Jak reklamuje się gry w Polsce?

Ostatnim największym wydarzeniem globalnym w kategorii reklam gier był komunikat Rockstar. Ujawnili, że produkcja i promocja GTA5 kosztowały łącznie 229 milionów dolarów. Dla porównania najdroższy w historii kina Avatar kosztował w granicach 250 – 300 milionów. To pokazuje, że produkcje na konsole dorównują już tym z Hollywood. A skoro ktoś wydaje, to znaczy, że się opłaca i zarabia. Postanowiliśmy przyjrzeć się, jak wygląda promocja wielkich produkcji w Polsce.

Zdecydowanie najbardziej widoczne w Polsce jest Sony Computer Entertainment Europe. Głównie za sprawą reklam w kinie i telewizji – to w branży gier z pewnością niezwykle rzadki widok.

Wyraźnie widać, że spoty produkowane są globalnie i tylko dostosowywane do naszego rynku, co z pewnością znacznie ogranicza koszt kampanii – dobrze mieć wsparcie globalnego giganta.

Telewizja to z pewnością bardzo mocne medium, które swoim zasięgiem obejmuje całą Polskę, ale od kilku lat jej pozycja w wydatkach reklamowych jest niezmienna. Na nieustannie wznoszącej fali jest natomiast internet. Jest tańszy, można w nim śledzić efekty działań, a raz zebraną bazę odbiorców wydawcy wykorzystywać mogą wielokrotnie bez ponownych nakładów budżetowych. Dodatkowo jest nie mniej widowiskowy, a produkcja kreacji jest z pewnością o wiele tansza niz do telewizji.

W polskim internecie gry są o wiele bardziej widoczne. Wydawane przez siebie produkcje reklamuje Sony Computer Entertainment Europe, Microsoft XBOX, Cenega, CD Projekt, Ubisoft, Electronic Arts, City Interactive i wielu innych.

Też zauważyliście punkt wspólny dla większości działań? Wydawcy zdecydowanie upodobali sobie kilka największych, opiniotwórczych serwisów tematycznych i… Filmweb. Wiadomo, liczy się liczba osób, do których można dotrzeć – ale czy nie docierają przypadkiem cały czas do tych samych?

Reklama wizerunkowa w internecie jest oczywiście poparta silną obecnością wydawców w społecznościach:

I co poniektórych w wyszukiwarkach:

playstation_google

Reklamodawcy często organizują konkursy we współpracy z redakcjami gazet i serwisów branżowych, pojawiają się w prasie, ale można odnieść wrażenie, że wszyscy posługują się marketingowym podręcznikiem. Brakuje spektakularnych kreacji.


 

creative_playstation

http://www2.mediamind.com/creative_zone/Uncharted_3/index2.html

Brakuje przede wszystkim dialogu ze społecznością. Ze strony ludzi stojących za produkcjami, ludzi tworzących marki. Dziś nikt nie chcę rozmawiać z marką. Ludzie chcą rozmawiać z ludźmi stojącymi za nimi. Doskonale wyczuwa to Hideo Kojima – to chyba najpopularniejsza osoba z branży na Twitterze. Co chwila serwisy branżowe zalewają wypuszczane przez niego informację dotyczące Metal Gear Solid 5. Zdjęcia z jego konta są ciekawe, dają wrażenie uczestniczenia w procesie powstawania tytułu, są przykładowym wykorzystaniem wszystkiego, co dzisiejsze społeczności oferują. Kojima buduje marketing MGS 5 na długo przed ukazaniem się tytułu na rynku. Pozyskuje lojalnych fanów, docenia ich, buduje społeczność i wkłada w to olbrzymią pracę. Sukces jest murowany.

Personalny marketing partyzancki to droga, którą podążać będą kolejne zespoły developerskie. To trend, do którego przystosowywać się będą kolejni. Również w Polsce. Polacy już teraz robią produkcje pretendujące do najlepszych na świecie – może czas pomyśleć nad najlepszymi na świecie kampaniami reklamowymi.

Written By
More from Aleks

Quentin Tarantino – gry video go nie ruszają

Quentin Tarantino robi filmy, które się uwielbia albo nienawidzi – nie da...
Read More