Gaming News, czyli konsolowy przegląd tygodnia (#7)

Witamy w kolejnym przeglądzie tygodnia, w którym pokusiłem się o analizę PlayStation 4 i Xboksa One pod względem różnic technologicznych wynikających z ostatnich gier wydanych na obie platformy. Tekst oprzemy o Metal Gear Solid V: Ground Zeroes, które w tym tygodniu okazało się być najbardziej kontrowersyjnym tematem w prasie – zapraszam!

xbox-one-and-ps4-logo-banner_625x245

 

Jak powszechnie wiadomo, wiele gier w kalendarzu na rok 2014 jest wydawanych zarówno na PlayStation 3 i Xboksa 360, ale również na konsole nowej generacji. Taki zabieg zmusił twórców do rozplanowania siły roboczej tak, aby obie wersje prezentowały godny dla siebie poziom. Niestety, tak to wyglądy tylko na papierze, ponieważ nie wszystkim deweloperom udaje się dopieszczać gry na wszystkie systemy – jedna platforma wygląda lepiej kosztem drugiej. W tym przypadku nie dziwię się odchodzącej do lamusa generacji, ponieważ nie jest ona priorytetem zespołów deweloperskich i wydawców, a raczej finansowym zabezpieczeniem i łatwym rynkiem zbytu. Ilu z Was jest właścicielami PlayStation 4 i czy jesteście chętni na koszty związane z zakupem gier na te platformy? No właśnie, baza użytkowników nadal jest niewielka, w zestawieniu z rynkiem PlayStation 3 i Xboksa 360, na którym panuje przyjazna atmosfera do zdrowej konkurencji. Rzućcie okiem na pozycję Gran Turismo 6, które nie ma szans poprawić wyniku piątej odsłony serii, ale zapotrzebowanie na nowe gry przez właścicieli PlayStation 3 jest tak duże, że Sony już na etapie planowania produkcji było pewne zysku. Podobnie robią inni deweloperzy, dla których starsze konsole są zwrotem kosztów, a nowe na chwilę obecną rynkiem dziewiczym, można rzec eksperymentalnym. Piramidę tą można odwrócić i analizować pod względem wspomnianego dziewiczego rynku, który z otwartymi rękami przyjmie wszystko, co pojawi się na regałach sklepowych. Dochodzimy więc do sytuacji patowej, gdzie branża stoi niejako w rozkroku, jedną nogą będąc na nowym gruncie, ale drugą stoi na wysłużonych, trwałych fundamentach. A co w takiej sytuacji mają począć gracze?

Metal-Gear-solid-5-banner

Najciekawszym przykładem takiej polityki jest Metal Gear Solid V: Ground Zeroes, które trafi na wszystkie aktualne platformy już w marcu. Wokół gry zrobiło się sporo szumu, a to za sprawą jej oceny końcowej wystawionej przez poczytny magazyn Game Informer. Wnioski wyciągnięte z tych testów nie są zbyt zadowalające rzesze fanów, którzy od wielu lat oczekują kolejnej odsłony serii. Jak się okazuje, właściwa rozgrywka trwa nie dłużej niż dwie godziny, co dziennikarze argumentują następującym komentarzem: ”Wnioskując po głównych misjach fabularnych, Ground Zeroes jest naprawdę krótkie. Skończyliśmy grę w mniej niż dwie godziny”. Co ciekawe, testerzy z firmy Konami, która od wielu lat wydaje kolejne odsłony Metal Gear Solid, zdolni są ukończyć grę w pięć (!) minut. W sieci mnóstwo nowych informacji, płynących z nowego numeru Game Informera, który umieścił przygody Snake’a na swojej okładce, a cały test okrzyknięto tematem numeru. W internecie wypowiedziano wiele krytycznych słów na temat projektu Hideo Kojimy. Najważniejsze jest jednak to, jak argumentuje go sam mistrz. Twierdzi on, że mamy do czynienia z namiastką otwartego świata, który możemy eksplorować jak nam się tylko podoba. Szkoda tylko, że ekscentryczny japończyk nie zauważył, że mniemany otwarty świat to standardowych rozmiarów baza wojskowa, w obrębie której jesteśmy zamknięci. Głównym bohaterem gry jest Big Boss,  jedna z kluczowych postaci w uniwersum Kojimy, która jest świetnie znana sympatykom serii, między innymi dzięki Metal Gear Solid: Peace Walker. Budzi się on po dziewięciu latach śpiączki, która była efektem odniesionych ran, w tym stratą lewej ręki. Wydarzenia, które doprowadziły go do tego stanu, zostaną przedstawione w prologu do piątej odsłony serii. Ta ostatnia nie otrzymała nawet daty premiery, co może wskazywać nawet na rok 2015, w najgorszym przypadku 2016. W obronie gry stanął sam wydawca, koncern Konami, który wystosował następującą notatkę:

