rozkręca scenariusz. Jako gracz trafiamy do fantastycznej krainy, mroźnej warto zaznaczyć, gdzie ludzie zabili własnego boga, aby oderwać się od jego wpływów. Gracz wciela się w postać Harkyna, niemiłego jegomościa, którego twarz jest wymalowana dziwnymi znakami. Harkyn nie miał łatwego życia, a w trakcie przebiegu historii wiele postaci pobocznych podchodzi do niego z dystansem, mało kto go lubi. W trakcie zabawy poznajemy scenariusz rozmawiając z postaciami oraz słuchając dzienniczków. Standardowo ścieramy się z zastępami Rhogarów, sługusami zawistnego boga.

Podobnie jak w Dark Souls, tak i tutaj schemat rozgrywki koncentruje się głównie na walce. Niewiele tutaj eksploracji, chociaż aż się o to prosi, bowiem świat gry został bardzo fajnie zaprezentowany. Harkyn stoczy setki bojów z przeciwnikami, bardzo silnymi i cwanymi trzeba dodać. CI Games podeszło trochę inaczej do całej sprawy, bowiem zdecydowało się zadbać o animację walki i niesamowite wyważenie zbroi oraz ekwipunku. Jeżeli walczymy lekkim mieczem, nasz bohater zadaje więcej uderzeń, jest szybszy, zwinniejszy. Wybierając ciężki młot zadajemy potężne obrażenia, ale się odkrywamy, spowalniamy ruchy i jesteśmy bardziej podatni na kontry. Co więcej, to jak walczysz daną bronią zależy od statystyk, bo każdą możesz uzbroić Harkyna, ale nie zawsze ma tyle siły, aby konkretnie orężem wywijać.

Harkyn na swojej drodze spotka wiele innych, niemniej interesujących postaci. Z jednymi mu się układa,  z drugimi mniej.
Harkyn na swojej drodze spotka wiele innych, niemniej interesujących postaci. Z jednymi mu się układa, z drugimi mniej.

Walka na miecze, topory, młoty, kostury i inne…

Walka polega na tym, aby skutecznie się zastawiać (głównie tarczą), unikać ciosów i oczekiwać, iż przeciwnik popełni błąd. Sami przeciwnicy dzielą się na kilka kategorii, lekkich i zwinnych, zakutych w potężne zbroje mocarzy (upierdliwie zasłaniają się tarczą), łuczników, walczących z dystansu magów. Na każdego musisz przygotować odmienną taktykę, walka na wymianę ciosów nie ma tutaj racji bytu. Co więcej, starcia z większa ilością przeciwników głównie kończą się śmiercią. W Lords of the Fallen walka z trzema wrogami to nie lada wyczyn, ale pomaga nam w tym ciekawy system rozwoju bohatera.

Ataki wyprowadzamy na dwa sposoby, podstawowy – lekki, jak również drugi, ten mocniejszy, który dodatkowo możemy ”podładować”. Całkiem prosty system, który dodatkowo możemy rozbudować o magiczną rękawicę. Przedmiot ten otrzymujemy na początku rozgrywki. Absorbuje on naszą moc magiczną i pozwala atakować wrogów kolejnymi atakami, w tym oddając strzał z daleka, powodując mały wybuch, czy po prostu uderzając przeciwnika. Podobnie sprawa ma się ze sztuką magiczną. Już na samym początku mamy do wyboru trzy style zabawy – kleryk, wojownik i łotrzyk. Różnią się one głównie początkowym stanem statystyk oraz umiejętnościami magicznymi. Harkyn może korzystać z punktów energii, na rzecz zestawu czarów, których uczymy się w trakcie zabawy. Możemy na ten przykład zawezwać ognistego przyjaciela, który odciągnie uwagę wrogów i pozwoli nam zaatakować. W podobnego ducha możemy się wcielić, aby zapewnić sobie regenerację życia. Możemy również otępiać przeciwników, powodując miejscowe zwolnienie ich ruchów – bardzo pomocne. Magia jest jednak dodatkiem, trudno tutaj wykształcić standardowego czarownika.

Walka to główna atrakcja w Lords of the Fallen. Może się podobać i daje sporo frajdy i satysfakcji.
Walka to główna atrakcja w Lords of the Fallen. Może się podobać i daje sporo frajdy i satysfakcji.

 

Lords of the Fallen jest całkiem uczciwą produkcją, bowiem pozwala nam się nauczyć systemu walki w sposób naturalny. Tytuł charakteryzuje się takim system, iż zmieniamy lokację co jakiś czas i napotykamy potężniejszych od siebie wrogów. Możemy próbować naszych sił, ale generalnie radzę spróbować powalczyć ze słabszymi, aby zdobywać punkty doświadczenia. Wracamy silniejsi i radzimy sobie o wiele lepiej. System jest fajny i przystępny, nie oznacza to, że łatwo wypracować mocarza, ale CI Games nie irytuje graczy swoją produkcją. Punty doświadczenia spożytkujemy w portalach-save pointach, gdzie rozdzielimy je pomiędzy odpowiednie statystyki. Punkty rozdzielamy standardowo pomiędzy charakterystyki typu siły, zręczności, wiary, odporności itp.

Przygoda w mrocznych zamczyskach i zaśnieżonych górach. 

