Recenzja: Battlefield 3

Battlefield-3-1-small
Battlefield-3-1-small

Battlefield 3, jeden z najgorętszych tytułów wydanych pod koniec 2011 roku. Gra, która ma zawalczyć o miejsce na tronie z najlepiej sprzedającym się w ostatnich latach fps’em, czyli Call of Duty: Modern Warfare (Activision). Premierę gry (PS3, Xbox 360 i PC) poprzedziła potężna kampania marketingowa (zauważalna także w Polsce); widać więc, że Electronic Arts pokłada w tym tytule olbrzymie nadzieje.

 

Battlefield 3, jeden z najgorętszych tytułów wydanych pod koniec 2011 roku. Gra, która ma zawalczyć o miejsce na tronie z najlepiej sprzedającym się w ostatnich latach fps’em, czyli Call of Duty: Modern Warfare (Activision). Premierę gry (PS3, Xbox 360 i PC) poprzedziła potężna kampania marketingowa (zauważalna także w Polsce); widać więc, że Electronic Arts pokłada w tym tytule olbrzymie nadzieje. Czy panie i panowie z DICE (ekipy odpowiedzialnej za B3) spełnili wygórowane oczekiwania? Czy na polu walki doszło do rewolucji?

Dobry Amerykanin, dobry Rosjanin

Przed premierą swej nowej produkcji DICE dużo mówiło o trybie singleplayer. Obiecywano efektowną, dynamiczną akcję oraz wciągającą fabułę. Niestety, obietnice te zostały spełnione tylko częściowo. Fabularnie Battlefield 3 prezentuje się co najwyżej średnio. Scenariusz został oparty na jakże modnej ostatnimi czasy (eksploatowanej na różnych polach) tematyce walki z terroryzmem. Głównym bohaterem jest Henry „Black” Blackburn z amerykańskiej piechoty morskiej, biorący udział w operacjach w Iranie. Cała historia została przedstawiona w formie retrospekcji. Na samym początku dowiadujemy się, że naszego dzielnego wojaka oskarżono o zdradę. Przesłuchujący go agenci nie wierzą również w jego ostrzeżenia dotyczące możliwości atomowego ataku terrorystów na Nowy Jork. Jak można się jednak domyślić, Blackburn nie jest w tym przypadku żadnym szwarccharakterem (a szkoda…). W miarę jak nasz bohater składa wyjaśnienia agentom śledczym, gracz poznaje wcześniejsze zdarzenia i oczywiście bierze w nich udział. Co ciekawe, przyjdzie nam się wcielić również w innych osobników, którzy są zamieszani w całą aferę (patent znany z Modern Warfare). Całość tworzy niezbyt dobre wrażenie – postacie słabo nakreślone, fabuła w gruncie rzeczy do bólu przewidywalna. Do tego dochodzą absurdalne zwroty akcji, np. wzruszająca współpraca Blacburna z rosyjskim herosem Dimą, mająca na celu wspólne ratowanie świata przed niecnymi zamiarami terrorystów… Jako zaletę można z kolei wymienić różnorodność lokacji, które przyjdzie nam zwiedzić – Paryż, Nowy Jork czy Teheran. Sam gameplay także pozostawia sporo do życzenia. Kilka momentów przedstawia się bardzo atrakcyjnie, jak np. pościg ulicami Paryża i skok ze spadochronem, ale cała reszta nie zapada w pamięć. Rozgrywka jest niestety bardzo liniowa i oskryptowana, a nasze pole działania napotyka na sporo ograniczeń (niewidzialne ściany czy konieczność czekania na towarzyszy broni, spokojnie dyskutujących na temat ich aktualnej sytuacji). Stosunkowo dobrze wyglądają natomiast misje, w których siadamy za sterami pojazdów (czołg, myśliwiec), chociaż to tylko „strzelanie na szynach”. Nie ma tu niczego odkrywczego, całość wypada przeciętnie. Długość kampanii również nie zachwyca, jej ukończenie zajmuje ok. 4-6 godzin. Pozytywnie zaskakuje natomiast udźwiękowienie gry – zarówno odgłosy z pola walki, jak i klimatyczny soundtrack (autorstwa Johanna Skugge i Jukki Rintamaki). Podsumowując, singleplayer zawodzi w większości elementów i razi przeciętnością. Najwyraźniej DICE nie czuje się najlepiej w tej sferze…