‚MGS V: Ground Zeroes to nieliniowy świat, z otwartym środowiskiem, które pozwala graczom przechodzić misje na różne sposoby. Gracze mogą wykorzystywać różną taktykę – od ostrej strzelaniny po prawdziwy stealth. W związku z możliwością swobodnego wyboru ścieżki do punktu występowania wrogów, oraz środka transportu (pieszo lub pojazdem), gracze będą cieszyć się głębokim gameplayem w głównym trybie story, jak i licznych misjach pobocznych”

Ciekawostką jest jednak fakt różnic technologicznych na PlayStation 4 o Xboksie One. Okazuje się, że gra prezentuje się lepiej na platformach Sony, co jest dla mnie nie zrozumiałe ze względu na fakt, że Metal Gear Solid V: Ground Zeroes nie jest wcale jakimś technologicznym majstersztykiem, którego Xbox One mógłby nie pociągnąć. Chodzi tutaj raczej o subtelne różnice, wynikające z konfiguracji sprzętowej. Wcześniej mieliśmy podobną sytuację z grami takimi jak Battlefield 4, Call of Duty: Ghost czy Tomb Raider: Definite Edition, które również lepiej wypadały w czytnikach PlayStation 4. Hideo Kojima postanowił również w tej sprawie się wypowiedzieć:

”Zostałem zapytany o różnice pomiędzy wersjami na obie generacje. Odczucia płynące z rozgrywki są bardzo podobne – to ten sam, sprawdzony system. Generalnie, poziom trudności również jest na tym samym poziomie, gra na obu generacjach ma takie samo sterowanie i podobny framerate. Od strony technologicznej oczywistym jest, że to next-geny prezentują się ciekawiej, ale jeżeli kogoś na nie nie stać, zachęcam do grania na starszych platformach.”

Jeżeli jesteście spragnieni grania, to już dziś możecie zaopatrzyć się w perełkę pod tytułem Fable Anniversary. Gra trafia dziś do oficjalnej sprzedaży, a jest to odświeżona wersja zręcznościowego RPG wydanego pierwotnie na konsolę Xbox w 2004 roku. Akcja gry toczy się w barwnej, pełnej magii krainie zwanej Albion. Dawno temu tym miejscem rządził niejaki król Archon, ale jego źródło władzy, czyli pradawny miecz, zaczął korumpować samego władcę, Gdy rozpoczyna się fabuła gry, Albion jest w fatalnej kondycji i jedynym, co zapewnia mu przetrwanie jest organizacja znana jako Gildia Bohaterów. W tym tygodniu poznaliśmy nawet pierwsze oceny tej baśniowej przygody.

Drugą, nie mniej ciekawą premierą w tym tygodniu jest Lightning Returns: Final Fantasy XIII, które trafi do sprzedaży już piątek. Akcja tytułu rozgrywa się na archipelagu czterech wysp – Navus Partus. To tam trzynaście dni przed końcem świata nasza bohaterka wyrusza w koleją podróż i tylko od niej zależy czy czas ten się powiększy, czy też koniec nadejdzie prędzej. Tym razem można dowolnie zmieniać ubiór Lightning jak również jej broń. Ta ostatnia nawet ewoluuje z czasem, a podczas samej walki można skakać i wspinać się po elementach otoczenia. Po arenie będziemy mogli poruszać się swobodnie, ale nowy system starć kładzie nacisk na szafowanie strojami i wymierzanie najpotężniejszych ciosów.

Nie sposób wspomnieć o premierze pierwszego dodatku do The Last of Us zatytułowanego Left Behind. Gra nie tak dawno zdobyła mnóstwo nagród na gali D.I.C.E. Awards, a rozszerzenie zadebiutuje już w ten piątek na PlayStation Network. Poniżej pełna lista premiera zaplanowanych na ten tydzień:

Wtorek:

  • Far Cry Classic (PS3, X360)

Środa:

  • World of Tanks (X360)

Czwartek:

  • Donkey Kong Country: Tropical Freeze (Wii U)
  • Phantom Breaker: Battle Grounds (PSV) 

Piątek:

  • Lightning Returns: Final Fantasy XIII (PS3, X360)
  • LocoCycle (Loco Cycle) (X360)
  • The Last of Us: Left Behind (PS3)

Najciekawsze teksty ubiegłego tygodnia:

P.S. – …a na koniec tradycyjnie mamy dla Was niespodziankę – Top 10 najbogatszych bohaterów z gier wideo – zapraszamy!

dzięki [machinima]

Written By
More from Patryk

Przegląd recenzji gry Project CARS

W sieci dostępne są już pierwsze recenzje gry Project CARS na PlayStation...
Read More