Batman Arkham Asylum

recenzje gier na konsole playstation, xbox, wii, batman1
recenzje gier na konsole playstation, xbox, wii, batman-arkham-asylum

Stało się – Joker przejął kontrolę nam Arkham. Uwięziony Batman, utrzymujący radiową łączność z Barbarą Gordon a.k.a. "Wyrocznią", musi wydostać się z Przytułku.

Ci, którzy pamiętają świetny serial z połowy lat 90tych produkowany pod sztandarami FOXz  Batmanem w roli głównej będą szczególnie mile zaskoczeni. Otóż głos Batmana podkłada Kevin Conroy – ten sam aktor, co we wspomnianym serialu. W Jokera z kolei wcielił się ponownie Mark Hamill. W ogóle, głosy wszystkich głównych postaci – Alfreda, Harciego Denta (alias Dwie Twarze) czy „drugiej połowy” Jokera – Harley Quinn – są „tymi właściwymi głosami”. Mała rzecz, a bezsprzecznie cieszy – tym bardziej, że na tym „referencje” się nie kończą. Dodać należy, że za fabułę odpowiada sam Paul Dini – autor scenariuszy  większości znanych nam odsłon Batmana. Niech to będzie dostateczną dla wszystkich gwarancją jakości historii opowiadanej nam w grze Batman Arkham Asylum.

Stało się – Joker przejął kontrolę nam Arkham. Uwięziony Batman, utrzymujący radiową łączność z Barbarą Gordon (córką komendanta Gordona, najbliższego w policji współpracownika Batmana) a.k.a. „Wyrocznią”, musi nie tylko wydostać się z Przytułku, ale po drodze dać solidnego łupnia trzem spośród swych głównych wrogów: specjaliście od psychotropów Strachowi na Wróble (Scarecrow), słodkiej choć niezrównoważonej Harley Quinn oraz samemu Jokerowi. W tym momencie zaczyna się gra, a Batman, sterowany przez gracza, może po raz pierwszy bliżej przyjrzeć się otoczeniu.

Oko od razu przyciągają wyraźne i szczegółowe tekstury. Trzecia wersja Unreal Engine spisuje się tu znakomicie, wyciskane są z niej chyba wszystkie możliwości. Czasami tylko peleryna Batmana przeniknie przez ścianę lub „pokroi” jakąś wystającą część otoczenia. Lekkie materiały to jednak nie od dziś zmora komputerowych grafików, więc „na tle” innych produkcji nie razi to aż tak bardzo. Przeciwnicy są świetnie animowani, a bici tak widowiskowo padają na ziemię, że nawet widoczne na ujęciach w zwolnionym tempie kłopoty z detekcją kolizji zbytnio nam nie przeszkadzają. Rozdzielczość to niezmienne 720p (bez żadnych widocznych np. w GTA4 „sztuczek” ze zmienną rozdzielczością). Do tego wszystkiego przygrywa nam klasyczny, instrumentalny soundtrack, a oświetlenie jest zarówno klimatyczne, jak i dostarcza naszemu bohaterowi odpowiednio dużo cieni do skradania się. Żyć, nie umierać!

Wzmianka o skradaniu nie jest przypadkowa. Rozgrywka dzieli się na kilka dających się wyróżnić (choć płynnie i naturalnie w siebie przechodzących) części. Dopóki przeciwnicy są nieuzbrojeni, łatwo i przyjemnie można się z nimi rozprawić dzięki intuicyjnemu systemowi walki (w zależności od tego, jaki przycisk myszy klikniemy, Batman wykonuje cios pięścią, kopnięcie lub unik – szczegóły akcji dobierane są automatycznie w zależności od sytuacji – zaś na chwilowo ogłuszonych przeciwnikach możemy wykonywać widowiskowe „finiszery”). Lecz jeśli kilku z nieprzyjaciół ma broń palną, frontalny atak na nich będzie przeważnie samobójstwem. Cisza i ciemność stają się wtedy najlepszymi przyjaciółmi Nietoperza, zaś gra zamienia się w klasyczną skradankę.

W każdej chwili dostępny jest też „tryb detektywistyczny” – możemy w nim nie tylko szukać i analizować poszczególne ślady wiodące nas do pełniejszego zrozumienia tego, co się dzieje w przytułku – możemy tez odnajdywać zmyślnie ukryte przez Człowieka-Zagadkę  (E. Nigma alias Riddler) „bonusy” czy zorientować się w układzie sąsiednich pomieszczeń.

Szczególna architektura Arhkam oraz słynna bat-wyciągarka (później także lina z uprzężą) pozwolą nam docenić również czysto „platformówkowe” walory gry – choć może jest to część najmniej dopracowana (niektóre ruchy sprawiają wrażenie… niedokończonych).

Podsumowując, gameplay jest w tej grze wyjątkowo płynny i (poza „platformówkowym”) dopracowany. Różnorodność rodzajów rozrywki (czy też pod-gier) nie sprawia wrażenia bezładnej zbieraniny dzięki płynności przejść między poszczególnymi aspektami gry. Drażnić może dość daleko posunięty automatyzm (Batman nie tylko samodzielnie dobiera ciosy, ale również np. wyskoczy w górę, gdy przekroczymy krawędź), ale dzięki niemu obsługa staje się naprawdę intuicyjna.

