Dead Space 2 – Be very afraid

dead-space-2-logo
dead-space-2-logo

Dead Space 2 ma klimat. Posiada go tyle, że pozwala zanurzyć się w nim aż po czubek głowy.

dead-space-2-recenzja-projektkonsola-pl

 

Koszmar powraca. Choć Isaac nie wspomina miło wydarzeń z Aegis VII, los znów go doświadczy, przybierając postać odrażających nekromorfów. Wszystko ku uciesze osób zasiadających przed konsolami. Zgaście światło, podkręćcie głośność i wyłączcie telefony. Dead Space 2 trzyma w napięciu do tego stopnia, że możecie przestraszyć się dzwonka własnej komórki.

ZŁO ZALĘGŁO SIĘ W KOSMOSIE.

Uruchomcie wyobraźnię. Spróbujcie to poczuć, spróbujcie wychwycić co dzieje się w głowie Isaaca na początku drugiej części Dead Space. Wyobraźcie sobie, że widzieliście rzeczy, których żaden człowiek nie powinien przechowywać w pamięci, że do końca życia będziecie borykać się z piętnem, które odcisnęła na was banda nekromorfów na USG Ishimura. Przed oczami wciąż stoją wam powykrzywiane twarze zdeformowanych działaniem tajemniczego kamienia bestii, a wspomnienie wydawanych przez nie dźwięków wciąż przyprawia o dreszcze. Do tego sumienie nie daje spokoju przywołując bez końca obraz Nicole. Teraz wyobraźcie sobie, że budzicie się z tym bagażem doświadczeń w szpitalu w Sprawl – stacji kosmicznej zlokalizowanej na orbicie Tytana, księżyca Saturna spowitego metanową atmosferą. Jesteście błogo otuleni kaftanem bezpieczeństwa, a w głowie wciąż jeszcze szumi od leków uspokajających. Przebudzenie okazuje się jednak pierwszym aktem nowego koszmaru. W ciasnych korytarzach szpitala zaczyna roić się od nekromorfów.  Z przerażeniem w oczach zaczynacie uciekać mimo, że cała sytuacja skłania raczej do zadawania pytań. Nie możecie teraz zginąć, nie po tym wszystkim, bo gdzieś tam muszą czekać odpowiedzi. Byle za róg, byle za drzwi, byle na chwilę w bezpieczne miejsce… To dopiero początek gry. Namiastka strachu, który czai się w Sprawl za każdym rogiem.

 

dead-space-2-pelna-recenzja-projektkonsola-pl

 

PIĘKNO DOBRZE ZROBIONEJ BRZYDOTY.

Dead Space 2 ma klimat. Posiada go tyle, że pozwala zanurzyć się w nim aż po czubek głowy. Dokładnie tego wymaga się od gier typu survival horror i Visceral Games potrafiło sprostać tym wymaganiom. Gra bardzo przypomniała mi oglądanie kolejnych minut jakiegoś dreszczowca, z tą różnicą, że tu to ja wpływam na przebieg wydarzeń. To wrażenie potęguje bardzo fajnie pomyślany interfejs. Ekrany broni, inwentarza czy sklepu to hologramy wyświetlające się przed bohaterem gry. Nie wchodzi się więc do menu inwentarza, a wyświetla się ono z emitera hologramów zlokalizowanego na kombinezonie. Pasek życia oraz energii są wmontowane na plecach zbroi co pozwala na ich stałe doglądanie, nie zaśmiecając jednocześnie ekranu niepotrzebnymi wskaźnikami. Chciałem tu napisać, że taki zabieg dodaje Dead Space 2 realizmu. Wątpię jednak, by w przypadku gry zlokalizowanej w dalekiej przyszłości i do tego traktującej o zdeformowanych, bezmózgich monstrach można mówić o realizmie. Napiszę więc inaczej. Jeżeli przyjdzie wam kiedyś znaleźć się na stacji kosmicznej pełnej żywych trupów, daję stówę, że będzie łudząco podobna do tej z Dead Space 2 (i chociażby dlatego warto się z tytułem zapoznać). Wszystko za sprawą perfekcyjnie dopracowanej grafiki. Każde pomieszczenie na Sprawl wypełnione jest szczegółami. Obok siebie przewracają się urządzenia techniczne, zmasakrowane ciała oraz przedmioty codziennego użytku takie jak krzesła, pluszowe misie czy kartony. Pomimo kiepskiego światła ogrom szczegółu naprawdę rzuca się w oczy i stwarza iluzję realności. Warto przyjrzeć się też świetnie zaprojektowanym modelom poszczególnych nekromorfów, choć przez większość czasu myślałem raczej o tym jak obcinać im kolejne kończyny, a nie podziwiać. Jeżeli nie zmusicie się, żeby spojrzeć w ich zimne oczy, jesteście zmuszeni uwierzyć mi na słowo: są strasznie brzydkie. Tym razem brzydotę trzeba jednak pochwalić, bo modele nieumarłych bardzo przypominają moje wyobrażenie tego jak powinien wyglądać żywy trup. Grafika jest zdecydowanie, jedną z najmocniejszych stron Dead Space 2 i to ona w dużej mierze tworzy wskazany na początku klimat.

JAK WYTĘPIĆ TĘ ZARAZĘ?

