Enslaved: Odyssey to the West

Enslaved-1-small
Enslaved-1-small

Najnowsza gra autorstwa brytyjskiego studia Ninja Theory, czyli Enslaved: Odyssey to the West, to druga duża produkcja ekipy z Cambridge i zarazem całkiem nowa marka. Przy wydanym na Playstation 3 i Xbox’a 360 Enslaved widać, że Ninja Theory nie straciło nic ze swego specyficznego podejścia do tworzenia gier. Otrzymujemy bowiem grę, która (podobnie jak HS) może wywoływać skrajne emocje.

Najnowsza gra autorstwa brytyjskiego studia Ninja Theory, czyli Enslaved: Odyssey to the West, to druga duża produkcja ekipy z Cambridge i zarazem całkiem nowa marka. Jeżeli ktoś grał wcześniej w Heavenly Sword, to mniej więcej wie, czego może się spodziewać po Enslaved. W obu grach dużą rolę odgrywa fabuła oraz walka. Obie cechują się także dobrej jakości grafiką, swoistą „filmowością” oraz klimatycznym soundtrackiem. Przy wydanym na Playstation 3 i Xbox’a 360 Enslaved widać, że Ninja Theory nie straciło nic ze swego specyficznego podejścia do tworzenia gier. Otrzymujemy bowiem grę, która (podobnie jak HS) może wywoływać skrajne emocje.

My heart’s a stone

Akcja Enslaved dzieje się w bliżej niesprecyzowanej przyszłości, w postapokaliptycznej Ameryce, głównie w zniszczonym, porośniętym wszelkiego rodzaju roślinnością Nowym Jorku. Nie ma w tym świecie zbyt wielu ludzi, pozostały jedynie niewielkie grupy, żyjące w enklawach gdzieś na uboczu. Jest za to sporo różnej maści mechów, będących zapewne pozostałością dawnej technologicznej świetności ludzkiej cywilizacji. W Enslaved przyjdzie nam wcielić się w postać zręcznego osiłka – Monkey to ewidentnie człowiek twardy, jednak nie typowy heros, którego jedynym celem jest ratowanie świata. Sama gra rozpoczyna się na pokładzie statku powietrznego, gdzie Monkey oraz kilku innych ludzi przewożeni są przez bliżej nieokreślonych łowców niewolników. Wskutek pewnych dramatycznych wydarzeń statek ulega rozbiciu, po czym Monkey budzi się z metalową opaską na czole, czyniącą z niego w gruncie rzeczy niewolnika. Okazuje się, że ową opaskę założyła mu, również ocalała z katastrofy, dziewczyna imieniem Trip. Od tego momentu główny bohater zdany jest na jej łaskę i odwrotnie, ponieważ Trip nie przeżyłaby długo bez swego nowego ochroniarza. Urządzenie zaprogramowano tak, że w momencie śmierci dziewczyny zginie także Monkey. Para bohaterów zawiera układ, wedle którego Monkey ma bezpiecznie doprowadzić Trip do jej rodzinnej wioski, a wtedy odzyska wolność. Nie wszystko jednak potoczy się zgodnie z planem…

Enslaved-2

The hero’s journey

Poza intrygującą fabułą (szczególnie zakończeniem), Enslaved wyróżnia się fantastycznie dobraną obsadą aktorską – Andy Serkis (jako Monkey), Lindsey Shaw (Trip) oraz Richard Ridings (Pigsy). Najlepsze wrażenie z tej trójki sprawia Serkis, który nadał głównemu bohaterowi niepowtarzalną osobowość. Równie autentyczną, jak w przypadku charyzmatycznej postaci króla Bohana z Heavenly Sword, także granego przez Serkisa. Przy produkcji gry użyto oczywiście techniki motion-capture, co jest już w sumie standardem. Całość wygląda bardzo dobrze, w dużej części to zasługa klimatycznego designu, dzięki któremu podupadły, wyniszczony świat nabiera specyficznego kolorytu, a wędrówka wciąga. Jako że Enslaved jest tytułem multiplatformowym, nie ma mowy o grafice na poziomie chociażby Uncharted 2, ale i tak gra należy do grupy najpiękniejszych produkcji ostatnich lat. Jest tylko jeden problem – płynność animacji. Enslaved ma duże problemy z utrzymaniem stałej ilości klatek animacji (25-30 fps’ów), szczególnie w obszernych lokacjach. Ninja Theory miało podobne problemy już przy Heavenly Sword, gdzie sytuacja była jeszcze gorsza, a wręcz tragiczna. Dużo lepiej wygląda sprawa z udźwiękowieniem. Soundtrack skomponował znany, izraelski kompozytor Nitin Sawhney. Minimalistyczne utwory idealnie pasują do Enslaved, odpowiednio budując atmosferę i wprowadzając jednocześnie gracza w melancholijny nastrój.

