GRID: Autosport – recenzja

Firma Codemasters wydała GRID: Autosport na Xboksie 360, PlayStation 3 oraz komputerach osobistych. Tytuł powiela błędny poprzedników, ale gra się w niego całkiem przyjemnie i nie wygląda źle.

W tym roku będzie sporo torów, w  wersji cyfrowej, po których będziemy mogli się ścigać!
W tym roku będzie sporo torów, w wersji cyfrowej, po których będziemy mogli się ścigać!

GRID: Autosport to gra wideo wydana na PlayStation 3, Xboksa 360 oraz komputery osobisty. Tytuł z symulacją ma nie wiele wspólnego, choć właśnie w taki sposób promowano go w trakcie kampanii marketingowej. Nowa odsłona serii została wydana jeszcze na poprzednią generację konsol, toteż nie mogła nas niczym zaskoczyć, tak od strony rozgrywki jak i strony audiowizualnej.

Sposobem na odwrócenie uwagi od niedoróbek technicznych jest świetnie poprowadzona kariera. Droga prowadzenia kariery składa się z pięciu niezależnych lig, z czego poszczególne klasy rozgrywamy z osobna. W skład rozgrywek wchodzą zatem: Touring Cars (samochody turystyczne), Open Wheel (formuła C), Endurance (wyścigi długodystansowe), Tuner (muscle car oraz auta tuningowane), jak również Street, czyli zmagania na miejskich trasach. Szczerze powiedziawszy, to jest w czym wybierać i czym jeździć, ponieważ lista zawodów jest długa i w miarę interesująca. Menu gry zostało zaprojektowane w również ciekawy sposób, nie będziesz zatem szukać wyścigów przez długie minuty, tylko szybko zdecydujesz, co wybierasz i w jakiej kolejności. Przejrzystość interfejsu to jeden z pierwszych plusów, jakie dostrzegam w GRID: Autosport.

Gra nie zmusza nas do mozolnego udziału we wszystkich wymienionych kategoriach wyścigów. Jeżeli tylko nie radzicie sobie z wyścigami ulicznymi, to możecie śmiało odpuścić tę dyscyplinę i spróbować sił gdzie indziej. Jeżeli zaś macie problemy z driftingiem, to przechodzicie do innej dyscypliny, w celu odblokowania kolejnego, tym razem mocniejszego modelu samochodu. Wszystko po to, aby finalnie wrócić mocniejszym i sprawniejszym wozem do problematycznego wyścigu. Warto również interesować się sponsorami, którzy narzucają nam dodatkowe zadania. Nie jest to obowiązkowy proces, ale pozwala na zdobycie dodatkowych punktów doświadczenia, które możecie wykorzystać dla dalszego rozwoju. Zadania są dosyć proste w teorii, przykładowo sponsor poprosi nas o poprawienie najlepszego wyniku okrążenia, przejechania wyznaczonej liczby kilometrów w tym zespole, czy poprosi o unikanie jakichkolwiek kolizji. Muszę przyznać, że jest to proste, acz wpływające bezpośrednio na poziom rozgrywki oraz naszą koncentrację rozwiązanie. Gdy tylko jedziemy z myślą o dodatkowych premiach, z automatu zachowujemy się inaczej na torze.

GRID: Autosport oferuje kilkadziesiąt drogich i szybkich samochodów różnych marek.
GRID: Autosport oferuje kilkadziesiąt drogich i szybkich samochodów różnych marek.

Tryb kariery jest wystarczająco długi i z powodzeniem wystarczy na zagospodarowanie kilkudziesięciu godzin Waszego życia. Właśnie za sprawą dodatkowych wyzwań, wyścigów oraz ich długości. Jednakże sztuczne wydłużanie wyścigów (około ośmiu minut) ma swoje minusy, ponieważ dość szybko w grze typowo zręcznościowej tracimy frajdę z jazdy. GRID: Autosport nie jest topowym racerem, przy którym jesteśmy w stanie siedzieć po kilkanaście godzin w jednej sesji. Ten tytuł radzę dawkować ostrożnie, ponieważ na dłuższą metę możecie czuć się znużeni. Warto tutaj również wspomnieć o trybie wspólnych wyścigów na podzielonym ekranie. W dzisiejszych czasach to rzadkość, ale jeżeli tylko macie kogoś, z kim możecie wspólnie się ścigać, to jest to świetne rozwiązanie. 

