Gaming news, czyli konsolowy przegląd tygodnia (#6)

Witam wszystkich w kolejnym przeglądzie tygodnia, w którym to po raz kolejny poruszymy najistotniejsze tematy tematy tego tygodnia, które przewijały się w prasie, mediach, jak również na naszym portalu. Absolutnym numerem jeden jest Lara Croft, której nowa, stara odsłona o podtytule Definite Edition, już wkrótce trafi na konsole nowej generacji. Do branży gier wraca również temat średniowiecza, za pośrednictwem Kingdom Come: Deliverance, porozmawiamy o pierwszych materiałach z Middle-earth: Shadow of Mordor, a także porównamy oferty promocyjne Sony i Microsoftu – zapraszam!

xbox ps4

Crystal Dynamics przyszykowało nam, a właściwie właścicielom konsol nowej generacji, świetną niespodziankę na początku ich funkcjonowania na rynku. Niespodzianka ta, w postaci Tomb Raider: Definite Edition, przybrała taki wymiar, że śmiało można powiedzieć, jakoby była to najgorętsza premiera początku roku. To jest aż dziwne, ponieważ gra, która z założenia jest konwersją ze starszych konsol, tak urosła w oczach fanów i prasy, że wywindowano ją, całkiem słusznie, na piedestał aktualnej listy wydawniczej. Okazuje się, że siła marki może przewyższyć oczekiwania względem nowinek technologicznych, od których sam Tomb Raider nie ucieka. Przez cały tydzień byliśmy karmieni coraz to nowszymi, dotykającymi różnych aspektów produkcji, materiałami wideo, z których jasno wynika, z jakim produktem mamy do czynienia. Czym jest, albo inaczej, czym będzie Tomb Raider: Definite Edition?

Nowa gra to nie tylko rozdzielczość podbita do jakości 1080p, ale po pierwsze lepsze tekstury i dopracowane oświetlenie. Twórcy chwalą się, iż skóra i cera Lary Croft złożona jest z większej liczby pikseli, a wiec będzie naturalnie reagowała na wszystko co się w jej obrębie dzieje. Crystal Dynamics podzieliło się ze światem kolejnym materiałem z gry, dzięki któremu tłumaczy kolejne nowinki technologiczne jakich możemy się spodziewać po odświeżonych przygodach Lary Croft. Bohaterka otrzyma o wiele lepsza animację twarzy, kilkanaście nowych animacji ruchów ekwipunku, TRESS FX – technologię, która odpowiada za ultra realistyczne zachowanie się włosów bohaterki. Świat gry również ulega zmianie, zarośla reagować będą na ciało bohaterki, jej ruchy, kierunek poruszania się. Każda tekstura w grze została czterokrotnie podwyższona (pod względem rozdzielczości). Inni bohaterowie, jak również wrogowie otrzymali bardzo podobne standardy co sama Lara Croft. Na koniec najważniejszy element, bezpośrednio dotyczący wydawnictwa na PlayStation 4, a więc natywne 1080p, które wyciska z kodu gry ostatnie soki. Na przestrzeni tygodnia wielu projektantów ze studia Crystal Dynamics, zdążyło wypowiedzieć się na temat produkcji Definite Edition:

”To pierwszy raz w historii naszego studia, kiedy możemy uruchomić nasz autorski silnik i sprawdzić dobitnie, na jak wiele go stać. Tym razem jesteśmy bogatsi o wiedzę co możemy, a czego nie jesteśmy wstanie, na chwilę obecną, dokonać przy użyciu tych narzędzi. Definitive Edition jest pierwszym krokiem dla nas, który informuje nas o tym, ile jeszcze możemy osiągnąć na konsolach nowej generacji.[. . .] Od samego początku mieliśmy zorganizowany mały zespół, który zajmował się tylko wersją na komputery osobiste. Ta też wersja odpowiadała konstrukcyjnie konsolom nowej generacji. Oczywiście, na konsolach prezentuje ona wyższy poziom, ale zespół pomógł nam przebudować tryb wieloosobowy, podciągnąć animację bohaterki, dopracować wygląd otoczenia i jakość oświetlenia.”

Najprawdopodobniej otrzymamy grę, która pokaże na co stać nowe konsole Sony i Microsoftu. Ze wskazaniem na ten pierwszy system, ponieważ Square Enix przykłada się o wiele bardziej do prac nad konwersją panny Croft na platformę Sony. Tylko na PlayStation 4 gra będzie śmigała w natywnej rozdzielczości 1080p, dodając do tego fakt pełnych 60 klatek na sekundę. Malkontenci powiedzą, że twórcy odcinają kupony, ja jednak twierdzę, że mamy do czynienia z ostrożnym badaniem gruntu, pod zabudowę drugiej części gry, a skoro proces badania jest taki świetny, to dlaczego go nie spróbować?

