Gaming News, czyli konsolowy przegląd tygodnia (#5)

Jak co tydzień wracamy z przeglądem najciekawszych wiadomości z branży elektronicznej rozrywki. Działo się sporo, a głównym tematem tego tygodnia jest świetnie zapowiadające się Alien: Isolation i … niespodzianka z obozu Machinimy!

kaz-hirai-playstation-4 

Zacznę jednak od zupełnie innego tematu, a mianowicie targów CES 2014, które odbywały się w Las Vegas. Jak co roku, zjechało tam wielu znakomitych producentów hardware’u, którzy przywieźli ze sobą zapowiedzi i plan rozwoju swoich marek. Targi zostały przejęte przez Sony, które zapowiedziało całkiem świeżą usługę – PlayStation Now, która wykorzysta potencjał platformy Gaikai. Kaz Hirai, prezydent Sony, widzi streaming gier jako alternatywę dla wszystkich tych, którzy nie koniecznie potrzebują konsoli do grania, a chcieliby delektować się okazyjnie klasykami z PlayStation 3.

Do korzystania z PS Now wystarczy telewizor rodziny Bravia, jak również kontroler Dual Shock 3. Dzięki takiemu połączeniu możemy bawić się tytułami z PlayStation 3 za pośrednictwem łącza internetowego. Nie tylko telewizory Smart TV są celem Sony, koncern chce aktywować platformę na wszystkich, nowych urządzeniach sygnowanych logiem firmy. Cieszyć powinni się właściciele tabletów, smartphone’ów i konsol przenośnych. Okazuje się, że wszystko działa dość płynnie, choć na PlayStation Vita zauważalne były lekkie spadki szybkości generowanej animacji. Wizja dostępu do szerokiej, z pewnością systematycznie poszerzanej, biblioteki gier zachęci wielu do wykupienia subskrypcji PlayStation Now. Kaz Hirai, prezydent Sony, wypowiedział się na temat PlayStation Now, tak oto argumentując jego wartość:

„Pracowaliśmy z Gaikai aby dostarczyć doświadczenia z PlayStation przez sieć, z możliwie jak najmniejszym opóźnieniem oraz z łatwością korzystania. Pozwala nam to nie tylko dostarczyć gry dla PS3, PS4 i PS Vita, ale z czasem będziemy mogli te same usługi zapewnić na tabletach, smartphonach – nieważne czy będą działać na Androidzie, czy będzie to iPad, na przykład.To naprawdę poszerzy świat PlayStation poza konsole i przyniesie korzyści deweloperów. A już na pewno klientom.”

Na dzień dzisiejszy usługa jest w fazie beta testów. Sony planuje wystartować globalne już w sezonie letnim tego roku. Pierwszymi grami, jakie dostępne będą za pośrednictwem platformy są The Last of Us i God of War: Wstąpienie. Właściciele sprzętu ze stajni Sony powinni przygotować się również od strony łącza internetowego. Sony, na oficjalnym blogu poinformowało, że aby cieszyć się powyższymi tytułami, wystarczy łącze o szybkości 5mb/s. Czy to dużo, czy mało, sami oceńcie. Poniżej możecie rzucić okiem na filmik promocyjny PlayStation Now.

Sony w Las Vegas przygotowało też coś dla fanów futurystycznych gadżetów. Koncern z Japonii definitywnie odcina się od grafiki 3D, która jest w dzisiejszych czasach pomijana przez największych producentów, w tym sztandarowym w tym segmencie Vizio. Od pewnego czasu spekulowano, że PlayStation 4 zostanie uposażone w konkurencyjny hełm poszerzający naszą rzeczywistość (kontr propozycja dla Oculus Rift). Tak się jednak nie stanie, ponieważ Sony planuje kontynuować promocję zaawansowanych wizjerów dla graczy. HMZ-T3, bo taką nazwę nosi nowy model gogli, nie będzie tanim urządzeniem. Sony wyceniło go na 1299 euro, a więc około 5 500 złotych. Za tą cenę możemy zakupić zarówno PlayStation 4, jak również nie mały telewizor oferujący technologię Full HD.

Sony wyposażyło swój gadżet w dwa wyświetlacze, technologii OLED, dzięki którym podziwiać będziemy obraz w objętości 700 cali. Ponadto potwierdzono wsparcie dla technologii 3D. Ta jednak na targach została kompletnie pominięta przez większość producentów, na rzecz rosnącego w siłę 4K. Wbudowana bateria pozwoli nam na trzygodzinny seans z gadżetem na głowie. Co ciekawe, HMZ-T3 możemy podłączyć do odtwarzacza kablem HDMI, co wydłuży czas aktywnej pracy do siedmiu godzin. Gadżet jest urządzeniem przetwarzającym obraz, a więc możemy za jego pośrednictwem również grać. Wystarczy podłączyć rzeczone urządzenie do konsoli i cieszyć się ogromnym obrazem świetnej jakości. 