Enslaved-3

Monkey sunset

Podróż przez zniszczone Stany nie należy do zbytnio wymagających. Gra sprowadza się właściwie tylko do elementów zręcznościowych oraz walki. Za skakanie i pokonywanie różnego rodzaju przeszkód odpowiada w gruncie rzeczy jeden przycisk, zatem wyjątkowo ciężko zginąć. Lepiej przedstawia się system walki, chociaż jest również mało skomplikowany. Największe znaczenie ma tutaj odpowiednie wyczucie czasu – blok, kontra, atak itd. Kolejnym mankamentem Enslaved jest żenująco niski poziom trudności. Najlepiej zacząć od razu od poziomu hard, inaczej gra zamieni się w swego rodzaju „samograj”, nie będąc żadnym wyzwaniem nawet dla casuala. Wszystkie te uproszczenia nie zmieniają faktu, że walka w Enslaved prezentuje się nadzwyczaj efektownie. Niestety, po pewnym czasie może stać się lekko nużąca, głównie z powodu niewielkiego zróżnicowania przeciwników. Świetnie prezentują się za to walki z bossami – przemyślane i widowiskowe. Szkoda, że można policzyć je na palcach jednej ręki (lub stopy). Za zwycięstwa otrzymujemy pewną ilość punktów, które możemy z kolei zainwestować w ulepszenia dla naszego bohatera.

Enslaved-4

No death in love

Enslaved nie jest grą dla każdego. To propozycja skierowana przede wszystkim do osób ceniących sobie dobrą fabułę oraz klimatyczny świat – biorąc właśnie te kryteria pod uwagę, można stwierdzić z całą pewnością, że odyseja małpiego bohatera jest jedną z najlepszych gier ostatniej dekady. Ogólne, świetne wrażenie psują niestety pewne kłopoty z płynnością animacji oraz zbyt wielkie uproszczenia w samym gameplay’u, co jednak spokojnie da się przeżyć. Nie zmienia to faktu, że Enslaved to w tej chwili jedna z najciekawszych gier dostępnych na rynku; nietuzinkowa, mająca swój własny, niepowtarzalny klimat. Zdecydowanie warto dać jej szansę.

      
 

PLUSY:

– nietuzinkowa, wciągająca fabuła

– klimat, „filmowość”

– Andy Serkis

– soundtrack

MINUSY:

– problemy z płynnością animacji

– uproszczenia w rozgrywce, niski poziom trudności

 

OCENA: 9/10

 

Autorby Mateusz „machiku86” Pietrzyk

Written By
More from konadmin

Potęga FOX Engine

Na tegorocznym GDC Konami nie pojawiło się tylko i wyłącznie ze zwiastunem...
Read More
Enslaved-1-small

Najnowsza gra autorstwa brytyjskiego studia Ninja Theory, czyli Enslaved: Odyssey to the West, to druga duża produkcja ekipy z Cambridge i zarazem całkiem nowa marka. Przy wydanym na Playstation 3 i Xbox’a 360 Enslaved widać, że Ninja Theory nie straciło nic ze swego specyficznego podejścia do tworzenia gier. Otrzymujemy bowiem grę, która (podobnie jak HS) może wywoływać skrajne emocje.

" />