 

Kingdom Come: Deliverance jest projektem czeskiego studia Warhorse Studios, które pracowało wcześniej nad grami takimi jak Mafia II i rewelacyjnym Operation Flashpoint. Gra rezprezentuje gatunek rpg, ale osadzona została w epoce Średniowiecza. Generalnie o grze nie wiemy zbyt wiele, ale w sieci opublikowano dwa materiały filmowe, które wskazują na to, iż mamy do czynienia z grą na bardzo wysokim poziomie technologicznym. Wszystko ze względu na silnik CryEngine, który jest bardzo mocarną technologią generowania grafiki, którą mogliście jak dotąd podziwiać w grach z serii Crysis. Projekt współfinansowany na Kickstarterze, odcina się od oklepanych motywów znanych z gier fantasy, na rzecz oddania autentycznych realiów średniowiecznego świata. Czeskie producent Warhorse Studios nie owija w bawełnę, ale prezentuje konkretne fragmenty rozgrywki, które mogą przyczynić się do opadu szczęki nie jednego fanatyka doznań audiowizualnych. W grze zastosowano potężne narzędzie, CryEngine, który świetnie radzi sobie z generowaniem ogromnych połaci terenu. Swój projekt twórcy określają jako „realistyczną grę RPG w otwartym, średniowiecznym świecie z perspektywy pierwszej osoby”. W tej grze odchodzimy od utrapionych przez graczy goblinów, orków, a ostatnimi czasy nawet smoków, na rzecz autentycznych starć, zakutych w zbroje płytowe rycerzy. Gra próbuje nas przekonać, i bardzo dobrze jej to wychodzi, że jest absolutną nowością i alternatywą na rynku.

 

Warner Bros. opublikowało pierwsze materiały video rozgrywki z Middle-earth: Shadow of Mordor. Śródziemie jeszcze nigdy nie prezentowało się na tak wysokim poziomie, a twórcy z Monolith Productions, wzorowali się z najlepszych propozycji na runku. Nie znoszę porównań na rynku gier wideo, a to ze względu na szklane granice pomiędzy gatunkami i ich reprezentantami. Wiele gier jest do siebie podobnych, ponieważ wynika to z faktu gatunku do jakiego przynależą, toteż nie chcę porównywać Shadow of Mordor do żadnej gry na rynku, choć wielu twierdzi, że jest to gra osadzona na patentach znanych z serii Assassin’s Creed czy Batman. Ja uważam inaczej, ale nie to jest kluczowe w tym przypadku. Gra prezentuje się znakomicie i odcina się od ostatnich kilku części gier akcji, z elementami rpg, osadzonymi w klimatach Tolkiena. Projekt zapowiada się ciekawie ze względu na system Nemesis, czyli aktywny rozwój naszych przeciwników i ich wysoka inteligencja. Starcia prowadzone będą dynamicznie, ale wystarczy chwila, aby przechylić szalę na swoją korzyść. Twórcy chwalą się, że każdy przeciwnik w grze będzie niepowtarzalny, jeżeli uda mu się przeżyć walkę z nami, to jego doświadczenie wzrośnie, a on sam może kiedyś powrócić o wile silniejszy. Oczywiście zwiedzimy znane, mroczne miejsca z trylogii Tolkiena, tym razem w jeszcze lepszej oprawie audiowizualnej. Poniższy filmik polecam odpalić w najwyższej z możliwych rozdzielczości, 1080p, dzięki czemu na ekranach Waszych monitorów poczujecie przedsmak nowych platform. Pierwsze co rzuca się w oczy, to animacja bohaterów i ich pieczołowite wykonanie, pod tym względem nic nie możemy zarzucić produkcji Monolith. Druga zaleta, która utkwiła w moim umyśle, to dystans generowania przestrzeni – Mordor jest ogromny, rozbudowany, pełen widoczków, na których można oko zawiesić. 

W mojej opinii już teraz, po obejrzeniu poniższego video, jestem wstanie stwierdzić, że mamy do czyniania z najlepiej wyglądającym projekcie osadzonym w Śródziemiu. Jakie jest Wasze zdanie, czyż ta gra nie wygląda fenomenalnie i jest spełnieniem marzeń wielu ludzi zakochanych w prozie Tolkiena?

Na koniec zostawiłem sobie ciekawostkę – porównanie obu ofert cyfrowej dystrybucji, które oferowane są za pośrednictwem Xbox Live i PlayStation Plus. Rzadko dotykam takich tematów, aby nie być posądzonym o jednostronność, ale teraz warto podkreślić zalety obu platform, ponieważ w tym tygodniu, i okresie lutego, zapowiada się wysyp ciekawych tytułów i promocji tak na Xbox Live, jak również PlayStation Plus. W tym tygodniu mogliśmy zaopatrzyć się w Wiedźmin 2, Final Fantasy XIII-2 i Dark Souls po kosztach, w wersjach cyfrowych na Xboksa 360. Sony dorzuciło do pieca, tym samym oferta PlayStation Plus na miesiąc luty powoduje opad szczeny. Na oficjalnym profilu PlayStation Polska, poinformowano nas o oficjalnej ofercie na miesiąc luty. Myślę że od miesięcy nie było aż tak ciekawej promocji, dzięki której zagramy w hity pokroju Bioshock: Infinite czy Metro Last Light.

Wygląda więc na to, że w lutym będzie naprawdę wiele ciekawych gier do ogrania, a Microsoft wyciąga wnioski ze słabo wspieranej oferty Games with Gold i oferuje graczom ciekawe zniżki bezpośrednio w cyfrowej dystrybucji. Miejmy nadzieję, że w przyszłym tygodniu dobrych wiadomości ze świata gier nie zabraknie, a i o promocjach dotyczących graczy wspomina się z przyjemnością. Do następnego…!

P.S – …tradycyjnie mamy dla Was ciekawy filmik, ponownie z Grand Theft Auto V, który rozbawi do łez każdego z Was – enjoy!

[ via Machinima ]

Written By
More from Patryk

Po premierze Assassin’s Creed: Victory kolejna część gry zabierze nas do Japonii? (plotka)

W sieci pojawiły się bardzo intrygujące doniesienia na temat kolejnej, po Assassin’s...
Read More