Na targi w Las Vegas przygotowało się również Valve. Firma odpowiadająca ze legendarne Half-Life, świetnie prosperującą platformę cyfrową Steam, przywiozła na targi coś na wzór konsoli, ale o rodowodzie komputera osobistego. Trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czym jest Steam Machines. Z jednej strony wygląda na to, że Gabe Newell, główny wizjoner koncernu Valve, ma być to alternatywa dla konsol stacjonarnych, która po podłączeniu do internetu (wymagane szybkie łącze) i telewizora HD, daje dostęp do szerokiej biblioteki gier.

Wariantów sprzętowych jest kilkanaście, tym nie mniej kontroler i interfejs jest taki sam na każdej z maszyn. Kontroler jest, jak opisał go dziennikarz Game Infromera, połączenie klawiatury i myszy, co wpływa zarówno na jego funkcjonalność, jak również nienaturalne działanie. Do pada trzeba będzie się po prostu przyzwyczaić, ponieważ nie posiada on gałek analogowych, a tylko emuluje je przy użyciu okrągłych paneli dotykowych. Miejmy nadzieję, że tylko w początkowych dniach wprawiać będzie właścicieli w zakłopotanie, ponieważ Valve chce, aby kontroler pełnił rolę obu peryferii naraz – klawiatury i myszki.

Nie inaczej jest z interfejsem, który jest dość prosty i wzorowany na ten z Windowsa 8. Kafelki, odgrywające role ikon, są uporządkowane kategoriami przynależności. Co ciekawe, dostęp do biblioteki Steam jest podzielony na zgrabne kategorie, tak więc pod terminami ”Strategy”, ”Racing”, ”RPG” znajdziemy odpowiednich przedstawicieli gatunku. Na poniższym wideo możemy sprawdzić zestaw w akcji, między innymi Portal 2 i Europa Universalis 4. Nasuwa się jednak pytanie, kto jest wstanie zapłacić tak wielkie pieniądze, nawet 6 000 dolarów, za taki sprzęt. Oferta jest kierowana, na chwilę obecną, do amerykańskich graczy. W niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się pierwszych testów i zestawień Steam Machine. Nie chcę wcielać się tutaj w rolę ”jasnowidza”, ale myślę, że to przedsięwzięcie jest na dzień dzisiejszy zbyt dużą nie wiadomą, aby wróżyć mu wielki sukces, lub porażkę.

Na koniec tego przeglądu mam dla Was nie małą ciekawostkę z obozu Segi. Jak powszechnie wiadomo, japoński koncern posiada prawa do marki Alien, a więc mogliśmy spodziewać się kolejnej gry w tych, mrożących krew w żyłach, klimatach. Creative Assembly, twórcy rewelacyjnej serii gier strategicznych Total War, postanowili ostro wziąć się do prac nad nowym projektem – Isolation. W grze wcielamy się w rolę Amandy, a więc córki głównej bohaterki filmowej marki, oficer Ellen Ripley. W 15 lat po wydarzeniach z pierwszej części filmu, nasza protagonistka powraca na pokład słynnego frachtowca Nostromo, gdzie doszło do pierwszego kontaktu z obcymi.

Gra odcina się od ram gatunku strzelanin FPP, tym nie mniej jej wartość leży gdzie indziej. Twórcy twierdzą, że mamy do czynienia z survival horrorem, w którym walka jest ostatecznością. W sieci opublikowano dziennik developera, na którym możemy wsłuchać się w głos twórców, przyjrzeć się pierwszym zdjęciom z gry, jak również wyłapać szczątkowe fragmenty gry w akcji. Co ciekawe, Creative Assembly celuje w natywną rozdzielczość 1080p, a więc możemy liczyć na najwyższą jakość audiowizualną z aktualnie dostępnych na konsolach nowej generacji.

Isolation jest o tyle ciekawostką, ponieważ odcina się od stylu bezmyślnych gier akcji, idąc w kierunku survival horroru. Gra jest projektem ambitnym, w którym Nostromo, statek na którym po raz pierwszy spotykamy Obcego, jest mroczny, ciemny i niebezpieczny. Główną bronią nie będzie amunicja, strzelby i karabiny, a spryt, cień i inteligencja. Twórcy mają ciekawy pomysł, ale na jego realizację jeszcze musimy poczekać. 

New-Alien-Isolation

PS –  a na koniec ciekawostka z obozu Machinimy, czyli najładniejsze bohaterki gier wideo – enjoy!

Written By
More from konadmin

Zostań cesarzem w The Elder Scrolls Online!

Bethesda, wespół ze studiem Zenimax, od dłuższego czasu dłubie nad internetową odsłoną...
Read More