Battlefield-3-2

A miało być tak pięknie…

Atmosfera przed premierą Battlefield 3 pompowana była m.in. przez trailery, prezentujące niemalże fotorealistyczną grafikę. Zarówno na konsoli Sony, jak i sprzęcie Microsoftu takiej jakości nie uświadczymy. Zresztą, ciężko było się co do tego łudzić, konsole obecnej generacji mają już przecież przeszło 5 lat. Zatem takich cudów możemy się spodziewać tylko, jeśli posiadamy odpowiednio dopakowany komputer. Nie zmienia to faktu, że nowy Battlefield wygląda bardzo dobrze, z pewnością lepiej niż Bad Company 2. Szczególnie pozytywnie wypada gra świateł oraz animacja postaci, ale o żadnej rewolucji mowy być nie może. Nie jest to poziom gier wydawanych tylko na jeden sprzęt (najnowsze odsłony Killzone, Uncharted czy Gears of War). Pewien niesmak mają prawo odczuwać posiadacze Xbox’a 360 bez dysku twardego – w ich wypadku grafika prezentuje się niestety gorzej (część tekstur zrzucana jest bowiem na dysk w trakcie instalacji…). DICE rozwinęło ponadto możliwości destrukcji otoczenia, więcej elementów może teraz ulec zniszczeniu (choć zazwyczaj tylko częściowemu). Większości budynków nadal nie sposób zniszczyć doszczętnie, szczególnie w kampanii dla pojedynczego gracza. Dobre wrażenie sprawia też lokalizacja BF3. Osoby odpowiedzialne za tłumaczenie nie bawiły się w jakieś tam wygładzanie języka, nie ominą naszych uszu więc siarczyste przekleństwa, rzucane przez towarzyszy broni. Całkowite novum w serii to z kolei tryb współpracy – kooperacja online dla dwóch osób. Do naszej dyspozycji oddano sześć misji, które dobrze sprawdzają się w roli przygotowania do trybu multi. Mogłoby być ich jednak trochę więcej. Można przypuszczać, że EA zdecyduje się w późniejszym czasie na jakieś DLC z dodatkowymi, płatnymi misjami.

Battlefield-3-3

Razem raźniej

Faktem jest, że tryb singleplayer wypada w BF3 dosyć przeciętnie, jednak nie od dziś wiadomo, że Battlefield to tak naprawdę tryb multiplayer. Jego siła, istota i magnes przyciągający przed konsole i komputery setki tysięcy wirtualnych wojowników… Pod tym względem ekipa z DICE na szczęście nie zawiodła. Dostarczyła produkt najwyższej jakości, rozbudowujący i poprawiający mechanizmy znane z Bad Company 2. Przykładowo, urealniono wreszcie wpływ odległości na zachowanie się pocisków. I tym razem walka jest nastawiona bardziej na taktykę i współpracę aniżeli na czystą rzeź. System został dopracowany i udoskonalony – 4 klasy postaci uzupełniają się jeszcze lepiej niż w poprzedniej części. Większym zmianom nie uległy z kolei tryby gry (Podbój, Szturm, DM – w kilku wariacjach) Decydujące znaczenie ma znów zgranie poszczególnych team’ów, które odgrywa większą rolę niż indywidualny skill i zdolności manualne danego gracza. Battlefield 3 oferuje zestaw różnorodnych map – jedne zamknięte i nastawione na walkę na małych dystansach (np. Operacja metro), inne ogromne (np. Kaspijska granica), skierowane na rozgrywkę przy użyciu kilku rodzajów pojazdów, takich jak czołgi, transportowce, myśliwce, helikoptery czy łodzie. Do naszej dyspozycji oddano potężny zestaw wszelkiego rodzaju broni oraz dodatków (masa celowników i innych ułatwiających „mordowanie” przyrządów). Dostęp do nich uzyskamy – rzecz jasna – dopiero po zebraniu odpowiedniej ilości punktów doświadczenia. Ciężko w tym miejscu rozpisywać się szeroko na temat kolejnych zalet tego trybu. Gracze lubujący się w taktycznych strzelankach nie znajdą po prostu na konsolach bardziej zbalansowanej i dopracowanej gry. Battlefield 3 to tytuł zapewniający setki godzin miodnej rozgrywki.

Battlefield-3-4

Witaj na polu walki

Czy Battlefield 3 zawiódł? Tak, pod względem kampanii singleplayer z pewnością. Nie oszukujmy się jednak: ta gra nie została stworzona z myślą o samotnej zabawie. Niestety, na konsolach oprawa graficzna odbiega od wcześniejszych trailerów – konsole obecnej generacji zaczynają nie nadążać pod względem możliwości technicznych za PC. Nie zmienia to faktu, że BF3 to w tej chwili jeden z najlepszych fps’ów na rynku. Rewolucji nie ma, ale jest za to świetny tryb mutliplayer. Najnowsza produkcja DICE to wybór oczywisty dla miłośników taktycznych batalii. W trybie multi jest jej moc i siła.

    
 

PLUSY:

– mocarny multiplayer

– udźwiękowienie, soundtrack

– polska wersja

MINUSY:

– przeciętny singleplayer, nijaka fabuła

– ubogi tryb kooperacji

 

OCENA: 9/10

 

Autorby Mateusz”machiku86″ Pietrzyk

Written By
More from konadmin

Gaming News, czyli konsolowy przegląd tygodnia (#5)

Witam w kolejnym przeglądzie tygodnia, jak zawsze przepełnionym najciekawszymi informacjami z konsolowego...
Read More
Battlefield-3-1-small

Battlefield 3, jeden z najgorętszych tytułów wydanych pod koniec 2011 roku. Gra, która ma zawalczyć o miejsce na tronie z najlepiej sprzedającym się w ostatnich latach fps’em, czyli Call of Duty: Modern Warfare (Activision). Premierę gry (PS3, Xbox 360 i PC) poprzedziła potężna kampania marketingowa (zauważalna także w Polsce); widać więc, że Electronic Arts pokłada w tym tytule olbrzymie nadzieje.

 

" />