Nie samym patrzeniem jednak człowiek żyje, a na pewno nikt nie przeżyłby zbyt długo samym patrzeniem na Sprawl. Do eksterminacji nekromorfów zafundowano sporo futurystycznej broni, choć szczerze mówiąc nie każda z nich się do tego celu nadaje. Miałem wrażenie, że niektóre narzędzia zbrodni trafiają w nasze ręce przypadkiem i bynajmniej nie ułatwiają przedzierania się przez stację kosmiczną. Najlepiej zaprzyjaźnić się z dwoma bądź trzema wybranymi egzemplarzami i ulepszać je w odpowiednich punktach zwanych w grze „work benches”. Oprócz gnatów mamy jeszcze dwie dodatkowe umiejętności pomagające przetrwać w tym okrutnym świecie. Pierwszą jest telekineza pozwalająca na przyciąganie potrzebnych przedmiotów, ale też ciskania tymi cięższymi bądź ostrymi w stronę nekromorfów. Druga zaś daje możliwość spowolnienia przedmiotów lub potworów, co ze względu na niemrawe ruchy Isaaca często ratuje mu życie. Zabijać martwe już stwory wcale nie jest łatwo. W porównaniu do jedynki napotkamy ich znacznie więcej i często będzie brakować amunicji. Gra jest pod tym względem dość wymagająca i nieraz będziecie mieli wrażenie zmagania się o własne życie i wychodzenia z każdej gorącej sytuacji „o włos”. W zasadzie to wrażenie towarzyszyło mi przez niemal całą grę. W dużej mierze dzieje się tak za sprawą animacji głównej postaci. Wszelkich czynności, od przemieszczania się, przez „latanie” w zerowej grawitacji po przeładowywanie broni dokonujemy w tempie godnym żółwia, i to wcale nie ninja i bynajmniej nie przed emeryturą. Co ciekawe, bardzo ciężko mi ocenić czy gra na tym traci czy może raczej zyskuje. Wprawdzie brakuje nieco tempa rodem z Halo, ale fakt, że niemalże wszystkie nekromorfy są od nas szybsze daje wrażenie bezsilności wobec ich nadmiaru i pozwala poczuć jak z każdym krokiem walczymy o życie.

 

dead-space-2-ps3-xbox-360-opis-projektkonsola-pl

 

JESTEM BRZYDKI, JESTEM SZYBKI, JESTEM NEKROMORFEM.

Jeżeli wiecie już czym pozbawiać kończyn, przyjrzyjcie się teraz z czym macie do czynienia. Nekromorfy powstają za sprawą tajemniczego kamienia stworzonego przez wyższą cywilizację, który martwą organiczną tkankę przywraca do życia. Wszystko w celu pozbawiania życia żywej organicznej tkanki takiej jak chociażby Isaac. Trzeba wiedzieć, że to bardzo cwane bestie. Nie liczcie na sytuacje w których wchodzicie do pomieszczenia zaskakując znajdujące się tam monstra. To wy zawsze będziecie zaskoczeni. Nekromorfy czają się w ciemnościach i niemal na 90% jakiś za chwilę zjawi się za waszymi plecami. Do tego można się pogubić w mnogości kreatur stworzonych przez ludzi z Visceral. Przybierają one najróżniejsze postacie i na pewno znajdzie się taki, który przestraszy nawet największego twardziela. O ile strzelanie do dwumetrowych plujących kwasem nekromorfów mogłem wykonywać z wyrazem twarzy godnym pokerzysty, o tyle biegnące na mnie z krwią na pysku  i obłędem w oczach rozkładające się dzieci przerażały mnie do cna. Czuję ciarki na plecach na samo wspomnienie o pisku, który z siebie wydają. O dziwo, często warto dać się zabić. Animacje, w których Isaac ginie są jednymi z najciekawszych w grze. W zasadzie niegłupio jest pozwolić wgryźć się w krtań bohatera przy każdym nowonapotkanym okazie nekromorfa, tylko po to, żeby popatrzeć jak efektownie nasz bohater rozrywany jest na strzępy. Przy bossach i większych potworach jest warto nawet dwa razy bardziej. Bestiariusz Dead Space 2 jest wyjątkowo różnorodny. Kto by pomyślał, że śmierć może ewoluować w tak przemyślane formy?

REWOLUCJA? RACZEJ EWOLUCJA.

Dead Space 2 nie zmienił się zanadto w stosunku do pierwszej części serii. Zmiany mają charakter raczej ewolucyjny niż rewolucyjny. Bardzo dużo poprawiono, dopracowano grafikę i animację. Zachowany został klimat i myślę, że za to należą się Visceral Games duże brawa, bo Dead Space 2 to przede wszystkim klimat. Ja się naprawdę szczerze bałem.

 

deadspace2-playstation3-x360-projektkonsola-pl

 

PLUSY:
– klimat
– interfejs
– bogaty ‚bestiariusz’

MINUSY:
– brak znaczących zmian w stosunku do pierwszej części
– krótko 🙂

 

OCENA: 9/10

 

Autor: by ostro


          

Written By
More from konadmin

The Amazing Spider-Man zaplecie sieć w czerwcu

Koncern Activision ujawnił oficjalną datę premiery gry The Amazing Spider-Man. Dzieło deweloperów...
Read More
dead-space-2-logo

Dead Space 2 ma klimat. Posiada go tyle, że pozwala zanurzyć się w nim aż po czubek głowy.

" />