Produkcja CI Games nie jest grą z otwartym światem, ale udostępnione lokacje mogą się podobać i robić wrażenie. Panorama świata gry, ogromny księżyc w otoczeniu chmur, piękne i posępne góry, zamczyska, cmentarzyska, ogromne mosty i rozpadliny. Jest na czym oko zawiesić. Architektura lokacji jest złożona, w trakcie zwiedzania katakumb można się pogubić, ale również znaleźć zupełnie nowe przejścia i drogi do celu. Wszystkie miejscówki są ze sobą połączone, na początku zamknięte przejścia, z biegiem czasu stają przed nami otworem. Świat jest zwarty, ale bardzo interesujący i świetnie przestawiony.

Jakość oprawy graficznej może zachwycać. Ogień, elementy cząsteczkowe, zamglone cmentarzyska, zaciemnione korytarze, kolorowe lokacje zewnętrzne, ogromne zamczyska i to wszystko podane z dużym zasięgiem widzenia. Lokacje są widoczne z oddali i możesz dojść w każde miejsce, no prawie. W powietrzu lata wiele elementów otoczenia, w tym śnieg, popiół czy liście. Fajnie się to prezentuje na konsolach stacjonarnych. Lords of the Fallen to aktualnie jedna z najładniejszych gier na Xbox One i PlayStation 4.

W Lords of the Fallen odwiedzimy świetnie zaprojektowane lokacje i będzie na czym oko zawiesić!
W Lords of the Fallen odwiedzimy świetnie zaprojektowane lokacje i będzie na czym oko zawiesić!

 

Wiele można zniszczyć, ale animacja obiektów i wrogów miewa wpadki. Głównie za sprawą ”przyspawanego” do podłoża bohatera, który często blokuje się o elementy otoczenia. Podobnie jak ”drgający” wrogowie, którzy potrafią konkretnie zablokować wyjście z wielu miejscówek. Jeżeli zblokujecie się tak w trakcie walki, to raczej będzie z Wami kiepsko, nie z Waszej winy, a kulejącego systemu.

Lords of the Fallen trwa kilkanaście godzin, coś około piętnastu. To dużo, zważywszy na brak otwartej struktury świata. Dla chętnych przygotowano tryb New Game Plus, a nawet New Game Plus Plus, pozwalający zmierzyć się z jeszcze potężniejszymi bestiami. Check-pointy rozmieszczone są odpowiednio, nie musimy nadrabiać długiej drogi po ewentualnej wpadce. CI Games poukrywało wiele tajemniczych przejść, skrytek oraz lochów. Czeka na nasz wielu bossów, po których otrzymamy specjalne przedmioty. Pod tym względem firma nie przesadziła, bowiem uzbrojenia jest tyle, ile akurat potrzeba. Twórcy nie zaśmiecają naszego inwentarza zbędnymi przedmiotami. Przydają się za to runy, które odkrywamy i ulepszamy nimi swój ekwipunek.

Czas na podsumowanie. Lords of the Fallen to bardzo pozytywna gra, która daje wiele satysfakcji, wygląda wyśmienicie i tak też się w nią gra. CI Games oraz Deck13 przygotowali dla graczy znakomitą produkcję, choć nie pozbawioną błędów, to nie pozwalającą się oderwać od telewizora. Śmiem twierdzić, że to aktualnie najlepsza gra action RPG na konsolach Xbox One oraz PlayStation 4. Zabawa jest bardziej przystępna niż w serii Dark Souls, a sama oprawa pozwala poczuć nową generację konsol.

OCENA 8/10

+ OPRAWA GRAFICZNA

+ SYSTEM WALKI I ROZWOJU BOHATERA

+ NEW GAME PLUS

+ FAJNIE ZAPROJEKTOWANE LOKACJE

+ POZIOM TRUDNOŚCI DAJĄCY SATYSFAKCJĘ Z GRANIA

– DROBNE BŁĘDY TECHNOLOGICZNE

– OPTYMALIZACJA

Tomasz Gop, twórca Lords of the Fallen opowiada o swojej grze redakcji PlayStation Plus Extra!

Written By
More from Patryk

Fallout 4 – zobacz 10 najlepszych Easter Eggów z gry

Fallout 4, jak inne gry Bethesdy, jest przepełniony żartami i śmiesznymi nawiązaniami...
Read More
  • atmosfear

    Świetna recenzja!
    Może by tak się nią podzielić i udostępnić na metacritic.com ?
    Trzeba promować nasze rodzime produkcje!

    • Patryk

      Bardzo dobry pomysł 🙂

  • FikuMyk

    Doskonała recenzja:) To prawda, że gra jest świetna. Tym razem naprawdę się postarali. Widać to na każdym kroku. Począwszy od lokacji, przez animację walk i postaci, po muzykę która towarzyszy nam przez całą grę. Aż żałuje, że nie wzięłam edycji limitowanej bo tam jest pełen soundtrack:) Ale jeszcze nic straconego:) Gra jak najbardziej godna polecenia:)

  • Darek

    Świetna gra. Cóż tu dużo mówić, Polskie studio CI Games doczekało się w końcu produkcji na miarę gier AAA. Według mnie Lords of the Fallen to gra, która jest warta uwagi. RPG akcji stawiający na wyzwanie, cierpliwość i taktyczne zagrywki. Świat gry jest bardzo dobrze stworzony, postacie, zbroje czy broń wyglądają świetnie. Sam świat jeśli chodzi o lokalizacje też bardzo dobrze wyglądają. Gra sprawia wiele frajdy, a czas przy niej lepi jak z bicza strzelił.