Codemasters wprowadziło do rozgrywki sporą liczbę licencjonowanych samochodów. W grze możemy zasiąść za kierownicami około 80 samochodów. Mowa tutaj o autach typowo turystycznych, jak również bardzo drogich, sportowych samochodach. Warto w tym miejscu nadmienić chociażby Pagani Huayra, Bugatti Veyron, Audi R8 LMS czy też McLarena P1. Jeżeli mowa o trasach, po których będziemy się ścigać, to Codies dołożyli wszelkich starań, aby było to najbardziej ciekawe miejscówki. Wprowadzono do rozgrywki 22 miejsca, dzięki czemu dostępne jest około stu różnych konfiguracji tras. Mały plus za to, że autorzy nie uciekali się do udostępnienia standardowych tras, które znajdziemy w większości gier konkurencji (Brands Hatch, Sepang, Hockenheim). Pomijając bardzo popularne trasy, możemy ścigać się na mniejszych, choć niemniej ciekawych torach oraz po ulicach miast takich jak Chicago czy Barcelona. 

Producent wyciągnął wnioski z poprzednich błędów, które mogliśmy zaobserwować w pierwszych dwóch odsłonach serii. Tym samym usprawniono nieco model jazdy, z naciskiem na wyścigi typu Drift. Samochody przestały zachowywać się nienaturalnie podczas wchodzenia w zakręty, mowa tutaj o samoczynnym prostowaniu kierunku ruchu oraz zbyt małym docisku do podłoża. Jednakże autorom gry nie udało się zapanować nad sztuczną inteligencją przeciwników oraz naszych przyjaciół z zespołu. Nasi podopieczni nie rozumieją prostych komend ataku oraz obrony. Wygląda to w ten sposób, że jadą w dokładnie taki sam sposób, jak reszta stawki. W takich warunkach przemyślana rywalizacja nie ma większego sensu, toteż gracz koncentruje się tylko i wyłącznie na swoim wyniku.

GRID: Autosport to również długodystansowe, nocne wyścigi, w trakcie których nie brakuje emocji!
GRID: Autosport to również długodystansowe, nocne wyścigi, w trakcie których nie brakuje emocji!

Technologicznie gra wypada dobrze, co nie oznacza, że ustala jakieś standardy. Tytuł w porównaniu z tuzami gatunku jak Gran Turismo 6 czy Forza Motorsport 5, wypada raczej blado. GRID: Autosport został zaprojektowany z myślą o konsolach poprzedniej generacji oraz komputerach osobistych. Producent postanowił opracować wersję zgodną ze standardami PlayStation 3 oraz Xboksa 360, toteż nowej jakości wyścigów próżno tutaj szukać. Gra została oparto o ten sam silnik, który zastosowano w drugiej odsłonie serii. Grafika jest przyjemna, aczkolwiek pojazdy mogłyby być bardziej wyraźne i zbudowane z większej ilości szczegółów. Myślę że warto podkreślić tutaj aspekt polskiej lokalizacji, ponieważ deweloper postarał się, aby wykonano ją z należytym pietyzmem. Wszystkie teksty zostały przetłumaczone, dodatkowo lektorzy mówią w naszym języku. Cieszy również wywoływanie gracza po imieniu oraz kilka mniejszych smaczków. Rewolucji nie ma, ale poziom audiowizualny nie przeszkadza w rozgrywce.

GRID: Autosport było promowane jako gra wyścigowa z elementami symulacji. Tytuł miał wprowadzić wiele zmian oraz ciekawych patentów do rozgrywki. W trakcie kampanii marketingowej publikowano zwiastuny z udziałem zawodowych kierowców, aby podsycić apetyty graczy. Jednakże tytuł ten jest średniakiem, który powiela błędy poprzedniczek oraz stara się wprosić się do domów klientów, którym brakuje solidnych gier wyścigowych. Ktoś kto oczekuje dobrej zabawy na kilkadziesiąt godzin, ten powinien zainteresować się tym projektem. Jeżeli oczekujesz wyścigów z prawdziwego zdarzenia, które wprowadzają nową jakość do gatunku, to poczekaj na wielkie premiery końca tego roku. 

OCENA 7/10

+ WYMAGAJĄCA I DŁUGA KARIERA

+ WIELE KATEGORII WYŚCIGÓW

+ DUŻA LICZBA LICENCJONOWANYCH SAMOCHODÓW

– ŚREDNI POZIOM AUDIOWIZUALNY

– POWIELANIE BŁĘDÓW SPRZED LAT

– ZACHOWANIE SIĘ PRZECIWNIKÓW (I ZESPOŁU) NA TORZE

Written By
More from Patryk

Freedom Wars – pierwszy, duży tytuł na PlayStation Vita w tym roku?

W sieci pojawił się anglojęzyczny zwiastun Freedom Wars. Gra Japan Studio, która ukaże...
Read More