LEGO Przygoda – recenzja gry

The Lego Movie Videogame to gra przygodowa studia Traveller’s Tale, która jest dostępna na platformy PlayStation 3, PlayStation 4, Xboksa 360, Xbox One, Wii U, jak również komputery osobiste. Emmet i jego klockowi przyjaciele są gwarantem dobrej zabawy dla całej rodziny.

lego-movie-banner-3

LEGO Przygoda to kontynuacja ekspansji duńskiej firmy Lego, która specjalizuje się w robieniu klocków dla młodszej klienteli. Gry z tej serii można liczyć na palcach kilku rąk, ponieważ studio Traveller’s Tale rokrocznie wypluwa na rynek nowe, licencjonowane odsłony. Tym razem, wraz z premierą filmu animowanego LEGO Przygoda, gra o tym samym tytule trafi do czytników waszych konsol. Najmłodsi gracze powinny być spokojni i ukontentowani. Co ja prawię, wszyscy z was powinni być zadowoleni, ponieważ jest to porcja pozytywnie zakręconej platformówki.

Emmet, zwykły ludek złożony z kilkunastu klocków Lego, który wiedzie spokojny żywot w krainie klocków. Niezbyt inteligentny, nie za bogaty, niczym nie wyróżniający się klocek w tłumie, którego możemy spotkać na ulicach Klockburga. W pewnym momencie wcielamy się w postać tego biedaka, na którego barkach spoczywa los tej bajecznej krainy. Wierność filmowej adaptacji przysłużyła się grze na dobre. Klockburg to modelowane miasto, którym rządzi niejaki Lord Biznes. Jego twarda dłoń dotyka każdego mieszkańca, toteż wszyscy poszukują pradawnego artefaktu, który pozwoli odbudować świat LEGO na nowo. Chodzi o Klocek Oporu, którego właśnie nieporadny Emmet odnajdzie.

Lego Przygoda to pierwszy w szerokim uniwersum tej serii tytuł, który bezpośrednio oparty jest o technologię wirtualnych klocków. Wszystko w tym świecie, począwszy od podłoża, ziemi, drzew, przez budynki, konstrukcje, pojazdy, na ludzikach kończąc, jest zbudowane z klocków Lego. I prawidłowo. Skoro kupujemy grę na licencji duńskiej firmy, która od lad zajmuje się klockami, to niech będzie to wiernie odwzorowany świat. Ludziki poruszają się zatem w ten sam sposób, co ich odpowiedniki w rzeczywistej i filmowej wersji. W pierwszych minutach gry może to wyglądać dość nienaturalnie, ale po pewnym czasie gracz się do tego przyzwyczai i zaczyna odbierać to jako autentyczne zachowanie klocków. Jest więc dokładnie tak, jak powinno być od samego początku istnienia marki, ale pewnie deweloper nie był wstanie zaprojektować tak skomplikowanego świata na samym początku. W tym miejscu muszę też nadmienić, iż The Lego Movie Videogame niczym nie wyróżnia się na konsolach nowej generacji. Grafika wisi na poziomie tej z PlayStation 3 i Xboksa 360. Konsole nowej generacji są wstanie wygenerować mityczne 1080p, ale już ze stabilnością animacji jest problem – skandal, ponieważ gra nie jest technologicznym gigantem. Podobnie sprawa ma się z urządzeniami peryferyjnymi. Traveller’s tale zapomniało o wsparciu rozgrywki przez PlayStation Vita, technologię SmartGlass (tablety) czy kontrolery ruchowe. W tym przypadku można było naprawdę sporo wykrzesać, ot chociażby osobiste składanie pewnych konstrukcji.

