Assassin’s Creed IV: Black Flag – recenzja PlayStation 4

Assassin’s Creed IV: Black Flag to gra wideo studia Ubisoft wydana na PlayStation 4. Jest to bardzo bogata w detale, świetna technologicznie wersja gry, która opowiada o konflikcie asasynów z templariuszami.

Assassin's Creed IV: Black Flag zabiera nas w rajskie tropiki, gdzie wcielimy się w postać zupełnie nowego bohatera.
Assassin’s Creed IV: Black Flag zabiera nas w rajskie tropiki, gdzie wcielimy się w postać zupełnie nowego bohatera.

Nigdy nie byłem fanem serii Assassin’s Creed, ale czwarta odsłona serii robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Szczególnie jeżeli rozpatrywać jej wersję na PlayStation 4, którą postaram się opisać w poniższej recenzji. Tytuł jest przedstawicielem gatunku gier przygodowych, który trafił na komputery osobiste oraz PlayStation 3 i Xboksa 360. Grzechem byłoby nie napisanie okolicznościowego artykułu na temat wersji na konsole nowej generacji. Assassin’s Creed IV: Black Flag bez skrępowania wchodzi na salony elektronicznej rozgrywki, a wszystko dzięki technologii skrywanej w najnowszej konsoli Sony. Rdzeń rozgrywki pozostaje taki sam, zmienia się za to oprawa audiowizualna gry. To oczywiste, że jest to jakość nowej generacji.

Tym razem odwieczne zmagania templariuszy z asasynami mają miejsce w wieku XVIII. Zmieniono kompletnie klimat, wybierzemy się do rajskich tropików, gdzie panuje iście piracki klimat. Wiodącą postacią kampanii głównej jest niejaki Edward Kenway, pochodzący z Walii pirat. Podaje on się za członka legendarnego zakonu asasynów i dowiaduje się o istnieniu tak zwanego Obserwatorium. Dzięki temu urządzeniu byłby on w stanie przyglądać się życiu każdego członka ziemi. Protagonista pokusi się więc o odwiedzenie tego miejsca i skorzystaniu z jego specyficznych umiejętności. Miejscem akcji są Karaiby podczas Hiszpańskiej wojny sukcesyjnej, tak zwany ”Złoty Okres Piractwa”. Podobnie jak w poprzednich odsłonach serii, Ubisoftowi udało się wpleść w scenariusz historyczne miejsca oraz wydarzenia. Całość nadaje rozgrywce niesamowitego klimatu i czyni ten tytuł niesamowitym doświadczeniem w klimatach piratów.

Świat gry został podzielony na główne miasta, do których należą między innymi Kingston, Hawana oraz Nassau. Autorzy gry nie poszli na łatwiznę, każdy port charakteryzuje się odmienną architekturą, co nie wpływa na poczucie znużenia. Oczywiście nie zabrakło małych osad rybacki, plantacji cukru, jaskiń, ukrytych miejsc oraz ciągnących się w nieskończoność plaż. Aby zwiedzić wszystkie dostępne miejsca gracz poświęci naprawdę sporą liczbę czasu, ale warto w tym miejscu podkreślić, że na nowej generacji wszystko zostało podciągnięte do nowych standardów. Ubisoft nie dorzucić nam niczego nowego. Cały obszar rozgrywki, jej rdzeń, charakterystyka oraz wielkość są tym samym co oferują wersje na PlayStation 3 orac Xboksa 360. Mamy więc do czynienia z grą przygodową, w której będziemy się wspinać, skakać, eksplorować otoczenie oraz walczyć.

Merytoryczna strona gry została bez zmian. Autorzy gry odmienili jej stronę audiowizualną, za co zasługują na słowa uznania.
Merytoryczna strona gry została bez zmian. Autorzy gry odmienili jej stronę audiowizualną, za co zasługują na słowa uznania.

Jeżeli o walce mowa, to w tym przypadku autorzy gry wprowadzili nieco zmian. Poziom trudności jest nieco wyższy niż w poprzednich odsłonach, tym nie mniej pojedynczy przeciwnicy nie stanowią dla nas żadnego zagrożenia. System walki został oparty o charakterystyczne dla serii kontry, uniki oraz błyskawiczne uderzenia. Niebezpieczni stają się oni dopiero w grupach, co może zaburzyć naszą kontrolę nad Edwardem. Co ciekawe, główny bohater tym razem może dzierżyć w dłoniach nawet dwa miecze oraz dodatkowo pistolet. Podczas rozgrywki otrzymamy mnóstwo zadań typowo skradankowych, co zaliczam sobie za plus w Assassin’s Creed IV: Black Flag. Gra pozwala w tym momencie wykorzystać wszystkie atuty naszego bohatera, poczuć się prawdziwym łowcą, a nie tylko zwykłym bandziorem, nad którym wisi wydmo stryczka.