Chociaż fabuła rozwija się liniowo, nie uświadczymy w Batmanie znanego aż za dobrze skądinąd wrażenia ograniczania naszych ruchów. Niemal cały kompleks Arkham jest dla nas dostępny od początku. Dostęp do nowych lokacji rzadko jest wynikiem ogranego już i nieco prymitywnego odblokowywania dostępu do kolejnych pomieszczeń (chociaż i tak się zdarza np. w przypadku ogrodu botanicznego). O wiele częściej same pomieszczenia w miarę upływu akcji ulegają wskutek manipulacji Jokera zmianie (niekiedy nie do poznania). Także dostęp do kolejnych gadżetów (zwłaszcza deszyfratora i liny z uprzężą) zwiększa możliwości Mrocznego Rycerza na tyle, że uzyskuje on dostęp do zakamarków wcześniej niedostępnych.

Właśnie przemyślane gadżety (obok fantastycznych przeciwników, atmosfery i płynnego sterowania) są największą zaletą B:AA. Gdy po bijatykach, podchodach, detektywistycznych dochodzeniach i akrobatycznych popisach na linie nareszcie już sądzisz, że widziałeś w tej grze wszystko i pozostanie Ci popaść w rutynę, do akcji wchodzą nagle… żele. I nagle ogłuszanie przeciwników i wyrąbywanie sobie dostępu do nowych lokacji zyskuje całkowicie nowy wymiar! Po tym można poznać dobrą grę akcji – nie ma dłużyzn, zbyt wielu powtórzeń i rutyny. Batman: AA wciąga bez reszty i daje nam odejść od konsoli dopiero na końcu fabuły.

Jakby tego było mało, twórcy zadbali, by gracz wracał do Batmana jeszcze wielokrotnie po jego pierwszym ukończeniu. Przede wszystkim, system punktów doświadczenia i wykupywanych za nie różnorakich ulepszeń gwarantuje, że jest więcej niż jedna strategia przejścia gry. Po drugie, zagrać można na wyższym stopniu trudności, co daje nam dostęp do nowych wyzwań. Ponieważ w wersji konsolowej, w przeciwieństwie do wersji na PC, istnieje możliwość grania od razu na wyższym stopniu trudności, rozwiązanie to szczerze polecam. Przejście gry jest wtedy o wiele bardziej satysfakcjonujące, poza tym nie spotka się z fenomenem niemal głuchych, ale za to bardzo spostrzegawczych przeciwników.

Mało? Wspomnianych pozostawionych przez Riddlera „bonusów” jest aż 240, a choć ogromna cześć z nich jest całkowicie poboczna, to jednak dostęp do szczegółów historii naszych przeciwników potrafi nieraz wciągnąć bardziej niż główny wątek… Ponadto do odblokowania w czasie gry możliwych jest 16 dodatkowych misji (wymagających mistrzostwa w bijatyce lub skradaniu), a jeszcze więcej można ściągnąć z Netu. Ich liczba z czasem ma wzrastać.

Wszystkie dotychczas opublikowane dodatki zostały uwzględnione w edycji kolekcjonerskiej gry wypuszczonej na rynek pod tytułem Batman: Arkham Asylum Game of The Year, co daje wdzięczny skrót GOTY. Jednak nie to jest jej największą i wzbudzającą najsilniejsze emocje zaletą. Do B:AA GOTY dodano bowiem… trójwymiarowe okulary! Samą grę też oczywiście przystosowano do tej technologii – możliwa jest ona do uruchomienia zarówno w telewizorach  z trybem High Definition, jak i „normalnych”. Jest ona opcjonalna, więc w grę da się grać nawet, jeśli okulary ulegną uszkodzeniu (zresztą dokupienie takich okularów to teraz nie jest problem) lub gdy akurat nie ma się ochoty na tak wysublimowaną rozrywkę. Jakość tego 3D nie jest może na poziomie filmu Avatar w trójwymiarowej wersji, ale i tak dostarcza niesamowitych wrażeń. W sklepie Projektu Konsola grę Batman: Arkham Asylum można zakupić właśnie w wersji trójwymiarowej. Zachęcamy do tego zakupu – zwłaszcza, jeśli nie dysponujecie jeszcze oryginalnym Batman Arkham Asylum.

Jak można podsumować taką grę? Urzekła mnie przede wszystkim atmosfera – nie spodziewałem się aż tak dokładnego odwzorowania oryginalnego Batmana. Nastrój jest równie różnorodny jak „tryby” gry – raz jest zabawnie (Joker!), raz naprawdę strasznie (cały wątek Stracha na Wróble jest po prostu mistrzowski!). Jest to przede wszystkim zasługą postaci „głównych złych”, dzieci samego Paula Dini’ego – doskonale tu odwzorowanych. Jest do doskonały (choć nie oryginalny) pomysł w niemal doskonałej oprawie. A to oznacza setki godzin dobrej zabawy. Opłacalna inwestycja.

Written By
More from konadmin

Oddworld: Stranger’s Wrath HD wspierane przez Move i 3D!

Mam dobre i złe wieści na temat Oddworld: Stranger's Wrath HD. Zacznijmy...
Read More
recenzje gier na konsole playstation, xbox, wii, batman-arkham-asylum

Stało się – Joker przejął kontrolę nam Arkham. Uwięziony Batman, utrzymujący radiową łączność z Barbarą Gordon a.k.a. "Wyrocznią", musi wydostać się z Przytułku.

" />