Czas porozmawiać trochę na temat rozgrywki i zastosowanym tutaj ponownie standardzie. Ktoś kto grał w poprzednie odsłony powinien czuć się swojsko. Nie zabraknie tutaj elementów czysto platformowych, logicznych zagadek, układania konstrukcji z klocków czy walki z intruzami. W programie możemy podziwiać również zręcznościowe zjazdy ”na szynach”, ucieczki w stronę ekranu, chwile za sterami wielkich maszyn, lub też akcja głęboko pod wodą. Rozgrywka jest zróżnicowana, a my sami rzucani jesteśmy w ciekawe, wierne ekranizacji, lokacje. W tym miejscu warto podkreślić, ze gra została wręcz stworzona no czteroosobowej kooperacji, a więc rodzice ze swoimi pociechami będą wniebowzięte. Dlaczego w czwórkę? Ponieważ Emmet jest wspierany przez sympatyczną ekipę bohaterów. Wybraniec z przypadku, dość mroczna Żyleta, człowiek nietoperz, niewidomy czarodziej, słodziutkie skrzyżowanie kotka z jednorożcem, jak również pirat. Ekipa jest iście hollywoodzka, brawa należą się twórcą za ich wykonanie i nakreślenie osobowości (dialogi między nimi są świetne).

Skoro recenzja dotyczy gry osadzonej w świecie klocków LEGO, to oczywistym powinien być fakt, że będziemy zabawiać się w konstruktora. Nie inaczej jest w tym przypadku. Emmet, jak na porządnego obywatela Klockburga, jest budowniczym. Do złożenia dowolnej konstrukcji potrzebna jest odpowiednia wiedza – projekt. Zadaniem gracza jest więc szukanie takich elementów i kolekcjonowane ich w swoim zasobniku. Gdy już będziemy posiadać odpowiednią wiedzę, przyjdzie czas na konstrukcję. W tym momencie załączy się minigierka – w określonym czasie musimy poukładać klocki tak, jak na rzeczonym projekcie. Fajne, ale nie wpływa znacznie na żywotność gry i przedłużenie rozgrywki. Nie rozumiem również decyzji twórców, o uproszczeniu budowania. Kilka ruchów i pojazd, dajmy na to koparka, jest już zbudowana. Traveller’s Tale nie daje graczom możliwości budowania zabawek od podstaw. To zaliczam jako wadę i największy zarzut, mimo umownej opcji zabawy klockami.

 LEGO Przygoda

Na końcu tekstu z zasady wymienia się wady produktu. Tutaj jest problem z długością rozgrywki i upierdliwą kamerą. Lego The Movie Videogame jest krótkie, grę można skończyć w pięć godzin, bez nadmiernego przyspieszania. Jest to ćwierć tego, co z gry możemy wycisnąć, ale tym razem deweloper nie zaprasza nas do ponownego ogrania gry. Kamera również wgryza się w nerwy gracza, kiedy to musimy wykonać wymierzony skok, a ona ustawia się dość niewygodnie. Często zdarza się tak, że zasłania nam autentyczne działania i przeszkadza. Trzecia sprawa to ograniczone lokacje i brak eksploracji. Zamiast pseudo otwartego świata, mamy zamknięte na głucho lokacje, bez większego parcia na powracanie do nich.

Podsumowanie może być tylko jedno. Film nie uzupełnia gry, a cyfrowa rozgrywka nie dorzuca niczego nowego do adaptacji filmowej. Gra jest przyjemna, bardzo bezpieczna i przyjazna dla młodszych graczy. Doskonała rozgrywka, platformowe elementy, klockowa stylistyka…to największe zalety The Lego Movie Videogame. Polecam każdemu fanowi gier platformowych. Zanim jednak to zrobicie, wybierzcie się do kina na film, który ambitnie i naturalnie wprowadzi was w życie Klockburga i zapozna z tą bajeczną krainą.

OCENA 7/10

+ świat od podstaw zbudowany z klocków Lego
+ mnóstwo zabawy
+ elementy zagadek logicznych
+ przyjemna ekipa bohaterów
– zamknięty system lokacji
– ”tnąca” animacja
– schematyczność rozgrywki
Written By
More from Patryk

Rise of the Tomb Raider – Square Enix tłumaczy decyzję w współpracy z Micorosftem

Wczoraj rozpętała się burza medialna po doniesieniach o tym, iż Microsoft będzie...
Read More