Jeżeli chodzi o wersję na PlayStation 4, to na pierwszy rzut oka zauważalne są różnice w rozdzielczości. Z każdą kolejną lokacją odkrywamy coraz to nowe smaczki graficzne, szczegóły oraz coraz to wyższe punkty widokowe. Pierwotnie Assassin’s Creed IV: Black Flag śmigało w rozdzielczościach 900p i 30 klatkach na sekundę. Aktualizacja na PlayStation 4 podciągnęła standardy do 1080p oraz 60 klatek. Manewr ten wyszedł świetnie, ponieważ ostrość obrazu poszybowała w górę, a i otoczenie jest wzbogacone o sporą liczbę szczegółów. Nie można tutaj porównywać obydwu wersji sprzętowych, starsze konsole wyraźnie nie wyrabiają z generowaniem rzeczywistego obrazu cyfrowych Karaibów. Do najbardziej efektownych usprawnień zaliczam gęsty, i bardziej realistyczny deszcz, który dodatkowo ocieka po innych teksturach. Piękne oświetlenie, przebijające się przez bujną roślinność promienie słońca zmieniają natężenie. Cieszą również zadziwiająco dokładnie odwzorowane cienie naszych postaci. Energia płynąca z nowej konsoli Sony przejawia się najbardziej w zasięgu widzenia naszej postaci. Wpływa to bezpośrednio na odbiór tego bajecznie wyglądającego świata. Seria Assassin’s Creed zawsze słynęła z bardzo ciekawych panoram miejskich, tak tutaj, ”widokówki” rajskich tropików wyglądają fenomenalnie.

O ile zasięg widzenia na konsolach poprzedniej generacji był spory, tak teraz, na PlayStation 4, oddalanie się od dowolnych obiektów nie wpływa znacząco na ich rozmycie. Jest to o tyle ważne, że z oddali jesteśmy w stanie zauważyć ruszające się postaci, falujące na wietrze drzewa oraz statki. Horyzont jest bogaty w szczegóły niemalże w całej rozciągłości. Jest to o tyle oszałamiające, że nic się nie dogrywa, nie generuje z opóźnieniem, a wszystko to co widzisz w oddali, autentycznie wygląda również z bliska – i na odwrót. Efekt przestrzeni jest niesamowity, to wielka zaleta Black Flag na konsolach nowej generacji. Jeżeli chodzi o animację postaci, to ta pozostała bez zmian. Edward nadal chodzi płynnie w 30 klatkach na sekundę i nie możemy się do tego absolutnie przyczepić.

Moc nowej generacji to przede wszystkim możliwości generowania otoczenia, oraz bardzo wysoka rozdzielczość. W tej grze, w wersji na PlayStation 4, możesz dokładnie zaplanować każdy ruch, z oddali obczaić sobie drogę do celu, to w którym miejscu skręcisz, jak ominiesz jakiś budynek oraz gdzie aktualnie znajdują się przeciwnicy. Jeżeli nie miałeś jeszcze do czynienia z Assassin’s Creed IV: Black Flag, to absolutnie polecam Ci wersję na PlayStation 4. Jest to doznanie, którego oczekiwaliśmy od gier przygodowych nowej generacji. Ciekaw jestem jak prezentować się będą kolejne odsłony tej serii na platformie Sony.

[P.S. – recenzja jest dedykowana użytkownikom PlayStation 4, jak również jest osobistym poglądem autora na poziom wykonania gry Assassin’s Creed IV: Black Flag na platformie nowej generacji] 

OCENA 8.5/10

+PIĘKNE WIDOK I OGROMNY ZASIĘG WIDZENIA

+MNÓSTWO DODATKOWYCH DETALI OTOCZENIA

+WYSOKA ROZDZIELCZOŚĆ 1080P

-TO SAMO ŚRODOWISKO CO W PRZYPADKU PS3/X360

-ANIMACJA GŁÓWNEGO BOHATERA

-POMNIEJSZE WPADKI ANIMACJI I ZWOLNIENIA

Written By
More from Patryk

Ubisoft wypowiedziało się na temat grafiki w Assassin’s Creed: Unity

Parę dni temu firma Ubisoft oficjalnie zapowiedziała nową grę – Assassin’s Creed:...
Read More